Okradziono ofiarę katastrofy – władze rosyjskie zaprzeczają “oszczerczym pomówieniom” strony polskiej jakoby mieli tego dokonać funkcjonariusze OMON-u

Aktualizacja: 2010-06-6 10:12 pm

Rosyjskie MSW zaprzeczyło, by w kradzież kart kredytowych Andrzeja Przewoźnika byli zamieszani rosyjscy funkcjonariusze. To reakcja na wypowiedź rzecznika polskiego rządu Pawła Grasia, który stwierdził, że kradzieży dokonali funkcjonariusze OMON-u.

– Aresztowano trzech funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, którzy bezpośrednio po katastrofie polskiego Tu-154M okradli konto Przewoźnika, posługując się jego kartami kredytowymi. Błyskawicznie, także dzięki współpracy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służb specjalnych Rosji, zostali zatrzymani trzej funkcjonariusze OMON-u, którzy tego haniebnego czynu się dopuścili – oznajmił Graś w Radiu Zet. Dodał, że sprawcy czekają już w areszcie na proces i wyrok – mówił w niedzielę rano w radiu Zet.

Sprawę kradzieży kart kredytowych Andrzeja Przewoźnika, przewodniczącego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, ujawniła sobotnia „Rzeczpospolita” w swoim internetowym wydaniu. Warszawska Prokuratura Okręgowa od 14 maja prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży kart Andrzeja Przewoźnika na podstawie materiałów wyłączonych przez prokuraturę wojskową ze śledztwa dotyczącego katastrofy pod Smoleńskiem. Wynikało z nich, że skradziono dwie karty kredytowe Przewoźnika, a z jednej z nich wypłacono ok. 6 tys. zł już 2-3 godziny po katastrofie.

Rzeczniczka ABW, Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska poinformowała, że Rosjanie zatrzymali w sprawie kradzieży kart kredytowych czterech żołnierzy zabezpieczających miejsce katastrofy polskiego samolotu pod Smoleńskiem.

Z kolei polska prokuratura stwierdziła, że nie wie nic o zatrzymaniach w tej sprawie. Wypowiedź Pawła Grasia zacytowały czołowe rosyjskie media.

Wieczorem w niedzielę MSW Federacji Rosyjskiej jako „bluźniercze” i „cyniczne” określiło oskarżenia o ograbienie Andrzeja Przewoźnika wysunięte wobec funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u, oddziału specjalnego milicji.

– Informacje o tym, rozpowszechnione przez niektóre media, nie odpowiadają rzeczywistości. Nikt z pracowników smoleńskiej milicji nie został zatrzymany w związku z opisanymi czynami – oświadczyło MSW Federacji Rosyjskiej.

Rosyjskie ministerstwo podało, że na miejscu katastrofy w pierwszych dniach pracowało około 1 tys. milicjantów, w tym 400 funkcjonariuszy smoleńskiego Urzędu Spraw Wewnętrznych, służby patrolowo-prewencyjnej, OMONU-u i OMSN-u (innego oddziału specjalnego milicji), a także GIBDD (milicji drogowej).

W zabezpieczaniu miejsc katastrof zwykle uczestniczą też żołnierze wojsk wewnętrznych MSW Rosji.

– Działania smoleńskiej milicji na każdym powierzonym jej odcinku doczekały się pozytywnych ocen. Z postawionymi zadaniami funkcjonarisze poradzili sobie godnie. Uwag pod ich adresem nie było – oznajmiło MSW FR. Przypomniało, że pełniący obowiązki prezydenta Polski, marszałek sejmu Bronisław Komorowski, nadał czterem smoleńskim milicjantom wysokie odznaczenia państwowe za ich pracę przy likwidowaniu następstw katastrofy i wyjaśnianiu jej okoliczności.

Wcześniej zarzutom pod adresem funkcjonariuszy smoleńskiego OMON-u zaprzeczył Urząd Spraw Wewnętrznych w Smoleńsku. Cytowany przez radio Echo Moskwy zastępca szefa tamtejszego USW Nikołaj Turbowiec oświadczył, że nieprawdą jest zarówno to, że milicjanci zostali zatrzymani, jak i to, że pracownicy organów ochrony prawa dopuścili się jakichkolwiek przestępstw, związanych z ich pracą na miejscu katastrofy.

Na razie nie wiadomo, kto ze strony rosyjskiej poinformował ABW o zatrzymaniu i aresztowaniu funkcjonariuszu OMONU-u i kto z ABW przekazał te informacje rzecznikowi rządu Pawłowi Grasiowi.

Premier Donald Tusk na razie nie zajął stanowiska w tej sprawie, milczy również Jerzy Miller, szef polskiego MSWiA i jednocześnie przwodniczący poslkiej komisji badającej przyczynę prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

(dk, Niezależna.pl, wp.pl, rp.pl)

Za: niezalezna.pl -- [Org. tytuł: « SMOLEŃSK: MIĘDZYNARODOWY SKANDAL»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=22640 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]