Tandeta pojednania

Aktualizacja: 2010-07-27 9:48 pm

Cóż nam zostało z kwietniowego cudu pojednania polsko-rosyjskiego?

Pamięć o infantylnej akcji palenia świeczek na grobach sowieckich żołnierzy zainicjowanej przez Wajdę i GW? Udostępnienie jawnych i już znanych historykom akt dotyczących zbrodni katyńskiej? Umowa gazowa, przed którą może wybronić nas tylko UE, gdyż kontrakt uprzywilejowuje stronę rosyjską, a odbiorcy indywidualni w Polsce będą płacić więcej za ten sam gaz niż inni Europejczycy?

Rurociągu doprowadzającego ropę do Możejek ciągle „nie udaje się” Rosjanom naprawić. W śledztwie smoleńskim króluje szum informacyjny i kontrolowane przecieki. Rosjanie do tej pory nie wystosowali oficjalnych przeprosin za okradanie ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. W prasie rosyjskiej, już po owym „przełomie” i „pojednaniu” pojawiły się artykuły o niemieckiej odpowiedzialności za zbrodnię katyńską i sugestie idące dalej niż słynny „dziadek z Wehrmachtu” Tuska. „Niezawisimaja Gazieta” nie wyklucza, że mogło to być SS.

Czarne skrzynki chyba już na wieki pozostaną w Moskwie, a rosyjska prokuratura chce zaaresztować kolejną polską własność, czyli remontowany w Samarze TU-154M o numerze 102. Wrak roztrzaskanego samolotu niszczeje na płycie smoleńskiego lotniska.

Oto urobek polityki rządu Donalda Tuska.

NATO ogranicza środki na inwestycje w Polsce o 40%. Stajemy się mimo poklepywania po plecach naszych „mężów stanu” mało wiarygodnym dla sojuszu partnerem. Polska robi olbrzymi krok na wschód i wpada w objęcia Putina. Świat to widzi.

Jedynym chyba przełomem były wystosowane w języku rosyjskim przez rzecznika rządu, ministra Pawła Grasia, przeprosiny strony rosyjskiej za to, że pomylił formacje, do których należały hieny okradające zwłoki polskich ofiar.

Mówienia przed kamerami w języku wielkiego brata unikali nawet PRL-owscy dygnitarze, aby nie manifestować społeczeństwu swojego poddaństwa.

Tymczasem w niedzielę odbył się Festiwal Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze transmitowany przez TVP2. Rozdano jak kiedyś brązowe, srebrne i złote samowary.

Jeżeli to ma być symbol pojednania to ci nieco starsi rodacy dobrze pamiętają, czego symbolem był w PRL-u ów festiwal.

Mirosław Kokoszkiewicz

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=24849 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]