Giertych: wolę Tuska, który nic nie robi, niż Kaczyńskiego z wszystkimi jego obsesjami

– PiS jest partią szkodliwą dla Polski. Wolę Tuska, który nic nie robi, niż Kaczyńskiego z wszystkimi jego obsesjami – powiedział na antenie TVP2 były wicepremier, a obecnie adwokat Roman Giertych.

Jak dodał, nie wyklucza swego powrotu do polityki. – Zrobię wszystko, by zapobiec powrotowi Kaczyńskiego do władzy – deklarował Giertych.

– Jestem symbolem konserwatyzmu, ale w pewnej mierze także liberałem. W dużej mierze swoich poglądów nie zmieniłem, choć czasem byłem zbyt radykalny – przyznał na antenie TVP2 dawny lider Ligi Polskich Rodzin.

– PiS jest partią szkodliwą dla Polski. Kaczyński często wygłasza trafne poglądy, ale nie nadaje się na funkcję, którą chce pełnić (funkcję premiera – przyp. red.). Rozstałem się z nim, bo uznałem, że jego działalność szkodzi Polsce – powiedział Giertych.

Jego zdaniem, premier Donald Tusk powinien zdecydować się na poważniejsze reformy. – Nawarstwiają się problemy służby zdrowia, ten problem zaraz wybuchnie. Jest też problem z młodymi ludźmi, którzy nie mają pracy. Państwo się nie unowocześnia – ocenił były wicepremier.

Jak przyznał, nie wyklucza swojego powrotu do polityki. – Może być sytuacja, że będę czuł się zobligowany, by wrócić. Gdy w sondażach PiS będzie miał 10 punktów przewagi nad PO, zrobię wszystko, by zapobiec powrotowi Kaczyńskiego do władzy. Wolę Tuska, który nic nie robi, niż Kaczyńskiego z wszystkimi jego obsesjami – powiedział Giertych.

Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Roman-Giertych-PiS-jest-partia-szkodliwa-dla-Polski,wid,15127263,wiadomosc.html?ticaid=1f997

Za: Nowy Ekran (27.11.2012)

KOMENTARZ BIBUŁY: Historia zna wiele przypadków gdy różnego rodzaju bufony – zaistniałe na scenach politycznych głównie, a może tylko na skutek wykorzystania nazwiska swoich ojców czy dziadów – uwierzyli, że cokolwiek potrafią poza samokreowaniem się.

Ale… oto w tym samym czasie ukazał się wywiad z prof. Maciejem Giertychem – poniżej. Zadziwia niedorzeczność Sz.Pana Profesora, np. w sprawie 'katastrofy smoleńskiej’ („Nie dopatruję się złej woli z czyjejkolwiek strony„), czy też – właśnie jednostronna – ocena polityki prezydenta Kaczyńskiego („Prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków, a on był za bardzo jednostronny. Nie podobały mi się jego konflikty o krzesła, bo kłótnie wewnętrzne powinny być rozwiązywane w kraju, a nie na zewnątrz.„). A już zupełnie kompromituje się wychwalając rządy Tuska i Komorowskiego. Czy do tej Pana leśniczówki, panie profesorze, dociera tylko Gazeta Wyborcza?

W sumie, poważanie pana profesora Macieja Giertycha poważnie się nadwerężyło. Wiemy z poprzednich wywiadów, że np. nie jest przeciwnikiem żywności GMO i nie widzi w takich mutacjach niczego złego (a powinien jako dendrolog-genetyk jednak mieć jakieś wątpliwości). Dalej, w swoim piśmie Opoka w kraju, regularnie referuje teksty opierając się (niemal wyłącznie) na tygodniku The Wanderer  – wyraźnie antytradycjonalistycznym piśmie nurtu lewicowo-katolickiego wydawanym w USA. Teraz natomiast dowiadujemy się o jego poglądach na bieżącą politykę i postawy takich postaci jak Tusk i Komorowski.

Smutny przykład jakie metamorfozy mogą przechodzić ludzkie umysły.

 

Ojciec Romana dziś woli Donalda Tuska niż Jarosława Kaczyńskiego

Maciej Giertych: Zamach? Jestem leśnikiem, w lesie się nie lata samolotem

– Ja jestem leśnikiem i wiem, że w lesie się nie lata samolotem. Kto tego próbuje, to albo się pomylił, albo był źle naprowadzony. To trzeba wyjaśnić – mówi Onetowi prof. Maciej Giertych, ojciec Romana. Deklaruje też, że dziś woli Donalda Tuska niż Jarosława Kaczyńskiego.

Z prof. Maciejem Giertychem, ojcem byłego wicepremiera, a dziś wziętego adwokata Romana Giertycha, rozmawia Jacek Gądek.

Jacek Gądek (Onet): Obserwował pan Marsz Niepodległości?

Prof. Maciej Giertych: Byłem na marszu prezydenckim. W którymś momencie, pod pomnikiem Romana Dmowskiego, prezydent podszedł do mnie i chwilę rozmawialiśmy. Dziękowałem mu za ten gest wobec Dmowskiego.

Jak pan ocenia marsz narodowców – Młodzieży Wszechpolskiej i Odrodzenia Narodowo-Radykalnego?

Nie bardzo mi się podoba to, że ONR brał udział w tym marszu, bo ruch narodowy nigdy nie był radykalny. W historii ONR szedł w kierunku ulicznego załatwiania spraw publicznych, a prawdziwy ruch narodowy zawsze szedł normalną drogą polityczną, demokratyczną i dyplomatyczną.

Na Marszu Niepodległości padła deklaracja, że powstanie Ruch Narodowy. On będzie realną siłą polityczną i społeczną w Polsce?

Tego nie wiem.

Robert Winnicki bardzo krytycznie wypowiada się nt. pana syna, Romana Giertycha.

Winnicki jest w tej chwili przewodniczącym MW, ale myślę, że wkrótce przestanie nim być, bo skończy studia. On potrafi mobilizować sporą organizację, jeśli chodzi o wystąpienia publiczne na ulicach, ale w obecnej MW brakuje mi działalności wychowawczej.

Winnicki mówiąc o pana synu czuje jedynie „wstyd”. Ma prawo?

W Polsce jest wolność słowa. Lepiej niech powie, co konkretnie go oburza.

MW jest formacją narodową czy już nie?

Tradycyjnie – jest. Ale w tej chwili widać przechył w kierunku radykalizmu, a to mi się nie podoba.

Śledzi pan aktywność publiczną swojego syna, Romana Giertycha?

Oczywiście.

To jak pan ocenia takie działania jak obrona Michała Tuska, syna premiera?

To są sprawy zawodowe, a na ich temat się nie wypowiadam. Roman jest adwokatem, a adwokat obsługuje różnych ludzi – winnych i niewinnych. Na tym przecież polega rola adwokata. W sprawie syna premiera nie ma aspektu politycznego.

A ostatni duży wywiad, „Spowiedź Giertycha” dla „Gazety Wyborczej”?

Roman przedstawia swoje poglądy tam, gdzie się da.

Pana syn ma szansę zaistnieć w życiu politycznym w podobny sposób, jak to było przed kilkoma laty?

Roman jest młody i energiczny. Może jeszcze zaistnieć politycznie. Nie wykluczam tego.

Zostanie parlamentarzystą, ministrem, wicepremierem?

Nie wykluczam jego przyszłego udziału w poważnej polityce.

Jaka jest pana ocena pięciu lat rządów premiera Donalda Tuska?

Po raz pierwszy po transformacji 1989 r. zdarzyło się, że ten sam rząd został przywrócony do władzy w kolejnych wyborach. W naszej najnowszej historii była to sytuacja niespotykana. Okazało się, że istnieje poparcie społeczne dla tej formy rządzenia. Rządy bywają różne – jedne mi się podobają mniej, inne bardziej. Tak to jest w demokracji. Na pewno jednak tych pięć lat Tuska dało pewną stabilność w życiu politycznym.

Stabilność i poparcie społeczne to jedno, ale czy gabinet Donalda Tuska spełnia w jakimś stopniu pana oczekiwania?

Ja jestem z innej opcji i wolałbym, aby rząd tworzyła inna partia. Wcale to jednak nie znaczy, że popieram Prawo i Sprawiedliwość. Wręcz przeciwnie: boję się PiS-u. PiS jest bardzo radykalny i mało wiarygodny. Nie podoba mi się to, co proponuje Platforma, ale oni realizują to, co mówią. Z kolei to, co mówi PiS, mi się bardziej podoba, wiem jednak z doświadczenia, że jak tylko mają okazję, to nie realizują obietnic.

Z dwojga złego – Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska – woli pan jednak Tuska?

W tej chwili – tak. Wolę Tuska.

Czego w związku z tym u J. Kaczyńskiego pan nie akceptuje?

PiS to partia dyktatorska, z której co bardziej liczące się osoby już powychodziły. Wokół PiS właściwie nie ma żadnej poważnej działalności. Jarosław Kaczyński nie tworzy obozu politycznego, on jedynie tworzy partię wodzowską i to coraz bardziej radykalną w swoim nastawieniu do realnej polityki, a ja się boję radykalizmów.

Ponad dwa lata minęły od katastrofy smoleńskiej. Przerwana prezydentura śp. Lecha Kaczyńskiego była dobra?

Nie byłem zachwycony działalnością prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków, a on był za bardzo jednostronny. Nie podobały mi się jego konflikty o krzesła, bo kłótnie wewnętrzne powinny być rozwiązywane w kraju, a nie na zewnątrz. Z jego strony nie było woli tworzenia wspólnego frontu w sprawach, które trzeba było załatwiać w Unii Europejskiej.

W PiS widać przekonanie, ze prezydent Lech Kaczyński zginął w zamachu, że 96 osób – jak stwierdził J. Kaczyński – zamordowano. Pan dopuszcza możliwość, że w Smoleńsku doszło do zamachu? Czy katastrofa była nieszczęśliwym wypadkiem?

Ja jestem leśnikiem i wiem, że w lesie się nie lata samolotem. Kto tego próbuje, to albo się pomylił, albo był źle naprowadzony. To trzeba wyjaśnić. Nie dopatruję się złej woli z czyjejkolwiek strony.

Bronisław Komorowski jest lepszym czy gorszym prezydentem?

Bardzo mi się podobał jego ruch związany z marszem 11 listopada. On dowartościował wszystkie opcje polityczne, w tym i Romana Dmowskiego, przed którego pomnikiem złożył kwiaty. To był taki prezydencki i jednoczący gest. Bronisław Komorowski jest z Platformy, przez co nie przeszkadza rządowi, co jest dobre.

Czy w życiu publicznym będzie pan jeszcze aktywny?

Ja już mam swoje lata. Jestem emerytem, żadnych funkcji nie pełnię oprócz tego, że jestem przewodniczącym Rady Politycznej Ligi Polskich Rodzin.

LPR wróci do władzy albo do Sjemu?

W Polsce wszystko jest możliwe. Ludzie oczekują na bardziej zrównoważoną opozycję.

Autor: Jacek Gądek Źródło: Onet

Za: Wirtualna Polonia (2012-11-27)

Skip to content