Droga do samounicestwienia – Piotr Doerre

Aktualizacja: 2012-07-9 9:21 pm

Mężczyźni z wielkimi jak szpule od nici krążkami rozciągającymi małżowiny uszne i wszczepionymi pod skórę implantami imitującymi rogi, kobiety z wylewającymi się spod skąpych ubrań ohydnymi, wielobarwnymi tatuażami; kolczyki pokrywające całe połacie ciała, przekłute nosy, rozszczepione języki, demonicznie zmodyfikowane szkłami kontaktowymi oczy. Wszyscy wstrętni aż do bólu. Niektórzy prawie nadzy. Czy jesteśmy w wiosce jakiegoś oddającego się demonicznym kultom prymitywnego plemienia? A może w piekle? Niezupełnie. Tak mogą wkrótce wyglądać przechodnie na ulicach przeciętnego polskiego miasta.

A zaczęło się tak niewinnie. Tatuaż, będący w przeszłości domeną marginesu społecznego, w latach osiemdziesiątych zaczął się rozpowszechniać pośród członków subkultur młodzieżowych. Jak zazwyczaj dzieje się z wieloma zjawiskami tego typu, promotorami tej mody stały się przede wszystkim gwiazdy rocka i muzyki pop. Długo jednak tatuowano sobie przede wszystkim niewielkie, delikatne wzory, aż kilkanaście lat temu karierę zaczął robić piercing – przekłuwanie skóry w rozmaitych miejscach i umieszczanie w uczynionych tak otworach metalowych kolczyków o zróżnicowanych rozmiarach. To uruchomiło prawdziwą lawinę. Dziś widok kolczyków w nosie, języku czy pępku u normalnie z pozoru wyglądających osób przestał szokować już w nawet stosunkowo konserwatywnych środowiskach.

Na promocję w mediach mogą za to liczyć coraz bardziej ekstremalne modyfikacje ciała, znane z kultur prymitywnych, przed wieloma wiekami zarzucone zupełnie przez naszą kulturę. I tak miejsce tatuażu powoli zajmuje skaryfikacja, czyli wykonywanie trwałych nacięć na skórze (sic!), piercing zaś twórczo rozwijany jest w postaci wszczepiania pod skórę implantów o coraz to bardziej nieprawdopodobnych rozmiarach i kształtach oraz – wiążących się z przebijaniem skóry – praktyk podwieszania. Odbywają się już festiwale „modyfikacji ciała”, przy czym w przeciwieństwie do popularnych od lat operacji plastycznych, zjawisko to obejmuje wyłącznie oszpecanie się, czyli takie modyfikacje, które zmierzają w kierunku odwrotnym do klasycznych wzorców ludzkiego piękna. Branża ma więc swoje „gwiazdy” – cieszące się tym większą „sławą”, im ohydniej wyglądają.

Po co to robią? Co sprawia, że ludzie nie czują się dobrze we własnym ciele i postanawiają je zmienić? Pewnie to samo, co wywołało lawinę face”‘liftingów i rozmaitych operacji plastycznych. Porzucenie tradycyjnej moralności (spójrzmy, jak moda ta wiąże się hipererotyzacją kultury, promocją nagości, „wolnej miłości” i dewiacji seksualnych), próżność, poczucie wyobcowania i pustka duchowa. Z tym, że dążenie do osiągnięcia jakiegoś (cóż, że często tandetnego) ideału piękna zastąpił bunt przeciw samemu pięknu, wręcz usilne poszukiwanie brzydoty, a wreszcie dążenie do zła, ba, jego otwarta manifestacja i uwielbienie. Co może być na końcu takiej ścieżki, wyznaczonej przez oszustwo, zło i brzydotę? Tylko rozpacz. I samounicestwienie.

Piotr Doerre

Artykuł Piotra Doerre opublikowany został w 27 nr. dwumiesięcznika “Polonia Christiana”. Magazyn jest już dostępny w kioskach, dobrych salonach prasowych oraz na stronach ksiegarnia.piotrskarga.pl i epch.poloniachristiana.pl.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=58613 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]