Waszyngton przybliża nas do wojny – Paul Craig Roberts

Ważne jest, abyście wiedzieli, że według doniesień prasowych, rząd USA i jego brytyjska marionetka w chwili, gdy piszę te słowa, nakładają sankcje na osoby Putina i Ławrowa.  Putin już powiedział, że każda taka zniewaga będzie skutkowała zerwaniem stosunków dyplomatycznych. Albo rządy USA i Wielkiej Brytanii celowo doprowadzają sytuację do szerszego konfliktu, albo są zbyt głupie, by sprawować swój urząd. Z historycznego punktu widzenia zerwanie stosunków dyplomatycznych to krok w kierunku wojny.

Sankcja jest bezsensowną zniewagą, ponieważ Putin nie ma żadnych aktywów za granicą, które należałoby zamrozić, i bardzo wątpię, aby Ławrow również je miał.

Widać wyraźnie, że Waszyngton robi wszystko, aby zaognić sytuację, a nie zmniejszyć napięcie.  Wszystkie kłopoty mogłyby się skończyć już teraz, gdyby Zachód poparł demilitaryzację Ukrainy.

Zamiast tego, oszalały, obłąkany, psychopatyczny rząd USA popycha świat do wojny nuklearnej. Głupi konserwatywni republikanie i głupi liberalni demokraci jednoczą się w zaognianiu niebezpiecznej sytuacji.  Świat jeszcze nigdy nie widział takiej nieodpowiedzialności.

Nieświadomi, zwykli Amerykanie nie zwracali na to uwagi przez tak długi czas, że – prawdę mówiąc – sytuacja wymknęła się spod kontroli.  W Waszyngtonie nie ma grama rozumu ani inteligencji. Ich miejsce zajmuje ślepa rusofobia. W USA nie ma obiektywnych ekspertów do spraw rosyjskich, którzy zachęcaliby do prowadzenia rozsądnej polityki zagranicznej. Obiektywne analizy są traktowane jako rosyjska propaganda i ignorowane.  Wszystko, co robi Waszyngton, prowadzi do konfliktu z Rosją.  Połączenie całkowitego braku obiektywizmu z bronią jądrową to przepis na katastrofę.

Paul Craig Roberts

 

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: PaulCraigRoberts (February 25, 2022) – „Washington Takes Us a Step Closer to War”

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Nie wiemy co myślą waszyngtońscy szaleńcy i sterujący nimi manipulatorzy, ale obawiamy się, że właśnie ich celem jest rozpętanie regionalnej wojny mającej odbywać się poza terenami walczących ze sobą imperiów.

Z drugiej strony, może trzeźwieją i właśnie próba nałożenia sankcji na Putina i Ławrowa, którzy „nie mają żadnych aktywów za granicą, które należałoby zamrozić”, jest takim wyjściem z sytuacji: nakładamy nic nie warte sankcje aby jakoś wyjść z tego z twarzą. Jak widać, USA chciałyby bezpośrednich negocjacji z Putinem i dlatego sprzeciwiają się rozmowom Zelenskiego, bo to tylko marionetka, a to oni przecież mają decydować.

To jest starcie mocarstw, Ukraina jest tylko pionkiem, a Polska w tej grze powinna stać z boku, bo w takim zamęcie poobcina sobie palce. Oby tylko palce.

 


 

Skip to content