„To nie było dobre Lato”

Widziałem kiedyś młodego człowieka z takim napisem na koszulce. Dzisiaj już chyba każdy wie, że to prawda. Wybuchła afera taśmowa w PZPN. Były sponsor i działacz PZPN Grzegorz Kulikowski ujawnił nagrania, w których prezes związku Grzegorz Lato rozmawia ze Zdzisławem Kręciną (jak się okazało, nagrania te znali działacze PZPN już pół roku temu!). Na nagraniach padają kwoty, procenty i panuje według większości ekspertów atmosfera przekrętu. – Panie redaktorze, jest już późno, w naszej ostatniej rozmowie powiedziałem, że ryba psuje się od głowy i trzeba tę głowę uciąć. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Może Pan zacytować wszystkie moje dzisiejsze wypowiedzi dla prasy – powiedział tuż przed godz. 22.00 poseł Jan Tomaszewski, kolega z boiska Grzegorza Laty. Na zjeździe PZPN głowa, czyli prezes Lato, została na swoim miejscu, a „poleciał” jedynie Kręcina, który po 28 latach dowodzenia PZPN z tylniego siedzenia został chwilowo wyautowany przez delegatów związku.

Sprawą zajęło się CBA, prokuratura, ministerstwo sportu, nadzwyczajnie zwołana komisja sejmowa i wszyscy święci, ale nikt nie ma złudzeń – przy parasolu ochronnym FIFA i UEFA nie ma silnych, aby ruszyć beton z PZPN. Dwukrotne wprowadzenie kuratora zakończyło się fiaskiem. Być może jedna z czterech frakcji w PZPN (taką liczbę podał w TVP Info Tomasz Zimoch, komentator sportowy) zjednoczy się przy członku zarządu PZPN Jacku Masiocie, który domaga się odwołąnia Laty i przeprowadzenia reform. Tylko kto zająłby miejsce obecnego prezesa a byłego posła z ramienia SLD? Najlepszym kandydatem wydaje się Zbigniew Boniek, ale ten chciałby zlikwidować regionalne związki PZPN, a to one wystawiają delegatów na zjazd związku, który wybiera prezesa, więc zapewne Bońka nie poprą. Nacisk mogliby wywrzeć sponsorzy, dla których wizerunek PZPN to zwyczajnie coraz większy obciach, ale do Euro 2012 raczej nikt  z nich się nie wychyli. Tymczasem o taśmy, mające świadczyć o korupcji w PZPN, zapytałem CBA. – Zweryfikowany cały materiał, łącznie ze stenogramami, CBA przesłało do prokuratora generalnego w celu ewentualnej oceny. Biuro  nie przesądza na tym etapie, czy doszło do popełnienia przestępstwa – powiedział mi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Prokuratura na razie prowadzi czynności. Minister sportu Joanna Mucha uspokaja, że nie ma co wykonywać nerwowych ruchów wokół PZPN. Sprawa cichnie, czyli nihil novi.

Robert Wit Wyrostkiewicz
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Nasza Polska” nr 49 (840) z 6 grudnia 2011 r.

Za: Nasza Polska (Grudzień 08, 2011 ) | http://www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/2716-qto-nie-byo-dobre-latoq

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content