Rzecznik prasowy pułkownika Kuklinowskiego?

Wiele osób interesuje się tym dlaczego ani ja, ani (ostatnio) Grzegorz Braun, nie jesteśmy zapraszani do Telewizji Trwam. Ja szczerzę mówiąc ani na to nigdy nie liczyłem, ani nie chciałem o to zabiegać, choć różni ludzie mnie do takiej aktywności namawiali. Nie widzę też siebie w roli zaproszonego tam gościa, bo i niby o czym miałbym opowiadać?

Telewizja Trwam zaprasza głównie ludzi z uniwersytetów, bo taki jest profil tej stacji i tak Ojciec Dyrektor rozumie prowadzenie misji wśród wiernych. Chodzi o to, by religię połączyć jakoś z nauką, by wierni, którzy spychani byli i są nadal na margines mogli zobaczyć, że poważni i znani profesorowie także nie wstydzą się Pana Boga i mówią o tym otwarcie. Ja mam inną misję i ona się w żaden sposób nie wpisuje w plany Telewizji Trwam. Przynajmniej na razie. Nie martwię się więc tym, że nikt mnie tam nie zaprasza. Ciekawi mnie jednak coś innego, ciekawi mnie ta odkryta tu wczoraj przez komentatorów dwoistość dotycząca niektórych zapraszanych tam gości. Jak to jest drodzy czytelnicy, że doktor Jerzy Bukowski z Krakowa, który objawił się nam wczoraj jako wychowawca poborowych, w czasie kiedy pionem militarno propagandowym rządzili Kiszczak z Jaruzelskim, a następnie jako jeden z akolitów znanego ateisty-komunisty, propagatora treści antykościelnych, zajadłego antyklerykała, Andrzeja Nowickiego, jest stałym gościem w Telewizji Ojca Rydzyka? Ja tego, przyznam zrozumieć nie potrafię. Może po prostu Jerzy Bukowski ukrywał prawdę o sobie? No ale trzeba mieć trochę przytomności przecież. W epoce internetu i powszechnej digitalizacji druków zwartych, otrzymanie informacji i wszystkich publikacjach Jerzego Bukowskiego, nie stanowi żadnego problemu. Nikt z nas oczywiście nie chciał robić panu Bukowskiemu najmniejszej przykrości, ani tym bardziej narażać go na straty, zwłaszcza, że ostatnio pisał on szeroko o tym ile się zarabia na występach w telewizji i pisaniu felietonów do poważnych periodyków, no ale zadziałał przypadek. W czasie porządków znalazłem książkę Andrzeja Nowickiego, w której pisał on o teorii spotkania, a potem poszło już z górki. Z teorią spotkania kojarzy się nam bowiem jedynie Jerzy Bukowski.

Czy nie jest jednak zasadne by Ojciec Tadeusz Rydzyk przemyślał kwestie zapraszania Jerzego Bukowskiego do swojej telewizji? Nie wiadomo na jakiej stopie pan Bukowski pozostawał z Andrzejem Nowickim, prezesem Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej, nie ma więc pewności, że poprzez występy Bukowskiego, nie dochodzi do zgorszenia wśród wiernych. Ja się na tym za bardzo nie znam, ale może jakiś kompetentny ksiądz wypowie się w tej sprawie. Chodzi w końcu o życie duchowe wielu ludzi, w dodatku ludzi słabo zorientowanych w realiach, ale pełnych najszczerszych intencji i pełnych wiary. Ich chyba nie można narażać na takie ryzyko.

Zdaję sobie oczywiście sprawę, że internet to medium niszowe, a mój blog zajmuje jedynie minimalną przestrzeń, w tej małej, sieciowej niszy, jest tylko drobiną w niezmierzonym świecie mikrokosmosu internetowego, którego nie można porównywać z poważnymi mediami. Mój blog nie ma żadnego znaczenia, jeśli zestawić go z taką choćby witryną jak niezalezna.pl, czy wpolityce.pl czy z innymi istotnymi dla polskiej myśli patriotycznej mediami. Rozważania więc, które tu snujemy nie dotrą do żadnego z redaktorów Telewizji Trwam, że o samym Ojcu Rydzyku nie wspomnę. Możemy więc spokojnie, nie narażając Jerzego Bukowskiego na żadne nieprzyjemne konsekwencje snuć je dalej.

Oto młody student, bo zakładam, że rzecz odbyła się na studiach, zostaje poproszony (?) przez oficerów z pionu oświatowo wychowawczego o napisanie instrukcji dotyczącej wychowania poborowych w duchu socjalistycznym. Nie chcę niczego pokręcić, więc najlepiej sami sprawdźcie

Autor: Bukowski, Jerzy (1955- )
Tytuł: Z postępowych i rewolucyjnych tradycji oręża polskiego : materiały pomocnicze do realizacji programu zajęć kulturalno-wychowawczych dla żołnierzy zasadniczej służby wojskowej : dział: wychowanie wojskowe / [oprac. aut. Jerzy Bukowski et al.] ; Dom Wojska Polskiego. Centralny Ośrodek Metodyczny.
Adres wydawniczy: Warszawa, [Wydaw. Ministerstwa Obrony Narodowej], 1975

Czy to nie jest czasem wielka szansa dla młodego studenta? Aż dziw, że przy tak obiecującym początku Jerzy Bukowski nie został jeszcze profesorem, ale być może po prostu nie chciał. Potem następuje to pasmo sukcesów, o którym nam Jerzy Bukowski tyle razy pisał na swoim blogu. Nazywano go przecież polskim Szekspirem, co koniecznie należy odnotować. Pisał bowiem sztuki teatralne, a nie wiadomo czy nie jest także autorem jakiegoś scenariusza filmowego. To się może okazać w czasie dalszych poszukiwań w archiwach i bibliotekach, jakie z pewnością podejmą wielbiciele jego talentu i osobowości. Coś tam na pewno gdzieś jest, głęboko skitrane, może w rękopisach, a może w maszynopisach. Treść zaś musi być niezawodnie ciekawa i zaskakująca.

My tutaj, spotykając się w naszych niszowych katakumbach, bez dostępu do światła wiedzy prawdziwej, nawet nie mamy pojęcia czym było życie doktora Bukowskiego, czym były jego spotkania z poważnymi i znaczącymi osobistościami, być może z samym Czesławem Kiszczakiem, albo i też Wojciechem Jaruzelskim, albo choćby z tym Andrzejem Nowickim, teściem Wandy Nowickiej, propagatorki klinik aborcyjnych. A życie to było pełne treści ważkich i znaczeń głębokich.

Jerzy Bukowski to człowiek zagadkowy i potrafiący zaskoczyć. Ktoś wczoraj wrzucił tu link do artykułu z Gazety Krakowskiej, gdzie napisane jest, że Jerzy Bukowski otwarcie przyznaje się, że korzysta z usług prostytutek. Proszę bardzo, oto ten link, http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/902194,wszystkie-wojny-dr-bukowskiego,id,t.html?cookie=1

Ponoć jednak to tylko taka prowokacja, bo naprawdę, Bukowski kocha tylko ojczyznę. Jak rozumiem, nie jest to miłość wyłącznie platoniczna? Nie mogę pojąć, wybaczcie, po co ludzie dorośli poruszają w ogóle w rozmowach temat prostytucji i swojego w niej udziału. Czy nie rozumieją, że to są środowiska kryminogenne i nie można niestety, stale się do tego podłączając pozostawać czystym jak łza? Po co Bukowski o tym opowiada i po co robi z tego prowokację? Kogo mają sprowokować jego dziwne gawędy? Senatora Piesiewicza? Jeśli zaś nie idzie tylko o prowokację, to może niech Jerzy Bukowski opowie coś bliższego o tych swoich kontaktach z prostytutkami. Na przykład czy wciąga przy tym kreskę, albo jakiej płci są te prostytutki. Najlepiej niech napisze o tym na blogu, bo przecież nie będzie gadał na takie tematy w Telewizji Trwam.

Jest Jerzy Bukowski, kolegą prezydenta Komorowskiego, o czym także możemy przeczytać w tym artykule. To fantastyczna wiadomość, bo ona odsłania rzeczywistą intencję patriotycznych eventów organizowanych przez Bukowskiego.

Ja się muszę niestety w całości zgodzić z tezami przedstawionymi w tekście z gazety Krakowskiej, Jerzy Bukowski to człowiek niezwykły. Sami popatrzcie: Kiszczak i Jaruzelski + umiłowanie ojczyzny, kurwy+Telewizja Trwam. Do tego ten Nowicki i prezydent Komorowski, no i przyjaźń z Witoldem Gadowskim dzielnym reporterem zwalczającym macki WSI. Jak to wszystko można pogodzić? Trzeba mieć po prostu obcykaną nie tylko teorię spotkania, ale też praktykę, a tę Bukowski ćwiczy od roku 1975 odkąd napisał instrukcję dla poborowych.

Myślę, że Sowiniec, bo takiego pseudonimu używa Jerzy Bukowski w salonie24 nie obrazi się na mnie z powodu tego tekstu. Przecież mój blog jest bez znaczenia, to tylko margines internetowej niszy. Mam jednak także nadzieję, że ci, którzy na swoich blogach z takim zapałem zwalczają mnie argumentami notorycznie podsuwanymi im przez Bukowskiego zadadzą mu teraz kilka otwartych pytań. Nie wymagam, żeby zaraz pytać o te prostytutki, bo łatwo przy tym wyjść na załganego kołtuna, a zdaje się, że w środowiskach, w których Bukowski bywa, minus Telewizja Trwam i ksiądz Isakowicz Zaleski, kwestie te nie są źle widziane. No, ale może o to czy zna Wandę Nowicką i co myśli o jej pomysłach dotyczących aborcji.

 Coryllus

[Całość, wraz z promocją książek Autora – na stronie źródłowej.]

Za: gabriel maciejewski baśń jak niedźwiedź (30-8-2014) | http://coryllus.salon24.pl/602977,rzecznik-prasowy-pulkownika-kuklinowskiego

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content