Pensja szefa Zakonu Rycerzy Kolumba wzbudza kontrowersje

Po umieszczeniu w dzienniku The New York Times ogłoszenia reklamującego książkę autorstwa Carla A. Andersona, Najwyższego Rycerza Zakonu Rycerzy Kolumba (The Knights of Columbus), jeden z czytelników nadesłał list wspominający o pensji, jaką pobiera ten szef Zakonu Rycerzy Kolumba.

Wiadomość o tym, że Carl Anderson pobiera roczną pensję w wysokości $1,167,721 (ponad milion dolarów) wzburzyła część czytelników, a także samych członków Zakonu Rycerzy Kolumba. Padają jednak głosy wskazujące, że Zakon Rycerzy Kolumba jako największa w świecie katolicka organizacja świecka, zrzeszająca około 1,7 mln członków na całym świecie, która zbudowała swoją potęgę finansową głównie poprzez sprzedaż ubezpieczenia na życie – wymaga profesjonalnego nadzoru. Obecnie Zakon Rycerzy Kolumba operuje polisami ubezpieczeniowymi na niebagatelną sumę ponad 60 miliardów dolarów, a w porównaniu do pensji wypłacanych szefom innych firm ubezpieczeniowych, pensja pana Andersona nie jest wygórowana.

Pomimo tego, wielu katolików, w tym i członkowie Zakonu Rycerzy czuje się nieco zdezorientowana. Oto mamy bowiem katolicką organizację charytatywną – z ponad 125-letnią tradycją i pięknymi kartami dzialalności – z jednej strony, a z drugiej – astronomiczną dla przeciętnych katolików i członków Zakonu, pensję szefa organizacji.

Zakon Rycerzy Kolumba założony został w 1882 roku przez księdza Michaela J. McGivney. Członkami Zakonu mogą zostać jedynie mężczyźni będący praktykującymi katolikami. Struktura organizacji, inicjacja członków, stopnie wtajemniczenia, przypominają działania organizacji masońskich. Do Polski Rycerzy Kolumba zaprosili kardynałowie Glemp, Macharski i abp. Dziwisz. Zakon zerejestrowany został w Polsce w 2005 roku. W listopadzie 2007 honorowym członkiem zakonu został metropolita warszawski, arcybiskup Kazimierz Nycz.

Opracowanie: WWW.BIBULA.COM na podstawie: materiałów redakcyjnych

Skip to content