Czy zstąpił Duch Boży i odnowił oblicze ziemi? Tej Ziemi?

Aktualizacja: 2011-06-5 8:38 pm

Od wielu lat zastanawiam się, co począć z jednym z najbardziej znanych cytatów z kazań Jana Pawła II, wypowiedzianego podczas Mszy celebrowanej w Warszawie na pl. Zwycięstwa w dniu 2 czerwca AD 1979:

„Niech zstąpi Duch Twój!
Niech zstąpi Duch Twój!
I odnowi oblicze ziemi.
Tej Ziemi!”

Jest ono powszechnie uważane za motto „transformacji ustrojowej” lat 80-tych XX wieku, która doprowadziła do tzw. „obalenia komunizmu”. Mówi się, że był to początek „Solidarności” i powszechnego zaktywizowania społeczeństwa polskiego ciemiężonego przez polskojęzycznych pachołków sowieckich. Polecam jednak uważną lekturę wyżej wymienionego kazania Jana Pawła II.

Nie znajdziecie w nim modernizmu ani opowieści o kremówkach. Są za to jasne i bezkompromisowe zdania o konieczności ponownego i ciągłego włączania Chrystusa w życie i dzieje narodu polskiego. Jan Paweł II balansuje na krawędzi wierności soborowej konstytucji Dignitatis humanae oraz duchowi Soboru Watykańskiego II wypowiadając myśli przeciwne marxistowsko-leninowskiej wariacji na temat państwa “neutrealnego światopoglądowo”.

Widzimy zatem pełny kontekst, w jakim w przededniu święta Zesłania Ducha Świętego Papież ponownie wzywał przybycia Pocieszyciela i prosił o nie dla Polski i dla Polaków. Prosił – w kraju rządzonym przez bolszewików, okupowanym przez Sowietów – aby Polska ponownie oparła swą tożsamość o Chrystusa, aby religja przestała być marginalizowana jako prywatne przekonanie obywatela, dla którego nie ma miejsca w życiu publicznem. W tym kontekście jest to rzeczywiście wezwanie do zrzucenie jarzma sowieckiego. Ale celem samym w sobie nie jest wolność, tylko Polska katolicka. Spojrzenie Jana Pawła II nie ma w sobie nic z endeckiej ciasnoty poglądów, jest tu jagiellońska otwartość na innowierców, którym przecież nie przeszkadzało mieszkanie pomiędzy katolikami.

Jakże blisko jest wreszcie wołaniu Jana Pawła II do myśli przewodniej św. Piusa X: „Odnowić wszystko w Chrystusie”.

Trzeba napisać bardzo dobitnie: wbrew płytkim wojtyljanom oraz stręczycielom solidarnościowej „transformacji ustrojowej”, słowa Papieża nie zostały wypełnione przez jego rodaków. Analizując 22 lata III Rzeczypospolitej nie widać owej duchowej odnowy i błogosławieństwa Bożego zeń wynikającego. Miliony Polaków traktują Jana Pawła II jako najwyższy autorytet moralny, ale równocześnie ci sami ludzie nie wiedzą, czego nauczał, czego od nich oczekiwał. Nie zamierzam wspierać tu mitu dobrego cara, który jest popularny u konserwatywnych wojtyljanistów, a szczegółowa analiza niepowodzenia apelu z dnia 2 czerwca 1979 r. przekracza zakres niniejszego wpisu. Nie chcę też z drugiej strony dowodzić, jak bardzo do owego fiaska przyczyniał się sam Jan Paweł II choćby poprzez dramatycznie złą politykę kadrową w zakresie nominacyj biskupich. Może będzie czas i miejsce, by tem się kiedyś zająć.

Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II po transformacji ustrojowej i odzyskaniu niepodległości, AD 1991, stanowiła wykład dekalogu. Wiele z tamtych kazań papieża miało bardzo mocne i dobitne odniesienia do życia publicznego, podobnie było zresztą podczas następnej wizyty w Ojczyźnie w 1995 r. Co z nich wynikło dobrego dla państwa, dla miejsca religji w życiu publicznem ? Inaczej pisząc: gdzie Polacy posłuchali słów swojego Papieża ?

Ciśnie się zaledwie kilka haseł: nowy konkordat i możliwość zawierania ślubów uznawanych przez państwo, przyczynienie się do restrykcyjnej jak na warunki europejskie (szkoda, że tylko na papierze) ustawy antyaborcyjnej, nauczanie religji w szkołach. Bardzo tego niewiele, zwłaszcza gdyby zbadać jakość owego nauczania tudzież zweryfikować liczbę osób ukaranych za dokonanie aborcji. Do tego obrazu nędzy i rozpaczy dodajmy, że jedynie część świeckich, tzw. fundamentalistów stara się o konsekwentny zakaz aborcji, a nie ma w życiu publicznem nawet świeckich fundamentalistów wysuwających propozycję zniesienia możliwości państwowych rozwodów dla osób zawierających sakramentalny związek małżeński.

Jeśli ktoś patrząc na Polskę z lat 1989 – 2011 powie, że zstąpił tu Duch Święty i odnowił oblicze naszej ziemi, to mamy do czynienia z jednym z dwu przypadków:

1. człowiek ten nigdy nie czytał Ewangelji i nie wie, jakich zasad naucza Pan Jezus,

2. ów człowiek świadomie popełnia bluźnierstwo, uznając iście szatański rozgardiasz w naszym polskim grajdole za dzieło Boże.

Na koniec pozostawię Państwa z krótkiem ćwiczeniem intelektualnem. Proszę raz jeszcze przeczytać sobie treść omawianego kazania Papieża Jana Pawła II i pomyśleć, jaka byłaby reakcja np. takiej Gazety Wyborczej, gdyby analogiczne treści powiedział:

a) Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik na kazaniu w Częstochowie,

b) w Brukseli Ojciec Święty Benedykt XVI, w odniesieniu do konieczności rechrystianizacji Europy.

Krusejder

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=38960 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]