13 czerwca, 2012

Jak za Sasa, hopsasa! – Jacek Kowalski

Tę paralelę stawiali już przed naszymi oczyma inni. A jednak podejmuję ją raz jeszcze. Z prostej przyczyny – narzuca się coraz to silniej. Nadto ubodła

Drzewo w poszyciu

1954 rok, ppłk pil. Władysław Fościak wykonuje lot samolotem Ił-10. Warunki pogodowe są niekorzystne – gęsta mgła, podstawa chmur 80-100 metrów. Fościak leci, by sprowadzić
Skip to content