Biskupi amerykańscy po raz kolejny rekomendują prohomoseksualny film

Aktualizacja: 2008-11-30 11:29 am

“Biuro Filmu i Mediów Radiowo-Telewizyjnych” działające przy Konferencji Biskupów amerykańskich, powołane z wyłącznym celem “katolickiej oceny filmów z moralnej i artystycznej perspektywy”, po raz kolejny wykazało istnienie pro-homoseksualnego lobby w strukturach kościelnych.

Tym razem oceniano najnowszy film pt “Milk” będący próbą uczynienia z głównej postaci – Harveya Milka, swoistego “bohatera narodowego w walce o wyzwolenie”. Harvey Milk był pierwszym w Stanach Zjednoczonych otwartym homoseksualistą piastującym wyższy urząd publiczny. W 1978 został on zastrzelony przez innego wysokiego urzędnika stanowego i od pewnego czasu środowiska homoseksualne czczą tego żydowskiego aktywistę homoseksualnego jako “męczennika”. Wpływy aktywistów homoseksualnych były tak wielkie, że stan Kalifornia ogłosił w tym roku o ustanowieniu nowego, specjalnego święta o nazwie Gay Day, mającego upamiętnić właśnie postać Harveya Milka.

Według krytyków pracujących w biskupim Office for Film and Broadcasting, film “Milk” nie jest jednak ani odrażającym pseudo-dokumentem, ani nawet – ulubione określenie sfer poprawności politycznej – “kontrowersyjny”, jest natomiast “solidnym biograficznym dramatem o wyższym urzędniku z San Francisco i działaczu praw gejowskich.” W całej recenzji na próżno dopatrywać się zdrowej, katolickiej krytyki postawy życiowej tego “bohatera-męczennika”, już teraz kreowanego na patrona lobby homoseksualnego, lecz dominuje sucha prezentacja fabuły filmu, oczywiście z użyciem obowiązujących w światku PC określeń typu “walka o prawa gejowskie”. Podkreśla się też, iż “scenariusz jest pedantycznie dokładny (wierny rzeczywistości)”.

Końcowe zdanie recenzji biura medialnego biskupów amerykańskich mówi, że “film zawiera krótkie sceny aktywności homoseksualnej, włącznie z całowaniem się mężczyzn, niewyraźnie przedstawionymi stosunkami (płciowymi), obrazy męskich pośladków, morderstwo, samobójstwo, wulgarny język i bluźnierstwo.” Pomimo tego, biuro biskupie przyznaje filmowi klasyfikację “L”, oznaczającą, że film należy do grupy “z problematyczną treścią, którą niektóre dorosłe osoby mogą odebrać jako kłopotliwą”. Biuro nie skorzystało z przydzielenia filmu do kategorii “O”, czyli “moralnie nieprzyzwoity”. Niestety, nie po raz pierwszy biskupie biuro filmów przyznało rekomendację pro-homoseksualnemu obrazowi.

W przeszłości, to samo biskupie biuro oceniło inny pro-homoseksualny film pt “Brokeback Mountain”, któremu wystawiono jeszcze lepszą laurkę i ocenę. Dopiero po wzburzeniu środowisk katolickich dziennikarzy – również i tych pochodzących z lewej półki wydawnictw katolickich – oraz wiernych piszących monity, biuro zmieniło kategorię filmu.

Choroba cechująca się trudnością w ocenie filmów, nie jest jednak domeną wyłącznie biskupów amerykańskich. Oto filipińska Konferencja Biskupów Katolickich Catholic Bishops’ Conference of the Philippines (CBCP) w wydanym w 2005 roku oświadczeniu zaskoczyła wiernych rekomendując najnowszy odcinek filmu “Harry Pottera”.

Powołane przez biskupów amerykańskich i nadzorowane przez nich biuro Office for Film and Broadcasting, nawiązuje raczej w komicznej formie do zdemontowanego w 1975 roku Legion of Decency, które w latach swojej świetności potrafiło jedną swoją recenzją doprowadzić do totalnego bankructwa producenta filmowego. Prowadzona wtedy walka, świadomie operująca w ramach konfrontacji Kościoła z destrukcyjnym lobby żydowskim już wtedy władającym Hollywoodem, wydaje się być obecnie przegrana. Przegrana dzięki posoborowym zmianom odrzucającym Tradycję ergo wprowadzającym nieład i niestabilność społeczną, dzięki niebezpiecznym i bezsensownym “dialogom międzyreligijnym” czy dzięki hierarchom obawiającym się publicznie ukazać kręgosłup moralności katolickiej albo wręcz jego pozbawionym.



ZOB. RÓWNIEŻ:


Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=3694 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]