Ks. Kneblewski ostatecznie odwołany. „Nie miałem okazji się w ogóle do tego odnieść”

Aktualizacja: 2020-09-1 11:41 am

Ksiądz Roman Kneblewski nie jest już proboszczem w Bydgoszczy. Ponad rok temu kapłan został odwołany przez biskupa Jana Tyrawę. Od tej decyzji odwołał się do Watykanu, jednak bezskutecznie.

O ostatecznej decyzji ks. Kneblewski poinformował na swoim wideoblogu „Tuba Cordis”.

Już teraz na pewno nie jestem waszym proboszczem – powiedział do bydgoszczan.

Najpierw odwołanie rozpatrywała watykańska Kongregacja ds. Kleru. Dostałem odpowiedź odmowną, częściowo tylko odnoszącą się do spraw merytorycznych – wyjaśnił.

Ostatecznie ksiądz odwołał się do Sygnatury Apostolskiej – najwyższej instancji sądowniczej w Kościele – która poprosiła o dostarczenie dokumentów.

Prosiłem, żeby życzliwie rozpatrzyć moje wyjaśnienia. Odniosłem wrażenie, że w Kongregacji ds. Kleru jedna ze spraw, o których pisałem, umknęła uwadze. Zwróciłem uwagę, że doszły nowe powody czy też zarzuty w stosunku do mnie, których wcześniej nie przedstawiono, więc nie miałem okazji się w ogóle do tego odnieść. Poza tym to częściowo to były niesłuszne, nieprawdziwe zarzuty – dodał Kneblewski.

Ostatecznie jednak Sygnatura Apostolska nie przystała na prośbę ks. Kneblewskiego o wyznaczenie specjalnego delegata, któremu mógłby wyjaśnić zarzuty w bezpośredniej rozmowie. W związku z niedostarczeniem dokumentów podtrzymano decyzję Kongregacji.

W 2019 roku biskup Tyrawa usunął ks. Kneblewskiego z funkcji proboszcza i przeniósł go na emeryturę z prawem zamieszkania w Domu Księży Emerytów im. Jana Pawła II w Bydgoszczy.

Powody odwołania

Biskup oficjalnie zarzucał ks. Kneblewskiemu „istotne zaniedbania”. Zarzucał mu m.in. zdominowanie Mszy Św. w parafii przez ryt trydencki. Hierarcha podkreślał, że powinien być to element akcydentalny. Ponadto ks. Kneblewski miał nie uczestniczyć w Mszach koncelebrowanych. Problemem miały być także częste wyjazdy i zły stan zdrowia kapłana. Miał także nie podejmować prac remontowych wieży i elewacji kościoła.

Nieoficjalnie jednak mówi się, że przyczyną odwołania ks. Kneblewskiego były także jego poglądy.

Nie kryję tego. Nie jestem żadnym demokratą. Jedyna udana demokracja to była ta nasza sarmacka, XVI-wieczna. Osobiście jestem monarchistą. Gdyby na tronie był pomazaniec Boży, miałby poczucie, że odpowiada przed Bogiem – mówił w programie „Po co nam Polska?” na antenie Mediów Narodowych.

Prawdziwa Europa ocalała u nas i na Węgrzech, a to, co się dzieje w krajach zachodnich, z tradycjami europejskimi niewiele ma wspólnego. Naszą misją w Europie jest przywracać jej właściwy charakter. Prawdziwa Unia Europejska była w średniowieczu. W kościele i na uniwersytetach panował ten sam język – łacina. Na samym szczycie był Ojciec Święty i jego zbrojne ramię, czyli cesarz, dalej królowie, którzy koronę otrzymywali ze stolicy apostolskiej i byli dla siebie braćmi. To było poczucie jedności jak Europa długa i szeroka – dodał.

Ks. Kneblewski mówił również, że obecnie „orężem” do walki o „prawdziwą polskość” są media.

Orężem są media, internet, telewizja. Musimy walczyć, żeby media znalazły się w rękach katolickich polskich. Chodzi o to, by oczyścić główny ściek medialny – twierdził.

Kapłan poruszał także wątek rzekomej pandemii. – Jaka pandemia? Nie ma żadnej pandemii. Koronaświrus i koronaciemnota – stwierdził.

Jak podkreślał, YouTube zdjął dwa jego nagrania wideobloga „Tuba Cordis”.

Dlaczego je wykasowano? Bo wypowiedziałem słowo prawdy na temat wielkiej globalnej ściemy. Tytuł już prowokował, więc może z automatu jakiś algorytm wykasował. Tytuł brzmiał: „Pandemia strachu i zniewolenia”. I to wystarczyło, żeby zdjąć ten wywiad – mówił.

To, o czym mówię, mogło dotknąć tego, co słychać w mediach „głównego ścieku”, które podporządkowują absurdalnym restrykcjom, przepisom. Serce boli, jak łatwo współcześni rodacy dają sobą manipulować – ocenił ksiądz Kneblewski.

Widać, ile osób z tymi kagańcami na twarzach, nie wiem po co. Może po to, żeby nie pogryźli innych – dodał.

Źródło: wyborcza.pl

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=116688 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]