Uratowano sto teczek dokumentów Karola Wojtyły

Konserwacja zbiorów krakowskiej kurii dobiegła końca. Wśród nich jest ponad sto teczek dokumentów kardynała Wojtyły.

Konserwacja zbiorów Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie trwała 10 miesięcy. Dokumenty, pochodzące nieraz sprzed kilku wieków, poddano zabiegom dezynfekcji i odkwaszania. W zbiorach tych są bezcenne archiwalia archidiecezji krakowskiej oraz sto teczek osobistych dokumentów Karola Wojtyły.

Ks. prof. Jacek Urban, dyrektor Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie tłumaczy: Archiwalia te zawierają informacje niesłychanie istotne dla historii poszczególnych parafii i regionów należących do archidiecezji, a co za tym idzie, dla historii Kościoła krakowskiego i historii Polski, której Kościół krakowski i jego biskupi są istotną częścią. Zawartość i ranga tych dokumentów przesądza o szczególnym charakterze zbioru – są one nieocenionym, niekiedy jedynym, źródłem dla badaczy historii.

Dokumenty dotyczące Wojtyły zajmują sto pokaźnych teczek. Są wśród nich dokumenty pochodzące z jego kancelarii, a także rękopisy, notatki oraz maszynopisy z okresu, kiedy kard. Karol Wojtyła był biskupem krakowskim. – To jedyny i niepowtarzalny zbiór archiwaliów, fundamentalny dla utrwalenia, dokumentowania i popularyzacji pamięci o Janie Pawle II – podkreśla ks. prof. Jacek Urban.

Dokumenty te zostały sporządzone na papierach kwaśnych (wytworzonych w XX w.), które ulegają postępującej degradacji. Proces kruszenia i rozpadania się papieru został zatrzymany poprzez konserwację zachowawczą, polegającą na „odkwaszeniu” całego zbioru.

Zbiory będą prezentowane oraz udostępniane archiwistom i badaczom, poszukującym informacji dotyczących dziejów kraju, Kościoła i archidiecezji, w wyremontowanej czytelni przy ul. Franciszkań-skiej 3 w Krakowie.

mf/Dziennik Polski

Za: Fronda.pl

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Powyższa informacja pochodzi ze stycznia 2011 roku, a w niecałe 4 miesiące w Rzymie miała miejsce beatyfikacja Jana Pawła II. Kanonizacji dokonano w kwietniu 2014 roku. Chciałoby się zapytać czy te dokumenty, te sto teczek, były brane pod uwagę w procesach – beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym? Wydaje się, że nie, zresztą tak jak wiele innych dokumentów (jak np. skrypty z notatkami, z których korzystał ksiądz biskup Wojtyła podczas akademickich wykładów), które zostały pominięty, zignorowane, celowo ukryte i odrzucone. Bo liczyła się szybka ścieżka, populistyczne Santo Subito! Liczyło się stworznie kultu, którym… Kościół kiedyś się zadławi.

I jeszcze jedno: pytanie dla PT Czytelników i ludzi pragnących zachować zdrowy rozsądek, pragnący PRAWDY: gdzie są dostępne w-s-z-y-s-t-k-i-e  akta wszystkich etapów procesów? Nie, nie chodzi nam o kilkustronicowe podsumowanie czy oficjalne dokumenty ogłaszające kult. Chodzi nam o dokumenty procesowe. Bo my, wierni, mamy do nich prawo, mamy wręcz obowiązek zapoznać się z nimi, wszak mowa o „nowym świętym”. Bez ich pełnej znajomości nie uwierzymy posoborowym manipulatorom.

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content