Ośmiu Ukraińców oskarżonych za bicie Polaków na przejściu granicznym

Aktualizacja: 2017-07-12 9:00 am

Krzyczeli o „mordowaniu Lachów” i ich „wycinaniu”. Ośmiu Ukraińców, którzy dopuścili się głośnego napadu stanie przed lubelskim sądem.

4 lipca 2016 roku małżeństwo lubelskich dziennikarzy wraz z dwiema przedstawicielkami Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej podróżowało do Lwowa by wziąć udział w uroczystości podpisania umowy o współpracy z miejscową Akademią Sztuk Pięknych. Nie dojechali. Wkrótce po przekroczeniu granicy w Hrebennem, natknęli się blokadę urządzoną przez okolicznych Ukraińców, którzy protestowali w ten sposób przeciw zawieszeniu przez Polskę wykonywania umowy o małym ruchu granicznym. Był to tymczasowy środek bezpieczeństwa podjęty w związku z odbywającym się wówczas w Warszawie szczytem NATO. 

Okoliczności nie przekonały jednak mieszkających przy granicy Ukraińców, wśród których wielu trudni się przygranicznym handlem czy przemytem. Sześciu Ukraińców i dwie Ukrainki rzuciło się na samochód z Polski, zaczęło go niszczyć, a następnie bić podróżujących nim Polaków. Towarzyszyły temu groźby „mordowania Lachów”, czy też ich „wycinania”. Jak wspomina jedna z ofiar napadu, dr Maria Sękowska, Ukraińcy grozili jej, że „zrobią nam powstanie i będą nas wycinać”. „W pewnym momencie podszedł do mnie jeden z osiłków i powiedział: ty s**o, z Ukrainy już nie wyjedziesz” – relacjonowała zdarzenie Sękowska.

Pobici Polacy trafili na komisariat, a następnie do szpitala, gdzie stwierdzono obrażenia powstałe wskutek uderzeń w głowę i klatkę piersiową. Ukraińcy poważnie zniszczyli też samochód, tłukąc szyby, wyrywając klamki i lusterka, podważając drzwi. Czyny trzech z nich prokuratura zakwalifikowała jako „napaść i stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej”.

Sprawa została właśnie skierowana przez prokuraturę do Sądu Okręgowego w Lublinie. Oskarżonym grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Koneczna może okazać się procedura ekstradycji.

onet.pl/kresy.pl

Za: Kresy.pl (12 lipca 2017)

 


 

Bandera, bohater czy zbrodniarz? Interesująca sonda.

Reporterzy TVP Info, zapytali napotkanych przez siebie Ukraińców o stosunek do Stepana Bandery. Większość odpowiedzi można określić, jako wymijające.

Reporterka próbowała się dowiedzieć, czy Bandera jest uważany za bohatera? Dwóch zapytanych Ukraińców stwierdziło, że owszem, jest on bohaterem narodu. Nie chcieli jednak rozwijać swoich odpowiedzi. Niektórzy z zapytanych odmówili odpowiedzi lub zasłonili się brakiem zainteresowania tematem. Kolejną poruszoną przez reporterkę kwestią byłą rzeź wołyńska. Jeden z Ukraińców odpowiedział, że nie wie nic na ten temat. Druga z osób odparła, że słyszała, ale niestety na tym wywiad się zakończył, ponieważ mężczyzna przerwał rozmowę.

Sonda została przeprowadzona w związku z wczorajszą rocznicą „Krwawej Niedzieli” Był to kulminacyjny moment agresji wobec Polaków, kiedy to oddziały UPA i OUN zaatakowały zamieszkiwane przez ludność polską osady i miejscowości dokonując krwawej rzezi ludności cywilnej. 

TVP Info/Kresy.pl

Za: Kresy.pl (2017-07-12)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=96661 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]