Niemiecka policja chce powrotu granic

Aktualizacja: 2015-08-19 9:55 am

Przewodniczący związków zawodowych niemieckiej policji stwierdził publicznie, że Niemcy poważnie powinny domagać się od Unii Europejskiej przywrócenia kontroli granicznych. Rainer Wendt wypowiedział przy tym fakt oczywisty chyba dla każdego: kontrola granic to fundamentalny instrument zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego w państwie.

Niewątpliwie jednak możemy się spodziewać nawałnicy krytyki wypowiedzi Wendta z kręgów unijnych: szef niemieckich policyjnych związków powiedział bowiem nie tylko, że kontrole graniczne umożliwią skuteczne zwalczanie przestępczości, ale także, że zatrzymają one napływ nielegalnych imigrantów i umożliwią ich odsyłanie do miejsca, w którym weszli oni na terytorium strefy Schengen.

„Z punktu widzenia policji powrót do kontroli granicznych byłby najlepszym ze wszystkich środków” – powiedział Wendt w wywiadzie prasowym. Umożliwiłoby to skuteczną walkę z przestępczością i nielegalną imigracją do Niemiec. Skąd takie niespodziewane stanowisko pana Wendta? Otóż opiera on swą tezę na doświadczeniach niedawnego szczytu G7 (na początku czerwca) w Bawarii. Wówczas niemiecka policja zatrzymała nagle, w ciągu kilku zaledwie dni, tysiące przestępców. Dlatego, że w związku ze szczytem tymczasowo przywrócono kontrole na niemieckich granicach. Gdyby nie kontrole, te kilka tysięcy poszukiwanych przestępców nie zostałoby ujętych. Wendt mówił też o nielegalnych imigrantach, którzy zgodnie z unijnym prawem powinni pozostać w kraju, do którego trafili zaraz po przekroczeniu zewnętrznej granicy UE. Tymczasem z reguły z Włoch, Grecji czy Hiszpanii próbują oni przedostać się dalej do bogatszych krajów unijnych: do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Domagał się też większych środków finansowych dla policji i co najmniej tysiąca nowych funkcjonariuszy, w przeciwnym razie walka z bandami przemytniczymi (także przemycających za ogromne pieniądze nielegalnych imigrantów) będzie walką z wiatrakami, a niemiecka policja nie będzie nawet w stanie przeanalizować wszystkich zebranych dowodów.

Postulaty szefa niemieckich związkowców wydają się zupełnie oczywiste. Własne granice i ich kontrola to fundamentalne uprawnienie każdego państwa, służące zapewnieniu bezpieczeństwa jego obywatelom i zagwarantowaniu poszanowania jego porządku prawnego. W olbrzymim skrócie sytuację można porównać do własnego domu: nie otwieramy w nim na noc drzwi na oścież, nie wpuszczamy doń każdego, bez choćby rzucenia okiem, kto w ogóle stoi za drzwiami, a tym bardziej nie wpuścimy do swojego domu przemytników, handlarzy narkotykami czy bronią, przestępców, albo imigrantów, którzy zajmą nam jeden pokój, będą się domagać darmowego wyżywienia i ubrania, dostępu do służby zdrowia i edukacji, a potem stwierdzą, że chcą u nas zaprowadzić szariat.

Tymczasem prawie wszystkie państwa UE, a także Norwegia i Szwajcaria, należą do Strefy Schengen. Tylko Wielka Brytania i Irlandia nie są pełnymi członkami z własnej woli, a Chorwacja, Rumunia i Bułgaria nadal są kandydatami. Zgodnie z tym układem, od 1995 roku zniesiono całkowicie kontrole graniczne wewnątrz UE – można je jedynie czasowo przywrócić w związku z wyjątkowymi wydarzeniami, jak międzynarodowe spotkania i konferencje czy mistrzostwa sportowe. Obywatele państw, których dotyczy obowiązek wizowy wobec Unii, są kontrolowani jedynie przy pierwszym przekroczeniu granicy zewnętrznej UE. Potem mogą się już poruszać swobodnie. „Otwarcie granic” uzasadniane jest wolnością i wygodnością podróżowania, w praktyce ma jednak przede wszystkim wymiar światopoglądowy, ideologiczny: jest znakiem postępującej federalizacji i budowy jednego „państwa” unijnego. Praktycznymi następstwami zniesienia kontroli granicznych jest właśnie niekontrolowane rozprzestrzenianie się przestępczości oraz przepływ nielegalnych imigrantów (jak chociażby obecny problem wzdłuż kanału La Manche, gdzie imigranci ze strony francuskiej za wszelką cenę próbują przedostać się do Wielkiej Brytanii).

Michał Soska

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=83026 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]