Radek Sikorski na straży życia zakonnego – Janusz Wojciechowski

Państwo polskie z całą mocą zareaguje przeciw Ojcu Rydzykowi, i to w Rzymie!

Zabawny jest ten Radek Sikorski. Oto co palnął na Twitterze:

Kościół ma zasługi dla Polski ale Ojciec Dyrektor przekracza granice. Zakony podlegają bezpośrednio Rzymowi. Państwo polskie zareaguje..

Państwo polskie zareaguje… zrobiło się groźnie. Jeśli szef dyplomacji pisze takie słowa, to zazwyczaj oznacza zapowiedź wojny, albo co najmniej poważnych sankcji gospodarczych.

Ale dlaczego państwo polskie zareaguje? Dlatego, ze ojciec Rydzyk przekroczył granice?

Źeby dojechać do Brukseli, przekraczał co prawda dwie granice (jeśli jechał przez Holandię, to nawet trzy), ale to chyba nie jest problem, przecież mamy Schengen oraz swobodny przepływ osób, towarów i usług.

Nie widzę zatem powodu do interwencji szefa MSZ.

A może ojciec Dyrektor przekroczył granice prawa?

No tak, ale w takim razie co ma do tego Rzym? To w Polsce już nie ma usłużnych prokuratorów i trzeba ich szukać aż w Rzymie?

Gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie Polska?

Z tym Rzymem to Sikorski zdaje się palnął gafę. Zakony z tego co wiem zakony nie podlegają Rzymowi i Berlusconiemu, tylko Watykanowi i Benedyktowi Szesnastemu.

Ale to szczegół, minister spraw zagranicznych nie musi przecież tego wiedzieć. Kiedyś w Brukseli pan Radek przyznał, że nie zna się wcale na polityce rolnej. Na polityce kościelnej też się znać nie musi.

Wróćmy jednak do owych granic, które przekroczył Ojciec Rydzyk i z powodu którego to przekroczenia państwo polskie z całą swoja mocą zareaguje w Rzymie, czy też w Watykanie.

Dochodzę do wniosku, że może chodzić wyłącznie o jakieś granice życia zakonnego. Na mszy nie był, różańca nie odmówił, kiełbasę jadł w poście – takie nadużycia podpadają pod jurysdykcje władz zakonnych, które kontrolują przestrzeganie reguł życia zakonnego, natomiast przestrzeganie reguł prawa powszechnie obowiązującego kontrolują odpowiednie organy państwowe.

Skoro Radek S. nie do władz państwowych się zwraca, lecz grozi interwencją w Rzymie, to znaczy, że występuje w roli strażnika życia zakonnego.

Może to i dobra dla niego rola. Habit mu założyć i niech czuwa!

Janusz Wojciechowski

Za: Janusz Wojciechowski blog (24.06.2011) | http://januszwojciechowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1576&Itemid=42

Skip to content