O rzekomym „katolickim terrorze”

Od dawna wiadomo, że literatura typu „political fiction” dobrze się sprzedaje, ale pozwala też urabiać sobie szeroką opinię publiczną, która często taką lekturę traktuje serio i wierzy, że przynajmniej większość wydarzeń tam opisanych jest prawdziwa lub zbliżona do prawdy. Tak było po lekturze książki Dana Browna pt. „Anioły i demony” i po pokazaniu filmu nakręconego na podstawie tejże pracy, a kiedy to tłumy wielbicieli tego autora ruszyły do Rzymu, aby oglądać miejsca związane z główną fabułą. Wydano wtedy nawet specjalne przewodniki prowadzące do rzymskich kościołów i placów, gdzie miało dojść do ukazanych w książce i w filmie rytualnych morderstw czterech kardynałów.

Do podobnej sytuacji, aczkolwiek nie na taką skalę (bo bez użycia taśmy filmowej i bez uciekania się do pisania przewodników), doszło ostatnio i w Polsce za sprawą książek Jacka Piekary, który wcześniej bardziej był znany jako dziennikarz „Świata Gier Komputerowych”, „Gamblera”, „Clicka” i „Game Ranking”. Okazało się jednak, że taka działalność w świecie „fantasy” jemu już nie wystarczyła i postanowił sobie zdobyć jeszcze większą „sławę” w środowisku zdezorientowanej młodzieży poprzez wydanie cyklu opowiadań o Mordimerze Madderdinie”” inkwizytorze rządzącym światem w imieniu Chrystusa, który… zszedł z krzyża i zapanował nad ludzkością. J. Piekara wydał w latach 2003-2008 aż 5 opowiadań składających się na ten cykl („Sługa Boży”, „Młot na czarownice”, „Miecz Aniołów”, „Łowcy dusz” oraz „Płomień i krzyż”), przy czym niektóre z nich doczekały się już drugiego wydania, a zanosi się jeszcze na kontynuację całego cyklu ”” tak duży jest popyt na tego typu beletrystykę. Ciekawie reklamuje natomiast te opowieści lubelskie wydawnictwo „Fabryka Snów”, które bynajmniej nie epatuje swoich czytelników jakimiś sennymi urojeniami autora, lecz czymś zupełnie innym: „Jest to najbardziej wstrząsająca i bluźniercza wizja w historii polskiej fantastyki”. Jedna z księgarń internetowych na swojej stronie zamieszcza zaś taki oto opis pewnego czytelnika książki pt. „Sługa Boży”: „Jak nietrudno się domyśleć, Jezus, który zszedł z krzyża, raczej nie umarł za grzechy ludzkości. Wręcz przeciwnie – z żelaznym mieczem w jednej dłoni i gorącym ogniem w drugiej postanowił wyegzekwować sprawiedliwą karę dla grzeszników.

Po nim zaś nastała era Kościoła, era religii, która kontynuowała Jego dzieło. Taki też świat, świat brutalny, pełen okrucieństwa i mordu, zarysowuje się w tej książce”. A zatem podważa się tutaj całą zbawczą misję Chrystusa, a sam Zbawiciel i Kościół są przedstawiani jako źródła złych czynów. Dokonuje ich natomiast Święta Inkwizycja, co ma jeszcze bardziej uwiarygodnić „czarną legendę” tej instytucji. Ten sam cytowany czytelnik w pewnym momencie zaczyna nawet mieszać fikcję z rzeczywistością i jest przekonany, że „okrucieństwo przedstawionego świata nie jest zupełnie fikcyjne. Nam, współczesnym, może się tak wydawać, ale wystarczy przypomnieć sobie mroczne, krwawe czasy średniowiecza i wszechobecny strach przed hiszpańską inkwizycją.”-pisze dalej. Następuje więc tutaj swoista indoktrynacja poprzez opowiadania, które odwołują się do najbardziej antykatolickich stereotypów rozpowszechnianych przez podręczniki i lektury szkolne z okresu Polski Ludowej, a umiejętnie kultywowanych dotąd przez niektóre zainteresowane tym środowiska lewicowe czy wręcz lewackie. I to one zyskują obecnie coraz większy wpływ na polską młodzież.

Z drugiej jednak strony dochodzi do kształtowania podobnego stereotypu „Polski katolickiej i zacofanej” wśród cudzoziemców, czego aż zbyt jaskrawym i rażącym przykładem może być wydanie kilka dni temu pewnej książki w Szwecji, a co już wywołało liczne protesty ze strony Polonii mieszkającej w tym kraju. Chodzi tu o powieść pt. „Klockan 21.37” („Godzina 21.37”), której okładkę „zdobi” roztrzaskany portret papieża Jana Pawła II. Autorką publikacji jest znana szwedzka dziennikarka Karin Alfredsson, która stawia sobie za cel pokazanie „ucisku Polek ze strony Kościoła katolickiego”. Sytuacja kobiet w Polsce”” zdaniem autorki”” ma przypominać tę z najbardziej zacofanych kulturowo i gospodarczo krajów świata takich, jak Zambia czy Wietnam, a charakteryzować się upodleniem i zniewoleniem Polek przez mężczyzn. „Terror katolicki” miałby zaś polegać na zakazie dokonywania aborcji oraz na propagandzie uprawianej nie tylko przez Kościół, lecz i przez… Ligę Polskich Rodzin, Młodzież Wszechpolską oraz Radio „Maryja”. Przez książkę przewija się także motyw torebki „Teletubisia” oraz „kultu” osoby Jana Pawła II. Widać więc, że autorka orientuje się nieco w polskich realiach, ale i że zarazem tę niepełną wiedzę wykorzystuje z premedytacją do osiągnięcia odpowiedniego efektu tragiczno-komicznego na stronach swojej powieści.

Niesmak czytelnika musi też budzić ukazanie tam w charakterze głównych bohaterów zakłamanej polskiej rodziny, gdzie z jednej strony dziadek zwalcza wprawdzie homoseksualistów, a jedna z jego wnuczek chce zostać zakonnicą, lecz z drugiej strony wnuczek jest „katolickim terrorystą” wysadzającym w powietrze szwedzki statek aborcyjny, druga wnuczka chce zabić swoje nienarodzone dziecko, zaś syn porzuca rodzinę dla kochanki. Największe protesty budzi mimo to wśród Polonii nie sama treść książki, ale okładka z rozbitym zdjęciem Ojca Świętego. Polacy mieszkający w Szwecji powołują się w tym przypadku na przykład muzułmanów, którzy na całym świecie protestowali swego czasu przeciwko bezczeszczeniu wizerunków ich proroka Mahometa. Naszym zdaniem nie jest to jednak dobry przykład, albowiem trzeba byłoby raczej zagrać tu na uczuciach większości Szwedów i odwołać się do potłuczonej fotografii jakiegoś obrazu Marcina Lutra. W końcu autorka jest Szwedką, a nie Arabką czy Turczynką, zaś sama książka jest skierowana do szwedzkiego społeczeństwa, które w ten sposób ma się przekonać, jak to odsunięcie Zygmunta III i królowej Krystyny od tronu Szwecji przyczyniło się do ugruntowania luteranizmu w tym kraju i do zapobiegnięcia „katolickiemu terrorowi”.

Mariusz Affek
Myśl Polska, Nr 48 (29.11.2009)

Za: Myśl Polska | http://www.myslpolska.pl/node/30386

Skip to content