Kieleccy grzybiarze twierdzą, że terroryzuje ich rumuńska mafia

Aktualizacja: 2019-10-2 9:09 am

Grzybiarze z okolicy Kielc boją się chodzić do lasu. Twierdzą, że terroryzuje ich rumuńska mafia, która odbiera im zbiory.

Jak informują lokalne media wielu grzybiarzy, zwłaszcza z gmin Bieliny, Łagów i Nowa Słupia, boi się chodzić do lasu. Ma tam bowiem grasować „rumuńska mafia”, która siłą odbiera im zebrane grzyby, uciekając się do przemocy w wypadku oporu. „Przyjeżdżają w kilka busów i wysypuje się z nich kilkadziesiąt osób” – stwierdziła jedna z okolicznych mieszkanek. „Jak spotkają jedną osobę, podchodzą z gazem, pryskają po oczach i zabierają kosz z grzybami” – powiedział Radiu Kielce jeden z grzybiarzy – „W Złotej Wodzie kobietę pobili, pod Bielinami chłopa potraktowali gazem. Kobiety już nie chodzą na grzyby bo się boją, ale chłop też się nie obroni jak podejdzie do niego kilku innych”.

Inny grzybiarz twierdzi, że „mafia grzybowa” próbowała mu odebrać koszyk. Interweniujący policjanci mieli go przekonywać, żeby odstąpił od oskarżenia aby nie narażać się na ich zemstę. Sygnały o takich napaściach miały też dojść do wójta gminy Bieliny, który poprosił świętokrzyską policję o nadzór nad grzybiarzami. Dziennikarzowi Radia Kielce udało się sfotografować na leśnym parkingu grupy śniadych mężczyzn i samochody na rumuńskich numerach. Policja podejrzewa, że to nie Rumuni a legalnie przebywający w Polsce Romowie, którzy mają w okolicy swoje obozowiska.

Policjanci przyznają, że otrzymali zgłoszenia o napaściach na grzybiarzy. Twierdzą jednak, że z trzech otrzymanych zgłoszeń wszystkie okazały się fałszywe. Jedno z nich miało na przykład dotyczyć kradzieży telefonu – na miejscu patrol odkrył,że mężczyzna jest nietrzeźwy a telefon ma w kieszeni.

Ataki „mafii grzybowej”, o ile są prawdą, mają zapewne związek z tym, że po ostatnich deszczowych dniach nastąpił w okolicy wysyp grzybów. Pojawiły się tam na przykład borowiki szlachetne, za które na skupie można dostać do 20 złotych. Zdaniem grzybiarzy sprawna rodzina może w ten sposób zarobić nawet tysiąc złotych dziennie. Jeszcze więcej można dostać sprzedając je bezpośrednio do Niemiec – w związku z ograniczeniami nałożonymi na niemieckich grzybiarzy tam kilogram tych grzybów może być warte nawet 40 złotych.

Źródło: Radio Kielce, Echo DniaAutor: WM

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=110073 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]