Ksiądz Boniecki znalazł obrończynię

Aktualizacja: 2011-11-3 11:34 am

Ksiądz Adam Boniecki, typowy przedstawiciel Judeokościoła, jest redaktorem naczelnym pseudokatolickiego „Tygodnika Powszechnego” (znanego bardziej jako „Żydownik Powszechny”) i współpracownikiem kanału Religia.TV, razem z TVN, TVN24 i innymi należącego do grupy ITI, której proweniencja jest ogólnie znana.

Postępowość ks. Bonieckiego okazała się – nareszcie! – niestrawna dla jego przełożonych. Władze zgromadzenia Księży Marianów obłożyły otóż go zakazem występowania w mediach i publicznych wystąpień, czego powodem były zarówno „kontrowersyjne” wypowiedzi na temat satanisty Nergala, jak i równie „kontrowersyjne” poglądy odnośnie obecności krzyża w Sejmie.

O dalszym losie duchownego zdecyduje rada prowincji Księży Marianów, choć nie jest to do końca pewne. W obronę wzięła go bowiem sama charyzmatyczna europosłanka Joanna Senyszyn, która na swym kultowym blogu pisze m.in:

Ks. Boniecki (…) został poddany kolejnym szykanom. W lipcu 2011 r. władze Zgromadzenia Księży Marianów (…) zmusiły go do opuszczenia Krakowa i zamieszkania w warszawskiej siedzibie zakonu. Przełożeni duchownego mieli świadomość, że to dla niego ogromny cios. (…) Zapewne łudzili się, że po takim szoku niewygodny zakonnik zamilknie. Może nawet na zawsze. Przeliczyli się.

Ks. Boniecki nie przestał ani samodzielnie myśleć, ani dzielić się swoimi poglądami. Mocno odbiegającymi od linii prezentowanej przez kościelną wierchuszkę. W odróżnieniu od większości zapyziałego kleru, nie potępił Nergala, Palikota ani żądania zdjęcia krzyża wiszącego w Sali sejmowej. Uznał, że klerykalizacja Polski jest niewskazana, a rozdzielenie Kościoła i państwa jak najbardziej uzasadnione. Kościół uznał, że to myślozbrodnia.(…)

O kondycji Kościoła katolickiego w Polsce najlepiej świadczy fakt, że dyrektor Rydzyk może mówić wszystko, a ks. Boniecki nic.

O sile naszej demokracji najlepiej świadczy fakt, iż nawet tak odrażający w swej bezdennej głupocie babsztyl, jak Joanna Senyszyn, może bez narażania się na wytarzanie w smole i pierzu pieprzyć brednie w publicznym miejscu, jakim jest Internet.

Gajowy Marucha

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=46674 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]