Stolica Apostolska potępia wszelkie formy antysemityzmu…

Watykański Sekretarz Stanu wziął udział w wirtualnym sympozjum poświęconym antysemityzmowi. „Stolica Apostolska potępia wszelkie formy antysemityzmu, przypominając, że takie akty nie są ani chrześcijańskie, ani ludzkie” – powiedział kard. Pietro Parolin. Spotkanie zorganizowała ambasada Stanów Zjednoczonych przy Stolicy Apostolskiej.

Purpurat podkreślił, że dla chrześcijanina antysemityzm jest odrzuceniem własnej tożsamości i korzeni, a więc wiąże się z popadnięciem w sprzeczności. „Żydzi i chrześcijanie mają wspólne bogate dziedzictwo duchowe, które musi być szanowane i doceniane” – podkreślił kard. Parolin.

Dodał, że antysemityzm musi spotkać się ze strony każdego chrześcijanina z jednoznacznym potępieniem. Papież Franciszek w swojej encyklice „Fratelli Tutti” zaznaczył, że rasizm jest jednym z przejawów współczesnej „kultury wykluczenia”, która znajduje wyraz w ideologiach. Jednym z powodów powracania rasizmu jest, zdaniem Ojca Świętego, „utrata znaczenia historii”. Bez pamięci o minionych błędach jesteśmy skazani na ich powtarzanie.

Watykański Sekretarz Stanu uważa, że oprócz żywej pamięci historycznej, do walki z antysemityzmem potrzebny jest także dialog międzyreligijny. Jego celem jest promowanie zaangażowania na rzecz pokoju, wzajemnego szacunku, ochrony życia, wolności religijnej i troski o stworzenie. „Mam nadzieję, że im więcej chrześcijan i Żydów będzie wzrastać w braterstwie, przyjaźni społecznej i dialogu, tym mniej będzie w nas antysemityzmu” – zakończył kard. Parolin.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Za: VaticanNews (20 listopada 2020) – [Org. tytuł: «Dialog międzyreligijny narzędziem walki z antysemityzmem»]

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: „Stolica Apostolska potępia wszelkie formy antysemityzmu, przypominając, że takie akty nie są ani chrześcijańskie, ani ludzkie.” Oczywiście, jak od ponad pół wieku ma to miejsce w posoborowym Kościele katolickim, Stolica Apostolska myli się w swoim potępieniu „wszelkich form antysemityzmu”, ponieważ nie operuje żadnym klarownym pojęciem tegoż „antysemityzmu”.

A według definicji strony żydowskiej „wszelkimi formami antysemityzmu” może być np. opieranie się terroryzmowi państewka o oficjalnej nazwie „Izrael”; może być wskazywanie grupowo-etnicznych przywilejów ludzi, którzy zawładnęli przemysłem rozrywkowo-filmowym i medialno-informacyjnym, niszcząc swą produkcją tkankę społeczną; może być wskazywanie nadreprezentacji grupy etniczno-religiijnej w koncentracji majątku globalnego czy w decyzyjnych ośrodkach; może być ukazywanie nadreprezentacji w promowaniu największych plag społecznych – aborcji, pornografii, genderyzmu; może być kontestowanie dogmatów Nowej Religii Holokaustu, których naruszenie zostało spenalizowane… Listę „wszelkich form antysemityzmu” można ciągnąć.

Zatem jakakolwiek dyskusja na temat „antysemityzmu” staje się jałowa, stronnicza i bezproduktywna, dopóki strony dialogu nie bedą operowały neutralną i obiektywną definicją. Jak na razie nie zanosi się na to, a hierarchia posoborowego Kościoła nie tylko przyjęła definicję opracowaną przez stronę przeciwną, nie tylko współuczestniczy w procederze inżynierii społecznej, nie tylko niszczy wiarę, ale staje po stronie manipulatorów oraz… po stronie prawdziwych antysemitów.

Bo prawdziwywym antysemityzmem jest upewnianie tych, którzy odtrącili Logos i przez dwa millenia trwają w błędzie, upewnianiu ich że czynią dobrze i że dążą jakąś inną swoją ścieżką do Zbawienia. Prawdziwi antysemici to posoborowa hierarchia, z Papieżami na czele, którzy prowadząc niebezpieczny „dialog” zamiast prawdziwej ewangelizacji, upewniają Nienawidzących Chrystusa, że dążą po swojemu do Zbawienia. I to jest właśnie nienawiść do narodu żydowskiego, to jest prawdziwy antysemityzm nie dbający o dobro dusz i utwierdzający, że błędna i ślepa droga, którą kroczą na zatracenie, jest czymś chwalebnym i kierującym do Boga.    

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content