Szybkie, zdecydowane zwycięstwo pomoże powstrzymać eskalację wojenną – Paul Craig Roberts

Coraz bardziej się przekonuje, że Rosja przegra wojnę i swoją wiarygodność z powodu negocjacji. Po raz trzeci Kreml złapał się na przynętę negocjacji. Według rosyjskiej agencji informacyjnej Tass, delegacje Rosji i Ukrainy spotkają się na rozmowy w poniedziałek rano w nieujawnionym miejscu na Białorusi. Jest to dziwne. Kreml już przecież wcześniej doszedł do wniosku, że nie ma sensu negocjować z Ukrainą, ponieważ jest ona marionetką Waszyngtonu niezdolną do podejmowania samodzielnych decyzji.

W czasie, gdy będą trwały rozmowy, Europejczycy nadal będą dostarczać Ukrainie myśliwce za pośrednictwem Polski. Wszystko to, pomimo ostrzeżeń Putina, że ci, którzy będą się mieszać do rosyjskiej operacji na Ukrainie, poniosą śmierć i zagładę. Wygląda na to, że Kreml ponownie wspiera Ukrainę w jej wysiłkach zmierzających do wzmocnienia oporu, podczas gdy Rosja potrzebuje szybko wygrać tę wojnę. (https://www.rt.com/news/550796-eu-fighter-jets-ukraine/)

Wychodzi na to, że Kreml nigdy nie zamierzał naprawdę wygrać tej wojny. Według doniesień, Rosjanie zaangażowali w konflikt zaledwie 30 procent zgromadzonych sił inwazyjnych i najwyraźniej Kreml obawia się, że jego oddziały mogą zbyt zagrozić cywilom, by powierzyć im ciężką broń, która pozwoliłaby szybko zakończyć wojnę.

Są to oczywiście przypuszczenia, tak naprawdę niewiele wiemy. Zachodnie media to młyn propagandowy, który nigdy nie podaje informacji zgodnych z prawdą. Ukraińcy publikują wymyślne raporty, tak jak Irakijczycy podczas inwazji USA na Irak. Wydaje się, że rosyjskie media prowadzą politykę nieinformowania o wojnie. Nie widziałem żadnych komunikatów rosyjskich na temat tego, jak oceniają sukces operacji.

The Saker (blog informacyjny zablokowany przez Google, niedostępny w Polsce) nie komentuje sytuacji dyplomatycznej ani tego, co może oznaczać rosnące zaangażowanie Europy i USA. Na froncie wojskowym przedstawia ocenę, która wskazuje na sukces Rosji. Sukces, o którym pisze, rodzi pytania o cel poniedziałkowych negocjacji.

Saker donosi, że rosyjskie natarcie z południa i z północy jest bliskie zamknięcia w „kotle” około 10-12 brygad ukraińskich. Charków padł łupem Rosjan, którzy prowadzą tam operacje porządkowe. Kijów jest prawie otoczony, podobnie jak Mariupol. Ten ostatni stanowi dla Rosjan problem, ponieważ bojówki nazistowskie postanowiły walczyć na śmierć i życie. Rosyjska broń ciężka mogłaby szybko zniszczyć bojówki, ale kosztem ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej. Wygląda na to, że Rosjanie będą musieli pogodzić się z dużymi stratami w walkach ulicznych, aby oczyścić miasto z nazistów i uchronić ludność cywilną.

Z raportu The Saker można by wywnioskować, że poniedziałkowe spotkanie ma na celu przyjęcie przez Rosjan kapitulacji Ukrainy, ale taki wniosek jest sprzeczny z zapowiedzianą przez UE wysyłką broni i myśliwców na Ukrainę. Kontrola Rosji nad terytorium Ukrainy, zniszczenie wszystkich ukraińskich lotnisk wojskowych oraz kontrola Rosji nad ukraińską przestrzenią powietrzną nasuwa pytanie, w jaki sposób myśliwce dostają się na Ukrainę, gdzie lądują i skąd operują?

Jak widać, trudno jest znaleźć jakiś sens tej sytuacji.

Sądzę jednak, że szanse na szerszą wojnę byłyby znacznie mniejsze, gdyby Kreml zaangażował wszystkie siły inwazyjne i użył wszelkiej niezbędnej broni konwencjonalnej, bez względu na ofiary wśród ludności cywilnej, aby nie zwlekając, szybko zakończyć wojnę i nie rozpraszać się negocjacjami i zachodnim krętactwami. Podjąwszy taką decyzję, Rosjanie musieliby zademonstrować zdecydowane działania wojskowe.

Paul Craig Roberts

 

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: PaulCraigRoberts () – „A Quick Decisive Victory Can Prevent a Wider War”

Skip to content