Kardynał kondomiarz i… aborcjonista

Temat trochę stary (z kwietnia 2009), ale zamieszczam go z kronikarskiego obowiązku.

Jan Klaudiusz kard. Turcotte w wywiadzie dla Le Devoir doznając nagłego ataku demencji starczej (jest to wytłumaczenie uprzejme, wytłumaczeniem nieuprzejmym byłoby stwierdzenie, że on naprawdę tak uważa) przyrównał aborcję do obrony koniecznej przed napastnikiem i stwierdził m.in.:

Personnellement, je suis contre le meurtre, mais je peux comprendre que, à certains moments, une personne qui est attaquée puisse en tuer une autre pour se défendre; ça ne veut pas dire que je suis pour le meurtre. Je suis contre l’avortement, mais je peux comprendre que, dans certains cas, on n’a presque pas d’autre choix que de le pratiquer.

Osobiście jestem przeciwnikiem zabijania, ale mogę zrozumieć, że czasami ktoś, kto jest atakowany, może zabić drugiego człowieka w obronie własnej, ale to nie znaczy, że jestem za zabijaniem. Jestem przeciwny aborcji, ale mogę zrozumieć, że w niektórych przypadkach, praktycznie nie ma innego wyboru niż jej dokonanie.

Komentując papieskie słowa potępiające używanie prezerwatyw, Jego Eminencja stwierdził:

Comme si le pape avait dit qu’il ne fallait pas utiliser les condoms. Voyons donc! Quand quelqu’un a le sida, c’est son devoir de protéger les personnes avec lesquelles il a des relations.

[wyrywacie słowa z kontekstu] tak, jakby papież powiedział: nie wolno używać prezerwatyw. Gdzie tam! Jeśli ktoś ma AIDS, to jego obowiązkiem jest ochrona tych, z którymi żyje w związku.

Kyrie eleison!

Za: Kronika Novus Ordo | http://breviarium.blogspot.com/2010/01/kardyna-kondomiarz-i-aborcjonista.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content