Recenzja: Antonio Socci – Ostatnie proroctwo

Aktualizacja: 2017-02-6 10:37 am

List do papieża Franciszka w Kościele w czasach ostatecznych

W styczniu bieżącego roku ukazała się po polsku kolejna książka Antoniego Socciego poświęcona aktualnym stadiom kryzysu Kościoła. Tłumaczem dzieła jest znany i ceniony duchowny, ks. Robert Skrzypczak, co może być dodatkowym atutem dla osób nieprzekonanych do antyfranciszkowych tez włoskiego dziennikarza.

Publikacja dzieli się na dwie części. Pierwsza zawiera przegląd proroctw zapowiadających kryzys Kościoła: Fatima, orędzia Marii Valtorty, La Salette, objawienia ks. Bosco, wizje Anny Katarzyny Emmerich, proroctwo św. Malachiasza. Mają one rozmaity ciężar gatunkowy i różny status w Kościele. Na przykład, wizje Valtorty nigdy nie zostały oficjalnie zaakceptowane przez Święte Oficjum. Można więc powiedzieć, że Socci pozostaje wierny swojej metodologii, katolika zwracającego baczną uwagę na wszelkie możliwe “głosy z nieba”. Szczęśliwie nie wspomina natomiast Gospy z Medjugorje, której niegdyś był gorącym zwolennikiem.

Część drugą książki zgodnie z jej podtytułem stanowi list skierowany do Franciszka. Jest to rozbudowane upomnienie braterskie, odnoszące się do skutków płynących dla wiernych i dla Kościoła ze sposobu funkcjonowania Argentyńczyka i głównych idej jego administracji. Szczególny nacisk został położony na wydarzenia najnowsze, a więc lewacki ekologizm (encyklika oraz kuriozalne show, jakie pokazano na fasadzie bazyliki św. Piotra wieczorem 8 grudnia 2015 r.), walkę z fundamentalizmem chrześcijańskim, walkę z nierozerwalnością małżeństwa – motu proprio Mitis Iudex Dominus Iesus i motu proprio Mitis et misericors Iesus, atak na zakon Franciszkanów Niepokalanej, utwierdzanie w błędach zwolenników herezji Lutra, legitymizację reżymu braci Castro podczas wyjazdu na Kubę, sprzyjanie najeżdzającemu Bliski Wschód i Europę radykalnemu islamowi.

Książka została ukończona 26 grudnia 2015 r., nie ma w niej zatem odniesień do najnowszych osiągnięć Okupanta Rzymu, związanych z ogłoszoną 8 kwietnia 2016 r. adhortacją Amoris Laetitia czy z agresją przeciwko Suwerennemu Zakonowi Maltańskiemu.

Czy książka jest warta zakupu? Osoby mocno zainteresowane problematyką pontyfikcji Franciszka z pewnością nie będą zawiedzione argumentacją Antoniego Socciego. Ale przyjęta konwencja nie pozwoliła, by którykolwiek z tematów potraktować wyczerpująco; są one jakby sygnalizowane. Tak postępowalibyśmy, gdybyśmy rozmawiali w cztery oczy z Franciszkiem na każdy ze wskazanych tematów: obie strony znają fakty, a konserwatywny rozmówca pokazuje posoborowcowi jego błędy i nieścisłości logiczne. Zatem umiarkowanie pozytywnie oceniam przydatność “Ostatniego proroctwa” jako książki, za pomocą której chcielibyśmy dać punkt oparcia przeciętnemu, zdezorientowanemu Franciszkiem katolikowi. Taki czytelnik znacznie bardziej skorzysta z lektury znacznie bardziej kompletnych dzieł Antoniego Socciego – “Czwartej tajemnicy fatimskiej” lub “Czy to naprawdę Franciszek?”.

Zaryzykuję nawet tezę, że przeciętnego katolika może odstraszyć zawarte w części pierwszej książki wyliczanie rozmaitych objawień prywatnych, na które powołuje się włoski publicysta. I ja stoję na stanowisku, że nadmierne przywiązanie do rozmaitych “głosów z niebios” to wada, a nie zaleta współczesnego nurtu konserwatywnego katolicyzmu. Co za dużo, to niezdrowo. Zastanówcie się zatem, czy potrzebujecie tej książki. A już na pewno nie kupujcie jej na prezent dla osoby umiarkowanie zorientowanej w kryzysie współczesnego Kościoła.

Krusejder

Za: Młot na posoborowie (5 lutego 2017)

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=93584 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]