Abp Negri o wsparciu biskupów z Kazachstanu: duchowni muszą działać, by „blask Tradycji” powrócił

Aktualizacja: 2018-01-5 8:22 am

„Istnieje zamieszanie. Istnieje i jest poważne. Żadna rozsądna osoba nie może temu zaprzeczyć” – uważa abp Luigi Negri, były nuncjusz apostolski w USA, który wsparł oświadczenie kazachskich hierarchów w sprawie „Amoris laetitia”, podtrzymujące „niezmienne prawdy o małżeństwie sakramentalnym”. 

Arcybiskup wyjaśnił w wywiadzie udzielonym włoskiej agencji katolickiej „La Nuova Bussola”, dlaczego poparł stanowisko biskupów z Kazachstanu. Stwierdził m.in., że duchowni muszą działać, by „blask Tradycji” powrócił i przyniósł obfite owoce w życiu chrześcijańskim. Jednocześnie skrytykował próby wypierania się tożsamości katolickiej w dialogu z innymi religiami i pozytywny wizerunek heretyka Marcina Lutra, przedstawiany przy okazji obchodów 500. rocznicy reformacji protestanckiej. Taki Marcin Luter „nie istnieje” – przekonywał.

Duchowny zapytany o to, co skłoniło go do sygnowania oświadczenia stwierdził: W obliczu poważnego zamieszania w Kościele, jeśli chodzi o kwestię małżeństwa, uważam, że należy ponownie przedstawić klarowne, tradycyjne stanowisko. Uznałem, że powinienem podpisać dokument, ponieważ jego treść przedstawia to, co ukazywałem rozlegle w ciągu ostatnich lat swojej posługi – nie tylko w ostatnich miesiącach – na każdym etapie starań poświęconych tematowi rodziny, życia, prokreacji i odpowiedzialności za edukację oraz kształcenie młodych ludzi. Są to kwestie absolutnie ważne, których świat katolicki jako całość nie wydaje się być świadomy. 

Hierarcha podkreślił, że „zgodnie z doktryną społeczną Kościoła, kwestia tożsamości i rozwoju osoby oraz jej odpowiedzialności w świecie są szczególnym, podstawowym, niezbędnym zadaniem Kościoła”. – Walka toczy się pomiędzy mentalnością świata – jak to papież Franciszek w pierwszych miesiącach pontyfikatu nazwał „dominującą jednostronnością” – i chrześcijańską koncepcją życia oraz egzystencji. Jeśli Kościół nie zaangażuje się w pełni w tę konfrontację, w efekcie doprowadzi to do zredukowania Jego pozycji i znacznej marginalizacji w życiu społecznym – wyjaśniał.

Purpurat zapytany o to, czy słusznie niektórzy sądzą, że nie istnieje żadne zamieszanie w Kościele i że mamy jedynie do czynienia z kwestią oporu wobec drogi ku Jego odnowie, zdecydowanie odrzucił takie stanowisko. Uznał je za „nierozsądne”.

– Jest zamieszanie – mówił. – Istnieje i jest poważne. Żadna rozsądna osoba nie może temu zaprzeczyć. Pamiętam mocne, lecz przerażające słowa kardynała Caffarry wypowiedziane na pewien czas przed śmiercią. Stwierdził: „Kościół, który niewiele uwagi poświęca doktrynie, nie jest bardziej duszpasterskim Kościołem, lecz bardziej ignoranckim”. To niewiedza rodzi zamieszanie. Ponownie zacytuję kardynała Caffarrę, który powiedział, że „tylko ślepiec może zaprzeczyć, że w Kościele panuje wielkie zamieszanie”. Mogę zaświadczyć o tym z tego, co obserwowałem, szczególnie w ostatnich miesiącach mojej posługi w archidiecezji Ferrara-Comacchio. Codziennie rozmawiałem z dobrymi chrześcijanami, których sumienia były pełne wielkiego rozczarowania i którzy bardzo cierpieli. Powiem dobitnie: ich cierpienie było większe niż to, którego doświadcza wielu duchownych i tylu moich braci biskupów. To cierpienie ludzi, którzy nie czują już troski i wsparcia w wypełnianiu podstawowych wymagań prawdy, dobroci, piękna i sprawiedliwości, które konstytuują samo serce człowieka i które tylko tajemnica Chrystusa głęboko objawia i wprowadza w niezwykły sposób. 

Hierarcha zastrzegł, że „nie chce z nikim wdawać się w polemikę, ale nie może pominąć stwierdzenia, że ​​musimy pracować, by blask Tradycji powrócił, by był doświadczany przez chrześcijański lud i by stał się ofertą, którą chrześcijanie zaproponują wszystkim ludziom”.

Abp Negri odniósł się także do oskarżeń o błędy doktrynalne Vaticanum II, pontyfikatów poprzedników Franciszka czy obchodów reformacji i samej postaci Marcina Lutra.

O Soborze Watykańskim II powiedział, że „było to niezwykłe i złożone doświadczenie … z aspektami, które nie zawsze są jasne”. Tłumaczył, że nie można porównywać pontyfikatów św. Jana Pawła II, Benedykta XVI z pontyfikatem Franciszka, ponieważ każdy z papieży ma swoją rolę do spełnienia w dziejach Kościoła. Na przykład Jan Paweł II przypominał, że źródłem zbawienia jest Chrystus, a Kościół katolicki jest miejscem „odnowy” życia duchowego. Magisterium Benedykta XVI wzywało do ciągłości w przejściu od rzeczywistości przedsoborowej do rzeczywistości posoborowej.

– Jan Paweł II i Benedykt XVI wynieśli magisterium katolickie na poziom nadzwyczajny. Absurdem jest naginać interpretację tych wielkich postaci w życiu Kościoła dla własnych interesów. Jednocześnie absurdem jest także porównywanie pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI z magisterium papieża Franciszka. W dziejach Kościoła każdy papież ma swoją rolę. Rola Franciszka z pewnością nie polega na ponownym proponowaniu pełności i rozległości chrześcijańskiego przesłania, lecz na wyciągnięciu pewnych niezbędnych konsekwencji na płaszczyźnie etycznej i społecznej – tłumaczył.

I dalej hierarcha odniósł się do „szokujących” rzeczy w Kościele. – [Obecne] zamieszanie doktrynalne i kulturowe ma pewne aspekty, w które ludziom o zdrowym rozsądku i odpowiedniej kulturze wprost trudno uwierzyć. Ta sprawa dotycząca Lutra jest niesamowita. Luter, o którym tak dużo mówiono, nie istnieje. Ten reformujący Luter, ten ewangelizujący Luter, ten Luter, którego przedstawiano jako postać pozytywną i dobrą dla Kościoła, nie ma historycznych i krytycznych podstaw bytu – dodał.

Dalej hierarcha stwierdził, że współpraca z duchownymi innych religii w obliczu poważnego ataku na tradycję religijną w ogóle na Zachodzie jest konieczna, ale „by współpracować, nie musimy osłabiać naszej własnej tożsamości ani myśleć, że jej istnienie jest przeszkodą w naszych wysiłkach”. – Jest dokładnie odwrotnie: ci, którzy angażują się w dialog religijny, w dialog ekumeniczny, w dialog ze społeczeństwem na temat własnej tożsamości, mają niezwykle ważny wkład. Nie możesz współpracować i rozmawiać, kiedy zaczynasz od zamieszania. Dialog rozpoczynający się od tożsamości i gdy katolicka tożsamość jest w pełni przeżywana, ma niepowtarzalny i niezastąpiony wkład w życie społeczeństwa – zaznaczył.

Źródło: lifesitenews.com

AS

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=98986 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]