Z powrotem w Generalnym Gubernatorstwie – Jacek Boki

Kto należy do narodu polskiego, musi zniknąć. Najzaszczytniejszym dla nas zadaniem jest uczynienie wszystkiego, aby każdy przejaw polskości zginął bez reszty” – Albert Forster.

 

Jak podał na swoich stronach internetowych GUS, w Polsce od stycznia 2020 do marca 2022 roku zmarło 1 milion 123, 374 tysięcy ludzi, a urodziło się w tym samym czasie niespełna 640 tysięcy. Wśród tego ponad miliona zmarłych, jest ponad 200 tysięcy ofiar nadmiarowych zgonów spowodowanych zamknięciem przed Polakami służby zdrowia w czasie trwania fałszywej pandemii Davida 19. Takiej hekatomby ludobójstwa, żeby dwa lata z rzędu, gdzie liczba zgonów wyniosła po 561 tysięcy osób w ciągu każdego roku, nie było nawet w ciągu żadnego roku, spośród sześciu lat trwania drugiej wojny światowej, wśród których rok 1945 uznano za najbardziej tragiczny pod tym względem, gdyż zamknął on się łączną liczbą ponad 450 tysięcy Polaków, zmarłych, pomordowanych i poległych w walkach z hitlerowskimi Niemcami i ich kolaborantami.

Dwa ostatnie lata rządów PiS to hekatomba ludobójstwa na narodzie polskim, w porównaniu ze wszystkimi latami drugiej wojny światowej. Gdy dodamy do tego wszystkiego ponad 8 milionów Polaków, wypędzonych z Ojczyzny za chlebem przez wszystkie rządy zdrady narodowej, z wyłonionych w Magdalence zorganizowanych grup przestępczych o charakterze zbrojnym, dewastujących i grabiących bez opamiętania nasz kraj od 33 lat, dokładnie w ten sam sposób, w jaki robiła to III Rzesza, który to taki sam proceder, którego sprawcami w latach okupacji były hitlerowskie Niemcy, opisał dokładnie i to w najdrobniejszych szczegółach Hans Frank:

 

Kainowi sprzymierzeńcy

 

,,Otrzymałem polecenie bezwzględnego złupienia zdobytych ziem wschodnich; mam doprowadzić do ich całkowitej gospodarczej, społecznej, kulturalnej i politycznej dewastacji.

Nie należy nam zresztą wcale na rozkwicie tego kraju. Jest to może najsmutniejsza prawda, jaką musimy powiedzieć. Nam nie zależy zupełnie na tym, aby Polacy stali się bogatsi albo czuli się bezpieczniej lub przejawiali coraz więcej żywotności w wykorzystaniu swej własności. Nam zależy jedynie na podniesieniu autorytetu niemieckiego w tym kraju. Miarą tego dzieła nie może być dla nas, ile osobistego szczęścia – według pojęć rządów dawnych stuleci – przysporzymy poszczególnym Polakom, lecz jak najskuteczniej wykluczyć możliwość, aby Polska kiedykolwiek jeszcze powstała. (…) Führer również przedwczoraj wyraźnie oświadczył, że ten Nebenland (kraj przyboczny) Rzeszy Niemieckiej ma spełnić trudne zadanie rozprawienia się z Polakami za wszelką cenę; aby więc wolny był także od obowiązku prowadzenia polityki zniemczania. Dalej Führer wyraźnie powiedział, że nie nakłada na Gubernię Generalną obowiązku kształtowania tu życia na wzór niemiecki, ale również żadne tendencje germanizacyjne nie byłyby tu na miejscu. Kraj ten powołany jest do spełniania roli rezerwuaru robotników na wielką skalę. Mamy tu jedynie gigantyczny obóz pracy, w którym wszystko, co oznacza siłę i samodzielność, jest w rękach Niemców.

Polakom należy umożliwić kształcenie się jedynie w tym zakresie, aby uświadomili sobie, że jako naród nie mają żadnych perspektyw (…), szkoły wyższe są już zamknięte. Seminaria duchowne, otwarte ponownie przez Wehrmacht, również zostaną bezwarunkowo zamknięte, gdyż są one jedynie inkubatorami nienawiści do Niemców.

 

Rondo III Rzeszy w Gdańsku

Po dokładnym przyjrzeniu się tym wszystkim faktom, otrzymamy obraz nieprawdopodobnej tragedii, zgotowanej  i wydanej nam po 1989 roku wojny totalnej do całkowitego, fizycznego wyniszczenia nas Polaków, żeby kto inny zajął naszą Ojczyznę i przejął wszystkie jej bogactwa, czego  jesteśmy świadkami obecnie, widząc to na własne oczy, jak realizowane są wobec nas projekty III Rzeszy. Bo na naszych oczach wprowadzany jest w życie, i to z żelazną konsekwencją hitlerowski Plan zagłady Słowian, którymi wedle jego scenariusza ofiarami przeznaczonymi do całkowitej zagłady, byliśmy jako pierwsi my Polacy, a nie Żydzi. Dziś jak widać to, czego nie udało się dokonać wobec nas 80 lat temu Hitlerowi, kontynuują spadkobiercy jego myśli.

 

 

 

Po dokładnym przyjrzeniu się tym wszystkim faktom, otrzymamy obraz nieprawdopodobnej tragedii, zgotowanej i wydanej nam po 1989 roku wojny totalnej, do całkowitego, fizycznego wyniszczenia nas Polaków, żeby kto inny zajął naszą Ojczyznę i przejął wszystkie jej bogactwa, czego jesteśmy świadkami obecnie, mogąc to oglądać na własne oczy, jak realizowane są wobec nas projekty III Rzeszy. Bo na naszych oczach wprowadzany jest w życie, i to z żelazną konsekwencją hitlerowski Plan zagłady Słowian, którymi wedle jego scenariusza ofiarami przeznaczonymi do całkowitej anihilacji, byliśmy jako pierwsi my Polacy, a nie Żydzi, jak wmawia to wszystkim antypolska propaganda. Dziś widać to już wyraźnie, że to czego nie udało się dokonać wobec nas 80 lat temu Hitlerowi, kontynuują wprowadzanie jego planów, obecni spadkobiercy jego myśli.

Zamordyzm, zniewolenie i cenzura prewencyjna, jaką zaprowadził obecnie PiS, nie ma sobie podobnych w żadnym okresie całej historii Polski, bo nawet cezura czasów stalinowskich, w porównaniu z cenzurą, jaką na rozkaz klauna z Nowogrodzkiej zaprowadziła pisowska ABWhera, była igraszką w porównaniu z tym medialnym zamordyzmem, z jakim mamy do czynienia obecnie. Otóż pisowska bezpieka poprzez nakaz, wydany wszystkim dostawcom internetu w Polsce, zablokowała praktycznie wszystkie, istniejące jeszcze wolnościowe portale internetowe, które nie poddały się rządowemu zmuszaniu ich, do udziału w propagowaniu przez nie zakłamanej, nazistowskiej narracji i propagandy, dotyczącej zarówno do plandemii Covid19, a w szczególności do aktualnej reżimowej polityki kłamstw w odniesieniu do sytuacji na Ukrainie, a te do których jest jeszcze dostęp, zostaną, najprawdopodobniej zablokowane na dniach. A wszystko to dzieje się pomimo konstytucyjnego zakazu stosowania cenzury prewencyjnej w jakiejkolwiek formie i sytuacji. Cała ta sytuacja obnażyła do szpiku kości, kim jest w rzeczywistości PiS, na czyich jest usługach, dokąd zmierza i gdzie ma obowiązujące w Polsce prawo, konstytucję, o sprawiedliwości już nie wspominając. I trzeba być durniem, ślepcem, albo człowiekiem złej woli, żeby nie chcieć tego wszystkiego dostrzec. Gdy patrzy się na poczynania tych renegatów, jedynym uczuciem, jakie się do nich ma, to nie nienawiść, ale wyłącznie obrzydzenie i pogarda, bo na nic więcej nie zasługują. Więcej, nawet nie zdają sobie sprawy, że gdy przeglądają się każdego dnia w domowym lustrze, to nawet się nie domyślają, że również i zwierciadłu na ich widok robi się nie tylko niedobrze, ale wręcz zbiera mu się na wymioty.

 

Banderamok 2022

To zdjęcie z Suwałk. Poliniakom rozum odebrał najpierw David 19y, a teraz Banderamok 2022.

 

Stare przysłowie mówi,że jak Pan Bóg chce człowieka ukarać, to mu rozum odbiera. I taki właśnie przypadek nieprzychylności niebios, w każdym razie do większości polskiego społeczeństwa, możemy obserwować właśnie teraz. A dzieje się tak z prostego powodu, gdyż większość naszych rodaków robi sama z własnej woli, wszystko aby na to zasłużyć, zarówno przez własną głupotę i umiłowanie kłamstwa, któremu oddali się w niewolę cały sercem i duszą. Niczego nie tylko nie nauczyli się z historii i nie wyciągnęli z niej żadnych wniosków, ale jeszcze bardziej brną w jej błędy, dlatego powtórzymy ją jeszcze raz wszyscy, z o wiele gorszymi konsekwencjami, niż poprzednio.

 

 Dlaczego to coś wisi w Polsce?

 

 Ołtarzyk ku czci świętego kijowskiego klauna i zbrodniarza wojennego w witrynie jednej z księgarni na Podkarpaciu

 

 

Przez całkowicie bezrozumne i bezrefleksyjne przyjmowanie ukraińskich nachodźców, nawet nie widzą, że już stali obywatelami drugiej kategorii we własnym kraju, a już niedługo zostaną sprowadzeni do roli podludzi, jak w czasach Generalnego Gubernatorstwa zarządzanego przez Hansa Franka, gdzie Ukraińcy, tak ja dzieje się to dzisiaj, otrzymali wszelkie możliwe przywileje, a Polacy zostali sprowadzeni do roli niewolniczych rabów, których jedynym prawem była niewolnicza praca, wykonywania najprostszych czynności, zakaz edukacji, sprowadzony jedynie do umiejętności napisania swojego imienia i nazwiska i liczenia góra do stu, a także zakaz jakiejkolwiek opieki medycznej, itp. I to samo co miało miejsce osiemdziesiąt lat temu, możemy obserwować w naszym kraju również teraz, a mianowicie, że Ukraińcy mają tak jak w tamtych czasach, dostęp do usług medycznych w Polsce poza wszelką kolejnością w trybie natychmiastowym, gdy Polacy muszą czekać na wizytę u specjalistów od kilku miesięcy do dwóch lat, a nawet gdy odczekali taki termin co do minuty, a zjawi się nagle Ukrainiec, Polak znów czeka na kolejny termin, bo nachodźca zza wschodniej granicy jest przyjmowany przed nim.

Ukraińcy po 24 lutego otrzymali z marszu takie przywileje w naszym kraju, o jakich my Polacy możemy jedynie pomarzyć i to obejmujące wszystkie poziomy ludzkiego życia. Oddaliśmy wszystko zupełnie bezrefleksyjnie i bez żadnego sprzeciwu, pozwalając się sprowadzić do roli przysłowiowych Elojów na własnej ziemi, więc nie miejmy za naszą sytuację, w jakiej się znaleźliśmy do nikogo, poza nami samymi. A oto tylko kilka przykładów naszego tragicznego położenia, będącego wyłącznie skutkiem naszej bezmiernej głupoty i bierności, bo nie mamy nawet cywilnej odwagi zapytać naszych okupantów, w czyim imieniu i za czyją zgodą, a także za czyje pieniądze, nie pytając w ogóle o zdanie, a tym bardziej o pozwolenie na swoje działania suwerena, wysyłają broń banderowskiej juncie z Kijowa, pchając nas w wojnę, z którą nie chcemy mieć nic wspólnego, a także przyjmując miliony Ukraińców, gdy jeszcze niedawno ten sam reżim opowiadał wszystkim bzdury, że nie jest w stanie sprowadzić kilkuset tysięcy Polaków, potomków Kresowian z czasów drugiej wojny światowej, zesłanych na daleki wschód Rosji i Kazachstanu. Wszystko to pokazuje, że historia zatoczyła koło, a my Polacy znaleźliśmy się z powrotem w Generalnym Gubernatorstwie. I tak jak w Generalnym Gubernatorstwie, czasów Hansa Franka, Ukraińcy byli nie tylko najbardziej uprzywilejowaną grupą narodowościową, ale stanowili wówczas jego elitę, tak i dziś spełnia się sen, nie tyle Gowina, Bartosiaka i Zychowicza, co Adolfa Hitlera, że jego projekt jest wprowadzany w Nebenlandzie przez samych polińskich podludzi, którymi ostentacyjnie gardził. To prawdziwe szyderstwo historii, z której polactwo jeszcze się cieszy.

W szpitalu wojewódzkim we Wrocławiu chorych onkologicznych do leczenia onkologicznego zapisuje się na pierwszą wizytę na najbliższy termin … za 2 dwa lata. Od jednego z czytelników (autentyk):

Kluczbork, ponad dwudziestotysięczne miasteczko, nie wyłamuje się ze schematu i też został owładnięty banderamokiem – flaga krainy U przed budynkiem urzędu miasta, rysunki w barwach ukrowych w szkolnych oknach, mnóstwo samochodów na ukraińskich blachach, banderowcy ulokowani w każdym miejscu (w tym także tuż za ścianą w kamienicy, w której mieszkają moi rodzice – awantury i darcie gęby na porządku dziennym, a po zwróceniu uwagi, za każdym razem, odpowiadają, że obchodzą urodziny), a także…

No właśnie, w Kluczborku zrobiło się głośno o sytuacji z jednego z salonów fryzjerskich. Otóż do salonu przyszły trzy nachodźczynie zrobić się na bóstwo, każda z nich zrobiła metamorfozy za 300 zł i jak przyszło do zapłaty, kazały wystawić fakturę na Pana Kielara, burmistrza miasta. Pani fryzjerka nie wiedząc, co zrobić, zadzwoniła na milicję, a milicja zgłosiła się po odpowiedź do urzędu miasta. Odpowiedź z urzędu miasta nie mogła być inna i faktura rzeczywiście została wystawiona na Pana Kielara, tfu, na urząd miasta, w istocie.

https://www.youtube.com/channel/UCYypAWpzVYF0HzOu3rVHaAg/community?lb=Ugkxncy9OoGFwNcp_DF31LVfGfkw9Ld75Udv

Kolejna pocztówka znad krawędzi:

Szanowny Panie Tomaszu,Mam zaszczyt być córką polonistyki uczącej w jednej z wielkopolskich szkół na terytorium przemarszu. W środę Moja Mama była świadkiem, a później także uczestnikiem okropnej sytuacji w pokoju nauczycielskim. Pani Diana, zatrudniona niedawno w charakterze psychologa dla dzieci ukraińskich (sic!), zaczęła obrażać polskie nauczycielki, które skarżyły się jej na skandaliczne zachowanie młodszych ukraińców (tak, z małej litery, gdyż to nie naród). Te dzieci zupełnie ignorują wszelkie polecenia, przeszkadzają swoim rówieśnikom i nie szanują nauczycieli. Diana, była pracownica sklepu wielobranżowego, a teraz zatrudniona jako psycholog bez dyplomu („dyplom zaginął na wojnie”) uważa, że takie zachowanie to wina złego wychowywania polskich nauczycieli, bo te dzieci były bardzo grzeczne zanim przyjechały do Polski. Moja Mama, nie wytrzymawszy kuriozalnych oskarżeń, zapytała: ”Jak te dzieci mają szanować polskiego nauczyciela, skoro w ukraińskich szkołach uczycie banderyzmu, który jest skrajnie antypolski?”. Dodała również, że Dla Bandery „każdy zamordowany Polak to jeden metr wolnej Ukrainy”. Kobieta ukraińska wpadła w szał i zaczęła wykrzykiwać, że to wszystko nieprawda. Na to moja Mama, jako jedyna pośród sześciu nauczycielek obecnych w pokoju, zapytała: „Czy nieprawdą jest, że stawiacie pomniki mordercom Polaków, a rok 2022 jest rokiem Bandery?”. Zapytała również siedzącej obok historyczki czy nie ma racji. Milczenie. Absolutnie nikt nie poparł Mojej Mamy, a ukrainka wybiegła z pokoju nauczycielskiego na skargę do dyrektora pokrzykując, że przecież „Piłsudski robił to samo”. Tego samego dnia wieczorem miała miejsce rada pedagogiczna, na której ów dyrektor, nie robiąc wycieczek osobistych, powiedział, że szkoła jest „multikulturalna i nie życzy sobie głoszenia poglądów, którejkolwiek partii politycznej w szkole”. Nadmienię jedynie, iż Moja Mama nie przynależy i nie sympatyzuje z żadna partią polityczną. Jest normalną, dumną Polką. Dzisiaj również powinny odbyć się szkolne obchody z okazji 3 maja. Szkoła cała wyklejona niebiesko-żółtymi serduszkami. Zabrakło miejsca na akademię, pieśni patriotyczne, flagi, a nawet na symboliczne biało-czerwone przypinki. Moja Mama i kilkoro dzieci z jej klasy miały takowe przypinki. Oburzona, próbowała dociec, co jest przyczyną braku jakichkolwiek szkolnych obchodów, bądź co bądź, ważnego (jak dotychczas) polskiego święta. Koło historyczne odpowiedzialne za tego typu wydarzenia schowało głowę w piasek tłumacząc, że „przecież co chwile jest jakaś rocznica”. Obawiam się, że Moja Mama nieformalnie skazana jest na potępienie w gronie nauczycieli za mówienie prawdy historycznej. Ta sklepowa zatrudniona w szkole jest wysłannikiem SBU i strażnikiem banderyzmu, bo to nie pierwsza taka osoba zatrudniona w polskich placówkach edukacyjnych, dla której znalazło się jakieś zupełnie niepotrzebne i absurdalne stanowisko w budżetówce. Podejrzewam, że nauczyciele dostali „prikaz” od MEN, aby nie robić banderowcom przykrości i nie obchodzić żadnych patriotycznych świąt. Czy w innych szkołach również nie było jakichkolwiek obchodów? To już nawet nie jest banderamok, to masowy pogrzeb polskości, polskiej kultury, historii i całej naszej ojczyzny.

 

 

Jacek Boki
30 Kwiecień – 1 Maj 2022 r.

Źródła:

 

[Jacek Boki:] Prowadzenie tego bloga to moja pasja ale także wielogodzinna praca. Jeśli uważasz, że to co robię ma sens to możesz wesprzeć mnie w tym co robię, za co serca już teraz dziękuję.
PKO BP SA Numer konta: 44 1020 1752 0000 0402 0095 7431

Za: Kresy we krwi - blogspot.com (1 maja 2022) | http://kresywekrwi.blogspot.com/2022/04/z-powrotem-w-generalnym-gubernatorstwie.html

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content