Polska ukarana za ujawnienie rozmów z kokpitu?

Aktualizacja: 2011-01-21 3:45 pm

Rosjanie w dodatku do raportu MAK napisali, że strona polska nie otrzymała zapisów rozmów kontrolerów ze smoleńskiego lotniska za karę. – To jest wyraźnie napisane w tym posłowiu, to jest napisane przez samych Rosjan – mówi ekspert Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Polska nie otrzymała transkrypcji z rozmów z wieży w Smoleńsku jak gdyby za karę – wynika z dodatku do raportu MAK, który Rosja przesłała Warszawie. – Nie mogłem uwierzyć, że można takie coś napisać – mówi w Radiu Zet Wiesław Jedynak, ekspert Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Jedynak odniósł się do okoliczności zdobycia przez polską stronę nagrań rozmów kontrolerów ze Smoleńska. Zaznaczył, że został ono wykonane szybko i be dostępu do specjalistycznego sprzętu. Polacy nie mogli liczyć na pomoc Rosjan, więc działali na sprzęcie, który zdołali zdobyć sami.

– Mieliśmy obiecane, że dostaniemy laboratoryjnie zgraną taśmę – dodał Jednak. Podkreśla, że transkrypcja powinna być wykonana przez Rosjan, bo oni najlepiej znają język. – Oni natomiast w sześciostronicowym dodatku do raportu wyraźnie powiedzieli, że nie dostaliśmy tego jak gdyby za karę. Jak ja to przeczytałem, to nie mogłem uwierzyć, że można coś takiego napisać – relacjonował. Dodał, że sam odebrał to jako “swoistą retorsję” za opublikowanie przez Polskę zapisów rozmów z kokpitu samolotu. – To jest wyraźnie napisane w tym posłowiu, to jest napisane przez samych Rosjan – mówi.

Jak informuje Jedynak, wciąż prowadzone są prace nad rekonstrukcją ostatnich chwil lotu rządowego Tupolewa. – Odtworzenie tego, co działo się w kokpicie, jest bardzo skomplikowane, dlatego że sam manewr wykonywany przez załogę był skomplikowany – zaznacza ekspert. – Przekonfigurowanie ciężkiego samolotu z pozycji, w której się zniża, szczególnie na zdjętej całkowicie mocy silników, przyspieszenie tych silników, to trwa. Na pewno nie zajmie to sekundy, ale to niej jest też kilkanaście sekund – mówił.

– Mamy taki problem, że mamy zapis binarny elementów na rejestratorze – pozycję sterów, pozycję wolantu, nie mamy kamery w środku zainstalowanej. Nie widzimy, co ta załoga dokładnie robiła – tłumaczył ekspert. – Ten proces w tej chwili trwa, z całą pewnością będzie to bardzo dokładnie opisane, bo jest to element kluczowy w tej sprawie – zaznaczył.

żar/Dziennik.pl

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=30988 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]