Plan likwidacji. Najpierw Rosja, potem wy – Jason Morgan

Władimir Putin wysłał wojska Federacji Rosyjskiej na Ukrainę w ostatnim tygodniu lutego 2022 roku. W ciągu kilku dni, Putin, jego ministrowie, a potem wszyscy w Rosji zostali dotknięci niszczycielskimi sankcjami. Każdy dział rosyjskiej gospodarki został pozbawiony kredytu i zmuszony do posługiwania się bezwartościową walutą. Rosyjskie matki, dzieci, inwalidzi, osoby starsze – Waszyngton chce, aby oni  wszyscy zginęli.

Jak podkreślają dyrektor Instytutu Ludwiga von Misesa Jeff Deist i ekonomista Bob Murphy w ostatnim podcaście Misesa, sankcje przeciwko Rosji szybko się rozprzestrzeniają. Valery Gergiev, dyrygent Filharmonii Monachijskiej, został zwolniony. Kanadyjska młodzieżowa liga hokejowa i paraolimpiada całkowicie zakazują gry Rosjanom.  Rosyjska  sopranistka Anna Netrebko została wyrzucona z Metropolitan Opera w Nowym Jorku za to, że nie potępiła prezydenta swojego kraju. Rosji zakazano udziału w mistrzostwach świata w piłce nożnej. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych utworzył już „grupę zadaniową”, której zadaniem jest zajmowanie prywatnej własności obywateli rosyjskich, których Waszyngton uznał – nie wiadomo na jakiej podstawie – za „oligarchów”.

(Bill Gates, bliski przyjaciel „samobójcy”, przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina (właściciela wyspy, na której dochodziło do gwałtów na dzieciach, bardzo popularnej wśród nierosyjskich bogatych i sławnych), ma znacznie więcej pieniędzy niż typowy rosyjski „oligarcha”, ale zamiast być ściganym przez grupę zadaniową Departamentu Sprawiedliwości, jest medialną twarzą rządu amerykańskiego, ponieważ forsuje obowiązkowe wstrzykiwanie broni biologicznej. Moje poszukiwania standardów oceny w waszyngtońskich polowaniach na czarownice trwają nadal).

W Rosji nie można już używać kart Visa ani MasterCard. Nie można oglądać Netflixa. W Stanach Zjednoczonych, natomiast,  można używać karty kredytowej Visa do ściągania nieograniczonej pornografii, a MasterCard sponsorował ostatnio „kurs mistrzowski” prowadzony przez seryjnego gwałciciela, międzynarodowego oszusta i mordercę setek tysięcy Irakijczyków (w wyniku sankcji), Williama Jeffersona Clintona. Z kolei Netflix został oskarżony przez wielką ławę przysięgłych w Teksasie o rozpowszechnianie lubieżnych grafik i „filmów” przedstawiających seksualne wykorzystywanie nieletnich. Ale nagle te korporacje zyskały moralną przewagę i rozprawiają się z Rosjanami.

NBA również staje w obronie Ukrainy.

 Zaledwie kilka miesięcy temu świat był wciąż zajęty rozgłaszaniem dobrodziejstw skierowanych do walki z koronawirusem, więc nie miał potrzeby, aby zajmować się Ukrainą. W tych prostszych, szczęśliwszych czasach, trzy tygodnie temu, w ogarniętej pandemią Chińskiej Republice Ludowej odbywały się zimowe igrzyska olimpijskie. W tej samej ChRL, która nie tylko najechała Tybet, Mandżurię, Mongolię, Turkiestan Wschodni i Hongkong (a także Wietnam i część Indii), ale także otwarcie grozi najazdem na Tajwan. NBC wysłała  samolot pełny pracowników i ekip, aby sfilmować slalom, curling i doping rosyjskich łyżwiarzy figurowych (na co zezwolił Międzynarodowy Komitet Olimpijski). Nie ma mowy o potępieniu Chin i ich dyktatora. (Niektórzy ludzie wzywali do bojkotu Olimpiady, ale niemal jednocześnie zostali okrzyknięci rasistami i faszystami).

W niewinnych dniach lutego 2022 roku, zanim Putin najechał na Ukrainę, nie widzieliśmy na ekranach telewizorów, że Chińska Republika Ludowa (ChRL) w ciągu kilku dekad  dokonała aborcji setek milionów ludzi. Większość z nich to dziewczynki, zabijane wyłącznie ze względu na swoją płeć. Według ostrożnych szacunków, liczba niechcianych córek zamordowanych w Chinach w ostatnich dziesięcioleciach wynosi około 72 milionów, co doprowadziło do powstania tak dużego nadmiaru mężczyzn, że „eksperci” w ChRL sugerują obecnie poliandrię (jedna żona, wielu mężów) jako możliwą zmianę polityki rodzinnej. (Na Zachodzie, stosowanie przemocy ze względu na płeć jest przestępstwem z nienawiści. W Chinach jednak ludzie Zachodu nazywają tę szczególną zbrodnię z  nienawiści, „medycyną”). Przymusowe aborcje są nadal powszechne.

Podobnie jest z pobieraniem organów, przymusowymi małżeństwami, porwaniami narzeczonych, handlem dziećmi (na sprzedaż tym, którzy nie mogą spłodzić synów), obozami koncentracyjnymi, czystkami etnicznymi, ludobójstwem kulturowym, „znikaniem” chińskich biskupów, prześladowaniem (z błogosławieństwem Rzymu) katolików i innych chrześcijan, aresztowaniem i torturowaniem dysydentów, pozasądowymi egzekucjami, cenzurą i masowymi mordami (z pomocą amerykańskich biurokratów).

Sama niewinność, rzeczywiście. Nie zmartwiło to jednak amerykańskiego oligarchy, Marka Zuckerberga. Poprosił zbrodniczego przywódcę Chińskiej Republiki Ludowej, nadzorującego eksterminację niemowląt płci żeńskiej, o nadanie imienia swojemu nienarodzonemu dziecku. Inni oligarchowie, tacy jak ci, którzy kierują firmą Google, współpracowali z tym samym  dyktatorem w  totalitarnym zniewoleniu prawie półtora miliarda ludzi. A dlaczego nie – inni oligarchowie wykorzystują niewolniczą pracę tych ludzi do podcinania swojej konkurencji. Cóż za wspaniałe czasy to były, kiedy „wrażliwi” Amerykanie po prostu zarabiali na cierpieniu, nie zawracając nam głowy swoją udawaną odrazą.

Wtedy wszystko wyglądało inaczej. NBA nie stanęła w obronie Hongkongu, tak jak dziś staje w obronie Ukrainy. W październiku 2019 roku dyrektor generalny Houston Rockets, Daryl Morey, zatłitował: „Walcz o wolność. Wspieraj Hong Kong.” Niemal tak szybko, jak pospieszyła z potępieniem Władimira Putina za inwazję na sąsiada, tak samo NBA pospieszyła z potępieniem swojego pracownika za potępienie Chin z powodu inwazji na sąsiada. LeBron James i inni  klękający zawodnicy zaatakowali Moreya. Komisarz NBA Adam Silver płaszczył się przed chińskimi komunistami. Gwiazda NBA Yao Ming nie poniósł żadnych konsekwencji za swoje poparcie dla dyktatora. Nikt nie stanął po stronie Daryla Moreya. Nikt w NBA poza Moreyem nie stanął po stronie Hongkongu.

Próbuję zrozumieć, dlaczego amerykańskie elity i ich poplecznicy z niższych sfer tak szybko wyrzucają Władimira Putina i wszystkich Rosjan z „dobrego” towarzystwa, ale nie zrobili nic, by przeciwdziałać chińskiej agresji nie tylko wobec jednego kraju, ale – dosłownie – wobec wszystkich. Częściową przyczyną są z pewnością pieniądze. Chiny to ogromny rynek zbytu, a także centrum produkcji, węzeł niezliczonych łańcuchów dostaw.  Tak więc ci, którzy mają ryje w korycie – a do takich należą praktycznie wszyscy w Waszyngtonie – trzęsą się, kiedy wydaje się, że strumień gówna może zostać przerwany. To w dużej mierze dlatego Amerykanie spisali Hongkong na straty i poparli Pekin, który gwałcił buddyjskie mniszki w Tybecie, a teraz ubrali się na żółto i niebiesko, by „solidaryzować się” z Ukrainą (krajem, którego – jak podejrzewam – nikt w Hollywood ani w żadnej drużynie NBA nie znalazłby na  globusie).

Ale dzieje się coś bardziej spontanicznego, coś innego niż zwykła kalkulacja finansowa. Istnieje prawdziwy ruch kulturowy, który ma na celu wymazanie Rosji z listy cywilizacji, przeprowadzenie damnatio memorariae, jak to robiły elity rzymskie, gdy chciały, aby niewygodni ludzie poszli w zapomnienie. W tym wszystkim Ukraina oznacza coś więcej niż Ukraina, a Rosja oznacza coś więcej niż Rosja.

Kiedy myślałem o dziwnym i coraz bardziej obcesowym „demonstrowaniu  cnoty” w sprawie Ukrainy, przypomniałem sobie coś ciekawego z czasów nauki na Uniwersytecie Wisconsin w „Pjongjang” Madison. Pewnego dnia przeczytałem w oficjalnych ogłoszeniach uniwersyteckich, że członkowie „P**** Riot” odwiedzą kampus i że maskotka UW, Borsuk Bucky, osobiście popiera to wydarzenie. Studenci byli zachęcani do wzięcia udziału w wykładzie rosyjskich „artystek”.

Czytelnicy pamiętają, że P**** Riot to nie byle jaka grupa punkowa, ale banda nienawistnych feministycznych bigotek, które zyskały światową sławę, bezczeszcząc rosyjską katedrę prawosławną w Moskwie. To uczyniło z nich ulubieńców lewicy. Czego innego można się było spodziewać?  Antychrześcijańskie  rewolucjonistki zostały powitane z otwartymi ramionami w Madison. P**** Riot są bohaterkami z tego powodu, że stanęły w chrześcijańskiej świętej przestrzeni z dzianymi szmatami na głowach i lubieżnie gestykulowały – dokładnie to, o czym marzyli od dawna znani nam wszystkim demokraci!

Nie wszyscy jednak byli zachwyceni debiutem P**** Riot w Wisconsin. Jeden z księży z miejscowego kościoła prawosławnego napisał do uniwersytetu, jak się później dowiedziałem dzięki prośbie o udostępnienie akt, i poprosił, aby publicznie nie popierać tej antychrześcijańskiej retoryki. Uniwersytet najwyraźniej go zignorował – **** Riot weszły na scenę zgodnie z planem. Uniwersytet Wisconsin ma długą historię antychrześcijańskiej bigoterii. Hmm. Teraz to zaczyna nabierać sensu.

Kilka lat później, kiedy wybuchł wirus Wuhan, w Madison panowała jednak zupełnie inna atmosfera. Mimo że świat został zaatakowany przez śmiertelną zarazę wyprodukowaną i uwolnioną przez Chińską Republikę Ludową, a Chiny wstrzymywały transport masek i innego niezbędnego sprzętu medycznego w ramach kampanii szantażu, pracownicy i wykładowcy Uniwersytetu Wisconsin zacieśnili więzi z Chinami. A jeśli chodzi o Hongkong – czy myślicie, że biuro uniwersytetu zatłitowało samotny głos  Daryla Moreya? 

Kolejne przeszukanie akt ujawniło więcej możliwych powodów. Kanclerz  Uniwersytetu, Rebecca Blank (która w tym roku opuści Madison), odbyła podróże do Chin, gdzie spotykała się z urzędnikami i wygłaszała przemówienia na bankietach z udziałem przedstawicieli rządu. Doradcy przygotował ją z wyprzedzeniem, aby mogła unikać wszelkich pytań dotyczące obozów koncentracyjnych lub innych  bulwersujących Pekin tematów. Zadaniem Blank było wciągnięcie chińskich studentów i chińskich pieniędzy do kieszeni borsuka Bucky(oficjalna maskotka uniwersytetu Wisconsin).

Blank nie tylko nie potępiła Chin czy Chińczyków, ale wręcz im uległa, pomagając im utrzymać w tajemnicy wszystko, co mogłoby zagrozić przepływowi gotówki z ChRL na jej konto bankowe. Oczywiście nie chodzi tylko o Blank. Jeśli jesteś rektorem uniwersytetu w Ameryce, to – z rzadkimi wyjątkami – twoim zadaniem jest lizanie komunistycznego buta w Pekinie. Dlatego właśnie dostaje się tak duże pieniądze. (Blank pobiera rocznie ponad pół miliona dolarów pensji, do tego dochodzi mieszkanie w oficjalnej rezydencji, samochód służbowy i wszystkie inne przywileje amerykańskiego środowiska akademickiego, w którym panuje moda na Pekin).

Toasty na bankietach za jedną grupę morderców. Sankcje za czyny innej grupy morderców. Widzicie tu linię podziału? Becky Blank nie miała nic przeciwko P**** Riot i nie miała nic przeciwko drinkom z chińskimi komunistami. Ciekawe, czy byłaby skłonna wznieść kieliszek ku pamięci Billy’ego Grahama (https://pl.wikipedia.org/wiki/Billy_Graham). Pytanie retoryczne.

Zbrodniczy dyktator jest natychmiast potępiany, gdy najeżdża na Ukrainę. Inny zbrodniczy dyktator jest uwielbiany, niezależnie od tego, ile inwazji (i przymusowych aborcji, i pandemii, i obozów koncentracyjnych, i ludobójstw) wywoła. Jaka jest różnica? To już powinno być oczywiste. Drugi dyktator, Xi Jinping, jest ateistą, a więc jest popierany przez globalistyczny Zachód. Pierwszy dyktator, Władimir Putin, jest chrześcijaninem. Zostaje potępiony bez zadawania dalszych pytań, a z nim wszyscy, którzy go popierają. Każdy, kto choćby pomyślał o tym, żeby go nie potępić, zniknął. Tak, nawet socjaliści zorientowali się w tej kwestii.  Podżegacze wojenni w Waszyngtonie chcą wojny z Rosją i angażują się w „histerię”, aby ją wywołać. Ale jest jeszcze jeden element tej układanki. Podżegacze wojenni w Waszyngtonie są głęboko antychrześcijańskimi  oświeceniowymi terrorystami. Ich przeciwnikiem jest rosyjskie prawosławie. Teraz wszystko nabiera sensu.

Nic nie usprawiedliwia dyktatorów. Zastanówcie się jednak. Przyjazny globalistom przebieraniec na pół etatu, wybrany do kierowania jednym z najbardziej skorumpowanych krajów świata (z głębokimi powiązaniami finansowymi z oligarchią Bidenów, która obecnie kontroluje Waszyngton) woła o pomoc przeciwko chrześcijańskiemu przywódcy, który odrzuca ortodoksję genderową z powodów religijnych. „Wrażliwy” Zachód, kierowany przez „katolickiego” „prezydenta”, natychmiast potępia chrześcijanina. Gwiazda UW-Madison, „ekspert” od Rosji, pojawia się w centrum uwagi, aby doradzić podżegaczom wojennym, jak się na nim odegrać. 

Ateista natomiast dostaje wolną rękę – do tego stopnia, że aktorzy hollywoodzcy przepraszają go za nazwanie Tajwanu państwem, a amerykańskie firmy stosują się do wszelkich antytajwańskich czy antyhongkońskich agitacji, jakie wydaje Pekin. Amerykańskie gazety dołączają fake newsy Komunistycznej Partii Chin do swoich własnych fake newsów. Amerykańskie uniwersytety nie mogą się nasycić dyktaturą w chińskim stylu. Na UW-Madison nie ma wykładów przeciwko Xi Jinpingowi. Chiński artysta dysydent próbował satyrycznie przedstawić Ludobójcze Igrzyska w 2022 r. – Uniwersytet George’a Washingtona ocenzurował go.

Ale kierowca wyścigowy z rosyjskim nazwiskiem? Odpada. Żadnych zbędnych pytań.

Zobaczmy, co tak naprawdę się dzieje. Dla „wrażliwego” Zachodu, reakcja Władimira Putina jest okazją,  na którą czekał od dawna. Gdy Putin zostanie obalony, a wraz z nim cała Rosja, rozpocznie się otwarta wojna z chrześcijanami – taka, jaka już trwa w Chinach Xi Jinpinga (nic dziwnego, że amerykańskie elity go kochają), w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Waszyngton podjął wszelkie możliwe kroki, aby przyspieszyć globalne ludobójstwo chrześcijan, a teraz ma zamiar przejąć w tym inicjatywę. Premier Węgier Viktor Orbán, a następnie być może niektórzy chrześcijańscy politycy z katolickiej Polski, „sojusznika” Waszyngtonu, staną się kolejnymi Putinami.  Następnie kierowcy ciężarówek w USA – tak jak ich chrześcijańscy bracia w Kanadzie. Więźniowie polityczni w Stanach Zjednoczonych już umierają. „Komisja 6 stycznia” przygotowuje kolejną fazę niekończącego się zamachu stanu przeciwko Trumpowi i  patriotycznym obrońcom wiary – jakiejkolwiek wiary, nie tylko chrześcijańskiej. To nie są przypadkowe i niezwiązane z niczym działania. Zachód chce przede wszystkim pozbyć się chrześcijan, a wraz z nimi wszystkich wierzących. Plan, który ma to zapewnić, właśnie wchodzi w życie. Światowy ateizm jest teraz waszą nową religią, mówią Waszyngton, Pekin i Watykan.

Jako antykomunista starej szkoły jestem tutaj po to, aby powiedzieć, że jest coś bardzo osobliwego w traktowaniu Moskwy przez Zachód. Putin jest pierwszą ofiarą nowej inkwizycji. Zanim wezwiecie do wojny z Rosją, upewnijcie się, że nie ściągacie na swoją głowę szaleństwa Głębokiego Państwa.

Jason Morgan

Jason Morgan jest profesorem wykładającym na Reitaku University w Kashiwa, Japonia

 

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: The Remnant (March 8, 2022) – „Profiles in Cancellation: First Russia Then You”

Skip to content