Kłamstwa Panny Kasi – Tomasz P. Terlikowski

Katarzyna Wiśniewska uwielbia zarzucać innym kłamstwa. I nie inaczej zrobiła w swoim tekście na mój temat. Otóż stwierdziła ona, że Terlikowski sięgnął po nieczyste chwyty, by dowieść, że prezerwatywa jest zakazana.

I niestety, jak to zwykle bywa z dziennikarzami „Gazety Wyborczej”, dowodząc tego sama skłamała. A oto i inkryminowany cytat: „Terlikowski, żeby dowieść swoich racji, postanowił więc zmanipulować nauczanie Kościoła katolickiego. Oznajmił, że prezerwatywa jest zakazana, ponieważ tak stwierdził papież, a przecież «papież jest nieomylny». Owszem, papież jest nieomylny w sprawach wiary. Tyle że encykliki papieskie – m.in. encyklika Pawła VI «Humanae vitae» zakazująca sztucznej antykoncepcji – nie należą do nauczania nieomylnego Kościoła”.

I niestety panna Kasia pogrążyła się zupełnie. Otóż, wedle Soboru Watykańskiego I, papież jest nieomylny nie tylko w sprawach wiary, ale i moralności. A teologia katolicka nie pozostawia wątpliwości, że stałe nauczanie Kościoła (a takim jest nauczanie na temat antykoncepcji), nawet jeśli nie zostało wyłożone ex cathedra, obowiązuje katolika w sumieniu. Co więcej takie stałe nauczanie Kościoła, wyrażane przez kolejnych papieży, powinno być traktowane jak nieomylne. I rozumiem, że panna Kasia o tym wie, ale woli wprowadzać swoich czytelników w błąd, by uwierzyli oni, że gumki są OK. I tylko szalony Terlikowski się temu sprzeciwia, podczas gdy wszyscy inni, wraz z Benedyktem XVI, są już za.

Prawda jest zaś taka, że możliwości są tylko trzy. Albo panna Kasia nie przeczytała nawet cytowanych już fragmentów książki i opiera się tylko na omówieniach tekstu papieskiego przez własną gazetę (trzeba jasno powiedzieć, że bardzo mało wiarygodną). Albo nie umie ona czytać ze zrozumieniem, albo też zwyczajnie i ordynarnie kłamie, byle tylko udowodnić, że prezerwatywy są OK. Osobiście skłaniam się do tej ostatniej możliwości, bowiem na tyle cenię Wiśniewską, by uznawać, że czytać ze zrozumieniem to ona jednak potrafi.

Zabawne są także sugestie, że muszę powołać własną parafię, bowiem nie zgadzam się z nauczaniem papieża. Otóż, gdyby tak było, to we własnej parafii (bynajmniej nie rzymsko-katolickiej) powinna już dawno być Wiśniewska. Jej poglądy nie mają bowiem wiele wspólnego nie tylko z Kościołem, ale nawet z chrześcijaństwem. Opowiada się ona bowiem nie tylko za zabijaniem, selekcją eugeniczną, ale nawet uznaje, że polscy biskupi powinni w sprawach wiary i moralności słuchać Haliny Bortnowskiej…

Tomasz P. Terlikowski

Za: Fronda.pl | http://www.fronda.pl/news/czytaj/klamstwa_panny_kasi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content