Najważniejsze zdanie Benedykta XVI zostało przeoczone?

Aktualizacja: 2009-03-23 10:01 pm

Czy wiara zgaśnie jak płomień? – Prawdziwym problemem w obecnej chwili dziejowej jest to, że Bóg znika z horyzontu ludzi – powiedział Benedykt, a Vittorio Messori dziwi się na łamach „Corriere della Sera”, że skupiono się na wątkach pobocznych wypowiedzi papieża ws. lefebrystów.

 

– Przyszły Papież od początku podkreślał prawdę ‘oczywistą’, ale zapomnianą, że najważniejsza jest wiara – Messori, autor wywiadu-rzeki z kardynałem Josephem Ratzingerem „Raport o stanie wiary”.

Najważniejsze zdaniem Messoriego stwierdzenie z papieskiego listu w sprawie lefebrystów:

– Dzisiaj, gdy na rozległych obszarach Ziemi grozi wierze, że zgaśnie jak płomień, który nie jest już podsycany… Prawdziwym problemem w obecnej chwili dziejowej jest to, że Bóg znika z horyzontu ludzi.

Włoski komentator dziwi się, że to zdanie, tak dramatyczne w swojej wymowie, zostało kompletnie przemilczane. Nawołuje On do tego, aby nie pozostawać na kwestiach powierzchownych, ale jasno zdiagnozować istotę problemu.

– W Kościele posoborowe kłótnie skoncentrowały się na reorganizacji kościelnych instytucji i Watykanu bądź wokół etycznych i społecznych konsekwencji Ewangelii. Gwałtowne starcia wokół takich kwestii, jak rola papiestwa, duchowieństwa, świeckich, kobiet, wokół celibatu, władzy konferencji episkopatu, ekumenizmu bądź takich spraw, jak polityczne zaangażowanie chrześcijan, rozwód, aborcja, inżynieria genetyczna, homoseksualizm… Mało kto ze spierających się zastanawiał się nad problemem pierwszoplanowym: nad tym, czy współczesny człowiek może wierzyć jeszcze w prawdę Ewangelii – stwierdził Messori.

Na czym według Niego polega kryzys wiary w Kościele katolickim?

– Na dramatycznym – często ukrywanym – pytaniu „Czy to prawda?” „Czy to nie złudzenie?”, które tłumaczy, dlaczego jedna trzecia duchownych porzuca stan kapłański, zmniejsza się liczba powołań do seminariów, słabnie napięcie misyjne i moralny głos tych, którzy powinni świecić przykładem. To wiara wyłącznie w obecny świat, powątpiewanie w życie pozagrobowe, doprowadziły do wyłącznego zainteresowania zaangażowaniem politycznym i społecznym oraz zepchnięcia w sferę milczenia tego, co Tradycja nazywała: śmiercią, sądem piekła, rajem – kończy swój komentarz włoski pisarz.

MM/Kai

Za: Fronda.pl


CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=7995 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]