Testament świstkiem papieru?

Według napływających informacji, Prymas Polski Arcybiskup Józef Glemp zamierza złamać testament niedawno zmarłego księdza Jana Twardowskiego i pochować go w budowanej świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Ksiądz Jan Twardowski, poeta, kaznodzieja, prozaik, zmarły 18 stycznia w wieku 91 lat, zażyczył sobie w spisanym przed śmiercią testamencie skromny pochówek na Powązkach, lecz – jak podaje dziennik „Nowy Dzień” [organ wydawnictwa Agora czyli Gazety Wyborczej] – Prymas zamierza pochować księdza Twardowskiego w podziemiach Świątyni. Siostrzeniec księdza Twardowskiego, Cezary Andrzejewski jest oburzony: „Jest specjalny aneks do jego testamentu, gdzie sobie ewidentnie życzy, by być pochowanym na Powązkach […] Dwa lata temu kupił tam kwaterę, zaraz obok grobu swoich rodziców”.

KOMENTARZ BIBUŁY: Nie po raz pierwszy widzimy łamanie zapisów testamentu. Po śmierci papieża Jana Pawla II dowiedzieliśmy się, że jego długoletni Sekretarz, Arcybiskup Stanisław Dziwisz złamał testament nakazujący zniszczenie osobistych zapisków Papieża (swoją drogą dziwna to prośba… temat na osobną dyskusję) i obiecał przechować zapiski. Teraz Prymas Polski łamie testament znanego księdza (tłumacząc się tym, że posiada się taką możliwość prawną: biskup może zmienić testament księdza) i zamierza pośmiertnie wykorzystać go jako maskotkę dla ściągania wiernych i turystów do nowo powstającego kościoła-potworka architektonicznego, oczka w głowie Prymasa („Galeria zdjęć” do obejrzenia na oficjalnej stronie internetowej). Po co zatem sporządza się testamenty? Czy liczą się jeszcze spisane w testamencie życzenia? No i – pytanie szersze – po co Warszawie Świątynia w takim kształcie architektonicznym? Dość brzydoty sakralnej!

 

Opracowanie: WWW.BIBULA.COM na podstawie: materiałów redakcyjnych

Skip to content