Myśleć globalistycznie – Mateusz Sanicki

Wokół panującej sytuacji związanej z covidem narosło do tej pory mnóstwo teorii spiskowych, które wprawiły w osłupienie i sparaliżowały umysły społeczeństw na całym świecie. Histeria ta, sztucznie wygenerowana, na pewno musi mieć konkretne podłoże oraz konkretny cel. Przekonany jestem na podstawie analizy wielu źródeł oraz rozmów, że to co nas dotyka nie jest tylko teorią spisku, ale sprytnie przygotowaną mistyfikacją, mającą na celu dokonanie przewrotu, jakiego jeszcze świat nie widział.

Smutna teza jest następująca. Świat stał się własnością międzynarodowego, wszędobylskiego kapitału, a ten z kolei znajduje się w rękach wąskiej grupy lobbystów i grup wpływu, których celem jest pozbawienie wolności i suwerenności oraz obalenie własności prywatnej oraz państw narodowych. Siłą globalnej machiny są właściwie nieograniczone zasoby finansowe zdolne do przekształcenia świata na modłę jakiegoś szaleńca u steru światowego rządu. Wykonawcami planu globalistów stali się niesuwerenni politycy, którzy w swoich decyzjach przedkładają wolność i mienie narodowe na myślenie globalistyczne. Pragnę zwrócić uwagę, że nie przypadkowo zainstalowano w Polsce bank J.P Morgan, a także funkcję premiera powierzono banksterowi Mateuszowi Morawieckiemu bo takie ruchy w znacznej mierze ułatwią międzynarodowym korporacją pracę i wykonanie ich szatańskiego planu zniewolenia poszczególnych społeczeństw.

Na czym polegać ma to zniewolenie? Upada drobna i średnia lokalna przedsiębiorczość, nie ma miejsca dla tradycyjnego wzbogacenia się w duchu arystotelesowskiej chrematystyki, co wiązałoby się z uprawą roli, polowaniem, łowieniem ryb, a na tapetę wkraczają świątynie nowoczesności takie jak ogromne galerie handlowe, międzynarodowe restauracje, zagraniczne banki i zagraniczni przedsiębiorcy. Powoli acz systematycznie wypiera się z umysłu przywiązanie do rodzimych wartości na rzecz właśnie takiego myślenia globalistycznego. Wszystko to pod pozorem ochrony zasobów Matki Ziemi, która dla niektórych kręgów świata zachodniego jest osią światopoglądu i myślenia a jej niszczenie jest amoralne przez co trzeba wziąć Ją pod opiekę i ochronić przed zbójecką grabieżą ze strony mikro, małych i średnich przedsiębiorców z lokalnych terenów.

Globalista myśli internacjonalistycznie podobnie jak komunista. Przesadą nie jest to, że świat jaki znamy staje się jedną globalną wioską, bez granic, bez różnic rasowych, bez różnic płci, za to z ogromną dozą tolerancji, braku dyskryminacji, bez homofobii i z olbrzymim ładunkiem demokratyzmu, a to wszystko pod ścisłym nadzorem żandarmów strzegących własnych interesów. Na siłę jeszcze chce się nam wcisnąć szczepionkę, która nie jest jeszcze nawet testowana klinicznie, a rządy poszczególnych państw testują społeczeństwa, czy są dostatecznie przygotowane do zaaplikowania sobie śmiercionośnego narzędzia zniewolenia pod postacią szczepionki koncernu międzynarodowego.

Wielki Reset, o którym głośno w ostatnich miesiącach już trwa. Szkoda tylko, że nie wygląda to tak jak za dotknięciem czerwonego guzika w pilocie telewizora. Jeden ruch i ekran staje się czarny. Zmiany zachodzą stopniowo, a w celu zredukowania szoku wywołanego zmianami stosuje się zasłony dymne i taktykę na zmylenie przeciwnika. Nowości jakie przygotowali nam specjaliści od naprawy świata to rodzaj heglowskiego schematu: teza, antyteza, synteza. Tradycja, anty tradycja, suwerenność, zniewolenie, własność, korporacjonizm, a to wszystko równa się… sami państwo dokończcie.

Mateusz Sanicki

Za: konserwatyzm.pl (29 listopada 2020) – [Org. tytuł: «Sanicki: Myśleć globalistycznie»]

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Trudno nie zgodzić się z Autorem, wszak każdy kto ma oczy do patrzenia, uszy do słuchania i inne zmysły powinien zauważyć rzeczy oczywiste. Niestety nie zawsze tak jest, nawet gdy ktoś jest obdarzony orlim wzrokiem i wieloneuronowym mózgiem, bo w analizach tego rodzaju niemal zawsze brakuje konkluzji. Bo bez znalezienia PRZYCZYN nie można prawidłowo ustawić faktów, a w wymiarze zdarzeń społecznych bez znalezienia SPRAWCÓW przyczyn, nie można w ogóle zrozumieć historii.

Weźmy zatem słuszne spostrzeżenie: „Świat stał się własnością międzynarodowego, wszędobylskiego kapitału, a ten z kolei znajduje się w rękach wąskiej grupy lobbystów i grup wpływu.Któż to jednak reprezentuje te „wąskie grupy lobbystów i grupy wpływów” – odpowiedź nie pada. A szkoda, bo odpowiedź jest i oczywista, i konieczna.

A odpowiedź narzuca się sama, nawet gdy leniwy sięgnie tylko do kilku doniesień prasowych i analiz. Wszystko wtedy ułoży się w przejrzysty obraz, wszystko stanie się bardziej zrozumiałe, informacje o wydarzeniach światowych nie ograniczą się jedynie do skutków, ale i wskażą PRZYCZYNY, wskażą ŹRÓDŁO. Tylko… po co o tym mówić, po co ukazywać jak jest, skoro większość woli żyć w ułudzie, ciemnościach, mitach i woli śmiać się ze wskazanych im a niewygodnych „teorii konspiracji”.

 

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content