- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

“Katyń to sprawa Niemców”

20 lipca br. we lwowskiej gazecie „Wilna Ukraina”, której redaktorem naczelnym, jest Ołeksandr Gołub, działacz Komunistycznej Partii Ukrainy i deputowany do Rady Najwyższej, na dwóch stronach kolorowej rozkładówki, ukazał się artykuł dowodzący, że zbrodni w Katyniu dokonali… Niemcy.

Gazeta ?Wilna Ukraina? nr 29?30 od 20 lipca 2012 roku

Artykuł nie jest podpisany. Jest tylko adnotacja: „na motywach materiałów z pisma „Russkij Mir”.

Pokrótce sens artykułu sprowadza się do tego, że materiały, które przekazał Michaił Gorbaczow rządowi polskiemu w 1990 roku są… sfałszowane.

Podobno jeden z „ojców pierestrojki”, członek biura politycznego KP ZSRR Aleksander Jakowlew, funkcjonujący w służbach bezpieczeństwa, sformował w tych strukturach specjalną grupę, zadaniem której była masowa produkcja fałszywych dokumentów archiwalnych, dotyczących różnych okresów w historii Rosji i ZSRR. Podobno spreparowane zostały przez nich abdykacja cara Mikołaja II, testament Lenina i niemieckie dokumenty, potwierdzające działanie tego ostatniego, jako agenta niemieckiego.

Pisząc o tragedii katyńskiej, „odgrzano” starą stalinowską wersję winy Niemców za ten mord. Główna teza komunistów w tej sprawie jest taka, że to w czasie wojny Goebbels wymyślił całą sprawę aby skłócić sojuszników – ZSRR i USA. Znów, jak złe duchy, pojawiły się argumenty rosyjskiej komisji z 1944 roku o zastosowaniu w Katyniu broni niemieckiej (pistoletu Walter kal. 7,65 mm), o noszeniu przez jeńców dystynkcji oficerów WP – co było możliwe tylko dla krajów uznających Konwencję Genewską, a ZSRR tej konwencji nie uznawał. Podano też, że o zaprzestaniu masowych mordów zdecydował Beria, który był niby przeciwnikiem tego rodzaju „rozwiązań”. Zakwestionowano ogólną ilość zamordowanych 21 857 osób, chociaż te dane przytoczył w swej notatce Aleksander Szelepin, przewodniczącego KGB (Komitet Bezpieczeństwa Państwowego), sporządzonej 3 marca 1959 roku dla Nikity Chruszczowa. „Wilna Ukraina” podaje za „Russkim Mirem” – 1803 ofiary, które zostały ekshumowane w Katyniu.

Rozważania „nieznanego autora” opierają się na wypowiedzi w rosyjskiej Dumie deputowanego Wiktora Iliuszyna z 16.06.2010 roku, który „przebadał” wszystkie dotyczące tej sprawy dokumenty wraz z grupą ekspertów i doszedł do podanego wyżej wniosku – wszystko to fałszywka. Iliuszyn pełnił funkcję prokuratora w 1991 roku i to on oskarżył Gorbaczowa o „zdradę ojczyzny”, w myśl starej sowieckiej zasady „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”.

Jako argument potwierdzający tezę „fałszywki”, przytoczono fakt, że dokumenty, przekazane przez stronę polską na rozprawę w Strasburgu zostały przez sędziów odrzucone.

I tu na arenę, jak zawsze w prasie sowieckiej, wchodzi dezinformacja. Przeglądając tłumaczenie decyzji sądu ze Strasburga nie na żadnych danych co do odrzucenia, żadnych dokumentów nadanych w sprawie „Janowiec i inni przeciwko Rosji”. Jeszcze jeden argument w prasie komunistycznej, który zawsze rozbudza emocje – pieniądze. „Wilna Ukraina” podaje, że 15 skarżących zażądało od Rosji 2 miliardy dolarów USA odszkodowań za szkody moralne, a państwo Polskie, które dołączyło do rozprawy, żądało 100 miliardów dolarów USA. Tymczasem w decyzji sądu figurują sumy o wiele niższe i nie chodzi tu o odszkodowanie tylko, o pokrycie kosztów sądowych. Decyzja sądu stwierdza:

„…że pozwane Państwo ma zapłacić w ciągu trzech miesięcy od dnia, w którym wyrok stanie się prawomocny zgodnie z artykułem 44 ust. 2 Konwencji, następujące sumy:

I – Skarżącym łącznie 5,000 EUR (pięć tysięcy euro) tytułem pokrycia kosztów i wydatków z dodaniem jakichkolwiek podatków, jakie mogą być nałożone na tę sumę;

II – Skarżącemu Panu Jerzemu Karolowi Malewiczowi 1,500 EUR (jeden tysiąc pięćset euro) tytułem kosztów i wydatków, przeliczonych na dolary amerykańskie po kursie obowiązującym w dniu wypłaty, z dodaniem jakichkolwiek podatków, jakie mogą być nałożone na tę sumę”.

Czyli w sumie 6 500 EUR (słownie sześć tys. pięćset Euro), ale czytelnik „Wilnej Ukrainy” tych dokumentów w internecie nie przeczyta.

Polskie rodziny domagały się od rządu Rosji rehabilitacji pomordowanych krewnych, bo wszelkie ich petycje do sądów Rosyjskiej Federacji różnych instancji w tej sprawie były odrzucane.

Tyle fakty, ale komuniści zawsze starają się przedstawić fakty tak, aby samym wyglądać w jak najlepszym świetle, a wszystkich oszkalować. Znana metoda i stosowana od lat, szczególnie przed wyborami. Gazeta „Wilna Ukraina” w podtytule ma zapisane „Wszechukraiński tygodnik obrony socjalnej”. Na ostatniej kolorowej stronie – Łukaszenko z dziećmi i zdjęcia z parady z okazji Dnia Niepodległości Białorusi. Przynajmniej wszystko jasne.

Na podstawie artykułu
„Fałszywki „Kremlowskich mędrców”,
„Wilna Ukraina” nr 29-30 od 20 lipca 2012 roku
opracował KRZYSZTOF SZYMAŃSKI

Źródło: Kurier Galicyjski