Siergiej Andriejew stwierdził, że Polacy powinni dopełnić te czynności sami.
Będący gościem w programi „Warto Rozmawiać” ambasador Rosji stwierdził: Pragnę przypomnieć, że zwłoki uczestników katastrofy smoleńskiej znajdowały się w Rosji trzy dni. W tym czasie przeprowadzono najbardziej wstępne procedury identyfikacji zwłok. W ciągu tych trzech dni przeprowadzenia jakiejkolwiek wiarygodnej identyfikacji nie było po prostu możliwe.
Stwierdził także, że z powodu pośpiechu związanego z organizacją pogrzebów szczątki ofiar zostały przekazane w takim stanie, w jakim się znajdowały. Stwierdził również: Wychodziliśmy z założenia, że dalsze procedury identyfikacji Polacy przeprowadzą już samodzielnie.
Dodał także, że odpowiedzialność za tym ci z ciałami działo się po 12 kwietnia spoczywa wyłącznie po stronie polskiej.
Z powodu problemów związanych z identyfikacją ciał, szczątki niektórych z ofiar katastrofy były już ekshumowane. Badanie wykazało błędy w identyfikacji ciał zmarłych. Obecnie Prokuratura Krajowa zadecydowała o ekshumacji wszyskich ofiar, z wyjątkiem tych, które były już poddane tej procedurze.
Po ostatnich deklaracjach rządu o pojawieniu się nowych dowodów w sprawie katastrofy, strona rosyjska jednoznacznie odrzuciła jakiekolwiek oskarżenia o przyczynieniu się Rosji do katastrofy.
kresy.pl / dorzeczy.pl