List otwarty do papieża Franciszka. Kim są faryzeusze XXI wieku?

Drogi Papieżu Franciszku,

Popierałam i broniłam Cię wiele razy w tym roku. Nawet wtedy, gdy nie byłam dokładnie pewna co powiedziałeś – zawsze dawałam ci kredyt zaufania i stałam za Tobą wobec tych którzy Cię krytykowali. Jednak w odniesieniu do Twoich niedawnych komentarzy potępiających „sztywne” trzymanie się doktryny i określenie tego jako faryzeizm muszę z ciężkim sercem nie zgodzić się z Tobą:

Pewnie niektórzy z was to pamiętają. Nie wolno było nawet napić się kropelki wody. A przy myciu zębów trzeba było uważać, by nie połknąć wody. Ja sam kiedyś jako młody chłopak spowiadałem się z tego, że przystąpiłem do komunii, choć zdawało mi się, że jakiś łyczek wody wpadł mi do środka. To prawda. Gdy Pius XII zmienił dyscyplinę, już odezwały się głosy: «Herezja! Tak nie może być! Naruszył dyscyplinę Kościoła!». Tylu faryzeuszy się zgorszyło, że Pius XII uczynił jak Jezus: dostrzegł ludzką potrzebę. Biedni ludzie cierpiący w upale. Księża, którzy odprawiali trzy Msze, ostatnią o pierwszej po południu, na sucho. Taka była kościelna dyscyplina. I tacy byli faryzeusze z tym swoim rygoryzmem: sztywni na zewnątrz, a w środku, jak powiedział Jezus, przegnici, słabi aż do zgnilizny. Mroczni w sercu. Także nasze życie może się takie stać – zaznaczył Papież. – I powiem wam, że czasem, gdy spotykam takich ludzi, takich chrześcijan o słabym sercu, nie opartym na Jezusie jako skale, a za to bardzo sztywnych na zewnątrz, modlę się: «Panie, podłóż im skórkę od banana na drodze, niech fikną niezłego kozła, niech się zawstydzą z powodu swej grzeszności i tak niech spotkają Ciebie, który jesteś Zbawicielem”. Ech, ile razy jakiś grzech powoduje wstyd i potem spotkanie z Panem, który przebacza, tak jak było z tymi chorymi, którzy przychodzili do Pana, by wyzdrowieć.

Masz rację, mówiąc, że faryzeusze w pierwszym wieku w Jerozolimie byli politykami. Nie byli zainteresowani duchowością żydowskiej wiary w żadnej z jej form. Wszyscy oni byli zainteresowani zaspokajaniem swoich żądzy władzy i swojego statusu wśród ludzi. W ten sposób pogardliwie „trzymali” lud Boży. Używali zasad i przepisów, aby utrzymać ludzi w niewoli.

Ale Ojcze Święty, nie rozumiesz tego? …

Religijni politycy XXI wieku – Walter Kasper i Cormac Murphy O’Connor – są twoimi przyjaciółmi na tym świecie. Oni są tymi, którzy starali się przejąć kontrolę nad Synodem, Oni manipulowali mediami. Oni są tymi którzy załatwiają swoje sprawy i ustawiają swoich ludzi na pozycji biskupów aby wprowadzać swój własny plan polityczny, a oni naprawdę, naprawdę nigdy nie powinny tam się się znaleźć (Kieran Conry).

Podobnie jak faryzeusze z pierwszego wieku w Jerozolimie, są przede wszystkim związani z ich własnymi żądzami władzy i statusu wśród ludzi. Ukrywają to za zasłoną (dymną) słów i zwrotów, które wydają się oferować zbawienie, ale w rzeczywistości są puste jak zasady i przepisy sprzed 2000 lat. Utrzymują lud Boży w pogardzie, oferując mu pozorne rozwiązania związane z problemem grzechu. Oni tego nie robią trzymając lud w niewoli zasad i przepisów, lecz dążą do zniesienia wszystkich zasad i przepisów aby zapoczątkować klimat relatywizmu. Kiedy ludzie zaczną relatywnie postrzegać swój grzech, zasady i przepisy przestaną obowiązywać, i w konsekwencji ich grzech też przestanie istnieć.

Ojciec Święty nie widzisz tego? Prawdziwi faryzeusze XXI wieku działają utrzymując Lud Boży w niewoli ich własnych grzechów.

Nie wiem, jak działa Kościół w Argentynie. Czuję że istnieją pewne różnice kulturowe w Europie, których być może nie jesteś w pełni świadom. Widzisz, tu Kościół przetrwał dzięki tym, którzy pozostali wierni nauczaniu Kościoła. Kościół poniósł duże szkody tutaj w ciągu ostatnich 50 lat od ludzi, którzy chcą wprowadzić własny program polityczny – umieszczenie Człowieka w centrum wiary, a nie Chrystusa. Prawdę i piękno Chrystusa – prawdziwą duchowość i serce wiary katolickiej zostały niemal całkowicie zastąpione przez nic więcej jak syntetyczny substytut.

Rozumiem twoje orędzie miłosierdzia. Chcesz dotrzeć do tych, których wiara nie jest bezpieczna (jest zagrożona) – do tych, którzy być może cierpią przez brak właściwej edukacji religijnej i katechezy i nigdy nie poznali, prawdziwego Jezusa ani Jego miłości. Wiem, że jest wielu, którzy są już ugruntowani w wierze, którzy nie rozumieją, dlaczego używasz takich metod – ja to rozumiem. Ale są też tacy, którzy chcą przekształcić to posłanie na własną korzyść. Miłosierdzie, które oferuje Kasper skupia się tylko na życiu doczesnym. Szuka on tylko sposobu na usatysfakcjonowanie człowieka. Nie wspomina w żaden sposób jak by to wpłynęło na życie ludzi w przyszłym życiu. Pozwolić ludziom pozostać w grzechu śmiertelnym to znaczy nie zważać na Bożą prawdę i Bożą sprawiedliwość. Jak nauczanie Kaspera o miłosierdziu wpłynie na czas przebywania ludzi w czyśccu – lub w jeszcze gorszym miejscu? Czy to jest prawdziwe miłosierdzie?

Ojcze Święty, podziwiam twoją odwagę podjęcia tak ciężkiego krzyża i zostania papieżem i modlę się za ciebie każdego dnia. Proszę Cię Ojcze Święty, błagam – nie daj się zwieść tym, którzy chcą umieścić człowieka w centrum wiary katolickiej. Jezus nie przyszedł aby przypodobać się ludziom. Przyszedł on aby wyzwolić nas od nas samych. Proszę rozpoznaj kim tak naprawdę są faryzeuszy XXI wieku.

Kocham cię i polecam Cię w moich modlitwach 

Clare Short

Źródło informacji http://faithinourfamilies.com

Za: Rzymski katolik (16 grudnia 2014) | http://rzymski-katolik.blogspot.com/2014/12/list-otwarty-do-papieza-franciszka-kim.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content