Nienormalne dziecko Soboru Watykańskiego II

„Klasztor Monastero di Bose powstał 8 grudnia 1965 roku. W tym samym dniu gdy Sobór Watykański II zakończył swe obrady, Enzo Bianchi zdecydował się żyć samotnie w wynajętym domu niedaleko farmy mlecznej w Bose. Trzy lata później przybyli pierwsi bracia, siostra oraz „reformowany pastor”. Od tego czasu, każdego ranka, w południe oraz w wieczory, rozbrzmiewa Liturgia Godzin… ” – tak wprowadza nas w historię klasztoru Monastero di Boso ich strona internetowa.

Ciekawy ten klasztor, dziś składający się z „około osiemdziesięciu członków”. Wśród nich jest „wielu braci i sióstr należących do kościołów reformowanych, pięciu braci będących księżmi, oraz jeden „reformowany pastor” [?] „.
Czyli mamy takie włoskie wydanie heretyków z Taizé. Ale najciekawsze pytanie brzmi: co w tej grupce robią księża i jaki jest ich status. Jeśli „odprawiają liturgię” razem z protestanckimi heretykami – sami podlegają ekskomunice. Czy któryś z ostatnich biskupów włoskich, a może sam biskup Rzymu zainteresował się ich rolą? Działają wszak na ich włoskim podwórku od czterdziestu lat.
Na próżno te pytania, wszak dzisiaj takie „ekumeniczne modlitwy” są modne, a heretycy nie tylko są przyjmowani i chwaleni przez hiererchów, ale otrzymują Komunię św. z rąk papieży…

Skąd jednak te wątpliwości wobec klasztoru Monastero di Bose? Ano, zaprezentujmy jedno zdjęcie z ich kolekcji, które powinno wszystko wyjaśnić..

Na zdjęciu, braciszkowie z Monastro di Bose modlą się – wygląda jednak na to, że nie wiedzą do kogo. Czyżby dzień powstania ich klasztoru – na który się tak mocno powołują – pomieszał ich zmysły? Czyżby cierpieli na rozdwojenie jaźni? Najwyraźniej nie są jedyną ofiarą wydarzenia tego dnia…

 

Za: materiałów redakcyjnych

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content