Ten zwariowany kraj Polaków – Andrzej Bobola

Wiedziony płochą ciekawością zaglądam niekiedy na fora innych blogerów aby nie zamykać się wyłącznie we własnym świecie, który, jak mnie przekonuje wątła i konsekwentnie niechetna reakcja kilku wiernych czytelników, najwyraźniej nie odzwierciedla zdrowego i współczesnego polskiego ducha.

Wielka pomocą w lekturze jest dla mnie czasopismo internetowe „Bibuła” (http://www.bibula.com), w którym mogę polecić artykuły Dr. Ignacego Nowopolskiego (http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl), z którego poglądami zgadzam sią niemal zawsze. Jest to zapewne wynik wspólnego nam wykształcenia w dziedzinie nauk ścisłych. Prawdziwą skarbnicą polskiego folkloru jest blog gajowego Maruchy (http://marucha.wordpress.com). Czytam go nie tylko ze względu na tematy tam poruszane, są to bowiem środowiska, jak mam wrażenie, ultrakatolickie z silną domieszką zdrowego antysemityzmu, co dla zabawnego towarzystwa tamtejszych komentatorów dających mi wgląd w umysłowość typowego Polaka. Gajowemu udało się bowiem zebrać menażerię czytelniczą wśród ludzi, którzy nawyraźniej nie skalali się nigdy nauką a zwłaszcza opanowaniem umiejętności wyrażania swoich myśli zgodnie z obowiązującymi zasadami ortografi i logiki nie mówiąc już o zwyczajnej kurtuazji. Blog tej jest chyba kolejnym wcieleniem witryny polonica.net ma jednak obecnie i ku memu zdziwieniu inklinacje panslawistyczne czy prorosyjskie.

Dzięki TV Polonia oglądam też polskie Wiadomości, obecnie praktycznie nie do oglądania ze względu na wszechobecny futbol – rozrywkę stosowną dla dzieci w wieku szkolnym oraz dla tych wszystkich, którzy zachowali niczym nie skażony umysł i duszę dziecka. Jak się okazuje do tych ostatnich należy znakomita większość dorosłej polskiej populacji. Jak się właśnie dowiedziałem z owego dziennika telewizyjnego, prezydent m. st. Warszawy zezwoliła na marsz wtorkowy rosyjskich kibiców z okazji Dnia Rosji. Widocznie jakoś umknęło to uwagi współczesnych Polaków, że jest to dzień upamiętniający rzeź garnizonu polskiego na Kremlu. W domu powieszonego nie wypada wspominać o sznurze. Jak więc z tego wynika Rosjanie pojawili się w roli tego gościa, który zaproszony na ślub zrobił dużą kupę na stole biesiadnym. To zresztą jest całkiem w ich stylu. Gdzie jest jednak zdrowa myśl polityczna u włodarzy Naszej Umęczonej Stolicy? Jak zwykle przy takiej okazji pojawiło się wiele komentarzy mówiących, że rosyjscy kibice, o twarzach kryminalistów, to zwykle poczciwe owieczki, które coś tam kupią, wypiją piwo, pomachają czerwoną chorągiewką i sobie pojąda. Ja zaś zaczynam rozumieć komentarz Boy’a , który swego czasu napisał, że „trudno najtęższym krzesiwem iskrę wykrzesać z g….”. No ale probować trzeba.

Andrzej Bobola

Andrzej Bobola jest pseudonimem literackim profesora fizyki chemicznej, który dla odpoczynku od nieco rozrzedzonej atmosfery fizyki teoretycznej oddaje się rozważaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu.

Za: Bobolowisko - Andrzej Bobola blog (June 10, 2012) | http://bobolowisko.blogspot.com/2012/06/ten-zwariowany-kraj-polakow.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content