Rehabilitacja – kompromitacja a głupiemu radość…

Aktualizacja: 2011-02-21 10:10 am

Czyja kompromitacja? – Tych, którzy zgodzili się na taką narrację Kremla wobec zbrodni katyńskiej.

Kto jest owym “głupim”? Ano politycy i dziennikarze piejący z zachwytu nad kolejną “łaską Kremla”. Tymczasem “rehabilitacja” ofiar zbrodni to jawna bezczelność i znieważanie pomordowanych.

Czym jest rehabilitacja?

Rehabilitacja– przywrócenie praw, które zostały utracone na mocy wyroku sądowego. Rehabilitacją może być także uniewinnienie uprzednio skazanej osoby z powodów ujawnienia nieprawidłowości w procesie.

Rehabilitacja to również:

Czy pomordowani podlegają rehabilitacji? Czy byli skazani wyrokiem sądu? Rehabilitacji podlegali obywatele ZSRR skazani przez sowieckie sądy.

Sowieckie “prawo” nic NAS nie powinno obchodzić – jeśli dawni SOWIECCY obywatele uważają że postsowiecka rehabilitacja jest im potrzebna to ich sprawa. MY powinniśmy rozpatrywać sprawę z punktu widzenia prawa międzynarodowego – czyli zbrodni wojennej i zbrodni ludobójstwa.

Oczywiście sowieci zawsze łgali i mataczyli w sprawie swojej odpowiedzialności za zbrodnie. Nawet uwolnienie zesłańców z lat 1939 – 41 nazwali “amnestią” mimo, że zesłańcy nie byli żadnymi przestępcami tylko bestialsko prześladowaną ludnością cywilną (to tak jakby Niemcy wypuścili z getta grupę Żydów i nazwali to “amnestią”). W trakcie negocjowania układu Sikorski – Majski ministrowie rządu na uchodźstwie zaprotestowali przeciw takiej bezczelności jednak Sikorski uznał, że ratowanie ludzi umierających w łagrach jest ważniejsze od sporów prawnych nawet jeśli sowieckie sformułowania są idiotyczne czy jawnie kłamliwe.

Oficerowie nie byli obywatelami sowieckimi a polskimi uwięzionymi na okupowanych terenach Polski i uprowadzonymi na wrogie terytorium.

Dlaczego można by to uznać albo za zbrodnie wojenną albo za zbrodnię przeciw ludzkości?

Sowieci wprawdzie nie uznawali konwencji haskiej a także nie nie uważali napadu na Polskę za wojnę ale z naszego punktu widzenia był to zbrojny napad i de facto sowieci byli stroną napadającą a nasi żołnierze jeńcami. Pomordowanie ich było zbrodnią z punktu widzenia powszechnie uznawanych praw i zwyczajów prowadzenia wojny.

Na takiej podstawie (łamanie praw i zwyczajów prowadzenia wojny oraz powszechnie przyjętych praw człowieka) sądzono zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze – tu dotyczyło to głównie zbrodni na ludności cywilnej .

Czy ktoś zwracał się do Niemców o rehabilitację polskich więźniów pomordowanych w obozach zagłady czy choćby rozstrzelanych w Palmirach w ramach skoordynwanej z sowietami akcji AB?

A może Żydzi zwracali się o rehabilitację pomordowanych w Auschwitz?

Podsumujmy:

Źadna “rehabilitacja” nie ma tu zastosowania, bo: 1) Nasi oficerowie nie podlegali prawu sowieckiemu. 2) (Gdyby nawet podlegali) Nie było żandego formalnego i legalnego procesu ani nie postawiono ich przed sądem. 3) Rehabilitacja to uznanie osób skazanych za niewinne i oczyszczenie z zarzutów – w tym wypadku jest to absurdalne – wszyscy doskonale wiedzą , że ci ludzie byli niewinni i żadnego oczyszczenia ze strony spadkobierców zbrodniarzy nie potrzebują!

Czego powinniśmy żądać od Rosjan?

  1. Uznania pomordowanych za ofiary zbrodni wojennej (w wypadku ofiar nie będących żołnierzami – ludobójstwa).

  2. Uznania napadu na Polskę w sojuszu z Hitlerem za zbrodnię przeciw pokojowi.

  3. Odtajnienia wszystkich dokumentów dotyczących pomordowanych.

  4. Ujawnienia nazwisk wykonawców zbrodni.

  5. Odszkodowań dla rodzin pomordowanych i dla zesłańców zmuszanych do niewolniczej pracy (lub dla ich rodzin) II to wysokich. (Stawki za pracę liczone w/g współczesnych norm, odszkodowania za utratę zdrowia + odsetki).

Wespazjan Wielohorski

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=32991 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]