Szczątki Tupolewa cięto już dzień po katastrofie

Szczątki rządowego Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem, zostały pocięte przed zbadaniem. Rosjanie wycięli również las koło lotniska, w tym brzozę, o którą miał zahaczyć polski samolot.

Dziennikarze programu „Misja specjalna” pojechali do Smoleńska i rozmawiali ze świadkami katastrofy. Dotarli też do materiału filmowego, pokazującego jak szczątki samolotu są cięte, niszczone łomem i szybko wywożone z miejsca tragedii. Dziennikarze pytali, czy w tak krótkim czasie możliwe było precyzyjne zbadanie wraku i rozkładu rozrzuconych szczątków? Negatywnie na to pytanie odpowiadają cytowani w programie eksperci.

„Misja specjalna” wykazała również, że nikt z rosyjskich służb nie pozbierał od okolicznych mieszkańców amatorskich filmów pokazujących płonący jeszcze wrak samolotu. Nikt również nie pofatygował się, by porozmawiać ze świadkami tuż po katastrofie. Kilka osób powiedziało dziennikarzom „Misji specjalnej”, że boi się rozmawiać przed kamerą.

Z ustaleń „Misji specjalnej” wynika również, że szybko wycięto wszystkie drzewa w miejscu katastrofy, w tym brzozę, o którą zahaczył prezydencki samolot. Dziennikarzom udało się też sfilmować niszczejące szczątki Tupolewa, które leżą z boku lotniska.

Harvey Kushner, amerykański ekspert do spraw terroryzmu, oglądając nagranie z miejsca przechowywania wraku powiedział, że „w USA wokół takiego wraku powstałaby strefa, która chroniłaby wrak, a nikt niepowołany by sie do niej nie mógł zbliżyć”. Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, broni się jednak mówiąc, że takie działania były niezbędne tylko w wypadku wybuchu samolotu, który jest wykluczony przez Rosjan.

Ł.A.

Za: Fronda.pl | http://fronda.pl/news/czytaj/szczatki_tupolewa_cieto_juz_dzien_po_katastrofie

Skip to content