Japonia: żydowscy studenci Yeshiwy przyłapani na przemycie „dużej ilości” narkotyków

Trzech młodych chasydzkich uczniów Yeshivy cały czas przebywa w areszcie w Japonii pod zarzutem przemytu „niespotykanie dużej ilości narkotyków” – dowiadujemy się z izraelskiej prasy, która wspomina o tym fakcie jedynie w konteście napisania przez jednego z uwięzionych listu przepełnionego „bogobojnymi” cytatami z Talmudu i duchowych przywódców żydowskich.

List 20-letniego Yaakov Yosef Greenwald ben Reizel (syn Reizela), który przebywa w japońskim areszcie od kilku miesięcy oczekując wraz z dwoma swymi kolegami – Yoel Zev ben Mirel Risa Chava i Yosef ben Ita Rivka – rozprawy sądowej, zaadresowany jest do „Moich braci z Domu Izraela”.

Adwokat jednego z uwięzionych, Mordechai Tzibin tłumaczy, iż cały incydent z przyjęciem przez młodzieńców paczki z narkotykami wygląda na „zastawioną przez Heredi pułakę”. Można z tego wnioskować, że sekta ultraortodoksyjnych Żydów zwanych Haredi, nawet w oczach innych ortodoksyjnych Żydów specjalizuje się w przemycaniu narkotyków, co – jak stwierdzają inne policyjne statystyki – niedaleko odbiega od prawdy.

Rozprawa rozpocznie się za około miesiąc i może skończyć się wieloletnimi wyrokami więzienia. Japońskie służby śledcze nie dają wiary zapewnieniom adwokatów twierdzącym, iż studenci Yeshiwy nie wiedzieli, że przewożą narkotyki ukryte w starych książkach.

Więzienia japońskie znane są z niezwykle trudnych warunków bytowych. Adwokaci martwią się, iż „bogobojni chłopcy” będą pozbawieni m.in. koszernej żywności.

 

ZOB. RÓWNIEŻ:

oraz

oraz

oraz

oraz

oraz

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content