Fałszywi przyjaciele abp. Józefa Michalika

Od chwili swego wyboru obecny przewodniczący Episkopatu Polski był zawzięcie atakowany przez podwładnych Adama Michnika i Seweryna Blumsztajna. Dziś za zawarcie sojuszu z wysłannikiem cara Putina jest on przez nich wychwalany pod niebiosa. Zbiera także oklaski od bp. Tadeusza Pieronka, które do tej pory z niego szydził, a nawet od wielu polityków-ateistów, którzy wartości chrześcijańskie mają za nic. A także od „prawdziwych” katolików, którzy uważają, że postkomuniści pomogą w rozwiązywaniu trudnych spraw społecznych.

Arcybiskupa być może, tak jak swego czasu abp. Józef Źyciński, otrzymana tytuł Człowieka Roku „Gazety Wyborczej” lub doctorat honoris causa jakieś świeckiej uczelni. 

Ale to wszystko będzie do czasu. Kiedy fotki z Zamku Warszawskiego nie będą już potrzebne ani polskiemu, ani rosyjskiemu establishmentowi, to ataki na arcybiskupa znów się zaczną. Tyle tylko, że straci on wiele w oczach swoich prawdziwych przyjaciół, których on sam – zachłyśnięty chwilowym sukcesem – nie potrafi chyba odróżnić od fałszywych.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Za: Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (2012-09-09) | http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=6704

Skip to content