O przedwyborczych wybrykach krasnali ciąg dalszy – Wojciech Golonka

Aktualizacja: 2010-07-2 8:59 am

W ostatnią sobotę odbył się w Paryżu coroczny marsz homoseksualistów. Podczas tej manifestacji najróżniejszych odchyleń bierze udział specjalna grupa poprzebierana w welony zakonnic. Prezentuje ona bardzo prowokacyjną antykatolicką postawę poddając w drwiny nasze najświętsze wartości. Nic więc dziwnego, że idący w rytmie diabelskiej muzyki a posuwający się wzdłuż najbardziej znanego paryskiego bulwaru St Germain pochód powitał żałobny dzwon leżącego obok kościoła St Nicolas de Chardonnet. Chwilę potem cześć bawiącego się w najlepsze nadchodzącego lewactwa pokazała swe prawdziwe antykatolickie oblicze. Rozpoczęła się bowiem dla niektórych zabawa w obsikiwanie murów świątyni. Na szczęście przewidujący proboszcz miał do swojej dyspozycji trzydziesto osobową grupę młodych ludzi, broniących godności poświęconych Bogu murów Jego Domu. Zadziwiające, że z początku policja okazała pretensje do proboszcza i wiernych, że ustanawiają własną sprawiedliwość na ulicy! Dopiero po zdrowo rozsądkowej odpowiedzi proboszcza, że wystarczy aby policja sama uniemożliwiła sikającym sikanie na kościół gdzieś tam pod czapką mundurowych zaczęło przyświecać, że może rzeczywiście problem nie jest po stronie reagujących energicznie wiernych a po stronie innych czynników tego zamieszania…

Jednakże bardziej od zupełnie bezbożnego zachowania homoseksualistów, dziwi zachowanie p Wojciecha Młynarczyka, który z tego co wiadomo homoseksualistą nie jest. Łatwiej bowiem przewidzieć, że lewak zachowa się po lewacku niż, że poeta użyje swego talentu dla niecnej manipulacji. W credo (na pewno niekatolickim) napisanym przez p Młynarczyka w celu zbojkotowania wyboru p Kaczyńskiego na urząd prezydenta czytamy: Bo nie chcę mieć prezydenta, Co straszy gejem i Żydem; na końcu zaś: Nie zagłosuję na Jarka, Bo Polska jest najważniejsza! Jeśli więc rzeczywiście Polska nie jest panu Młynarczykowi obojętna niech pan Młynarczyk zbaczy (a nie zboczy) na fakt, że wszystkie książki historyczne podają za początek Państwa Polskiego chrzest Mieszka w 966 roku. Niezależnie więc w co kto wierzy i jaki robi użytek ze swych narzędzi reprodukcyjnych (choć ubolewania godnym jest, że nie każdy rozumie, że na przykład oko służy do widzenia, nie zaś do wąchania), jest logiczną oczywistością, że szacunek dla Polski zakłada szacunek dla jej chrześcijańskiej tożsamości. Polska powstawała wraz z wiarą i na wierze; wyszła z barbarzyństwa i pogaństwa oparta o mury świątyń dziś profanowanych przez zgromadzone w Paryżu europejskie homoseksualne lobby. I dlatego właśnie szkoda, że tak mało osób straszy nas w Polsce zboczeńcami, islamem i całym bagnem, w których odchodach topi się dziś zachodnia Europa.

A niech i pan Młynarczyk przypomni nam, kiedy to p Kaczyński straszył Polskę Żydami? Czy wtedy kiedy jego brat przyjmował ich otwarcie z jarmułką na głowie w pałacu prezydenckim przy zapalonej menorze?

Ta paranoiczna nienawiść przejawiana przez tak wielu wobec p Kaczyńskiego jest głęboko zastanawiająca. Bo nie wzięła się tak spontanicznie tylko została wzburzona w sposób przemyślany. Bo można kogoś nie lubić, ale trudno przestać szanować. Bo można się z kimś nie zgadzać, ale powinno się wówczas podać racjonalny, merytoryczny argument dla tej niezgody.

Panie, ucisz burzę na polskiej ziemi, daj sumieniom i sercom spokój, aby wybrały wedle obiektywnych kryteriów! Są bowiem burze które ucisza tylko Słowo Boże, są wody które przemienia w wino tylko prośba Maryji. Stąd też wszystkich wierzących gorąco zachęcam w tych ostatnich dniach o gorliwą modlitwę w intencji Ojczyzny. Dezinformacyjna nawała medialna w Polsce a także uważne przypatrywanie się zachodu tym wyborom dają do zrozumienia, że coś jest na rzeczy. Coś jest do wygrania lub do stracenia. Tak jak na przykład, aby żaden lewak nie sikał w Polsce na zbudowane z wiary naszych przodków świątynie. Exurgat Deus, et dissipentur inimici ejus!

Wojciech Golonka

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=23628 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]