Bezimienna zbrodnia, czyli SS pod ochroną

Aktualizacja: 2009-03-5 10:39 am

Prezydent RP postanowił uczcić pamięć ofiar wsi Huta Pieniacka, gdzie 65 lat temu jeden z pułków dywizji SS Galizien i sotnia UPA wymordowały ok. 1000 mieszkających tam Polaków. Co z tego, kiedy podczas mów okolicznościowych na miejscu zbrodni ani razu nie wymieniono sprawców. Wystarczy przeczytać uważnie relację zamieszczoną na stronie prezydenta, by zorientować się w jakim kierunku idzie manipulacja. Oto fragment tekstu:
“Lech Kaczyński udał się w sobotę rano na Ukrainę, aby wziąć udział w uroczystościach 65. rocznicy mordu polskich mieszkańców wsi Huta Pieniacka na Lwowszczyźnie. Obchody rocznicowe są organizowane przez Stowarzyszenie Huta Pieniacka ze Wschowy, skupiające byłych mieszkańców miejscowości i ich potomków. Uroczystości mają przede wszystkim charakter religijny, oprócz Prezydentów Polski i Ukrainy wzięli w nich udział przedstawiciele Kościołów: katolickiego, greckokatolickiego i prawosławnego. Modlitwie przewodniczył Abp Lwowski M. Mokrzycki.
Po przylocie do Lwowa Prezydent został powitany przez Gubernatora Obwodu Lwowskiego, Ambasadora RP na Ukrainie i Konsula Generalnego RP we Lwowie. Po południu na terenie wsi, przy upamiętniających to wydarzenie krz yżach, odbyła się modlitwa ekumeniczna poprzedzona przemówieniami Prezydentów Polski i Ukrainy. ? Stajemy teraz wspólnie na ziemi, która wchłonęła krew niewinnych ludzi ? powiedział Lech Kaczyński, przypominając tragiczną historię z 28 lutego 1944 roku. –  Gromadzimy się tu, by głośno powiedzieć, że do takiej tragedii już nie może dojść ? podkreślił Prezydent. Przywracanie prawdy o trudnej wspólnej historii uznał za element budowania strategicznego partnerstwa między Polską a Ukrainą. Jednocześnie zaznaczył, że oba kraje łączą teraz “wzorowe i dobrosąsiedzkie stosunki”.
Tragedia Huty Pieniackiej nie wydarzyłaby się “bez przyzwolenia i inspiracji ze strony sił trzecich “dwóch zbrodniczych totalitaryzmów”, które doprowadziły do tego, że uciemiężone przez nich narody “stanęły przeciw sobie” – mówił Lech Kaczyński. Prezydent zaznaczył także, że tragiczne wydarzenia czasu wojny na dziesiątki lat zerwały “nić zaufania i solidarności między Polakami a Ukraińcami”. Ocenił jednak, że prawda o tych wydarzeniach, tak jak mówi Ewangelia “wyzwoli nas” i pozwoli budować lepszą przyszłość dla Polski, Ukrainy i całej Europy.  – Miejmy odwagę i miłosierdzie modlić się (…) “odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” – mówił Prezydent”.
Nie dość, że nie pada nazwa jednostki, która dokonała mordu, to jeszcze mamy zwartą sugestię o “zewnętrznej inspiracji”, przy czym prezydent mówi o inspiracji “dwóch totalitaryzmów”. W tym przypadku jest to uzasadnione tylko w przypadku jednego – hitlerowskiego, bowiem SS Galizien rzeczywiście była jednostką niemiecką. W takim razie można zapytać – to dlaczego nikt nie wymienił tej jednostki z nazwy? Strona ukraińska zrobiła to z dwóch powodów – po pierwsze, w SS Galizien szeregowymi żołnierzami byli ochotnicy ukraińscy, po drugie – we Lwowie stoi pomnik “ku czci” żołnierzy tej jednostki. W ten sposób SS Galizien jest w panteonie jednostek walczących o “niezawisłość” Ukrainy. Zbrodnia w Hucie Pieniackiej obciąża więc  w większym stopniu tzw. melnykowską część OUN, ściśle współpracującą z Niemcami. Jeśli na zachodniej Ukrainie dokonuje się gloryfikacja głównie banderowskiej części OUN, to w imię jakiejś ekspiacji ci sami Ukraińcy powinni winę za wszelkie zło przerzucać na melnykowców i SS Galizien. Jednak tego nie robią, bo tak naprawdę Huta Pieniacka jest dowodem na ścisłą współpracę obu frakcji na “odcinku polskim”. Nawet Grzegorz Motyka nie przeczy, że w akcji na polską wieś wzięła udział sotnia UPA. Tak oto prezydent wpadł w pułapkę, bo chcąc nie chcąc musiał brać udział w uroczystości, podczas której parasol ochronny roztoczono nad jakby nie było formacją SS.
A drugi totalitaryzm? Chodzi rzecz jasna o Sowietów. Tylko, że zarówno w tym przypadku, jak i innych na tym ternie – taka inspiracja nie miała miejsca. Dyżurni historycy ukraińscy starają się od paru lat znaleźć dowody na to, że mordów na Polakach dokonywali przebrani za UPA NKWD-yści. Jednak póki co nikt nie podał żadnego takiego faktu. Były za to przypadki odwrotne, jak chociażby sprawa niedoszłej zagłady wsi Rybcza w pow. krzemienieckim, gdzie jednym z dowódców był płk Jan Niewiński. Na początku lutego 1944 roku do wsi zbliżyła się duża grupa partyzantów, kiedy bliżej podjechał jeden z nich, Niewiński zauważył nienaturalnie dużą czerwoną gwiazdę na czapce. Przybyły podał się za sowieckiego partyzanta i poprosił o wpuszczenie oddziału do wsi. Niewiński wyczuł, że to UPA i odmówił. Po krótkiej naradzie oddział oddalił się do Wiśniowca, gdzie spalił zabytkowy pałac i wymordował Polaków. UPA wiedziała, że akurat na tym terenie, na Wołyniu, sowiecka partyzantka broniła polskiej ludności i cieszyła się jej względnym zaufaniem. Dlatego próbowano stosować takie chwyty, jak we wsi Rybcza.
Wróćmy do uroczystości w Hucie Pieniackiej (w raczej na miejscu gdzie była). Jak informuje “Nasz Dziennik”:  “W części uroczystości pod pomnikiem w Hucie Pieniackiej uczestniczyła też grupa Ukraińców, z których większość po przemówieniu prezydenta Wiktora Juszczenki, a przed apelem pomordowanych i modlitwie ekumenicznej, ostentacyjnie opuściła zgromadzenie. Znacznie liczniejsza grupa Ukraińców z flagami nacjonalistycznej partii “Swoboda” i UPA zgromadziła się około 100 metrów od centrum uroczystości obok wkopanego w ziemię krzyża, który miał symbolizować ofiary rzekomych “polskich szowinistów”. W czasie wystąpienia prezydenta Kaczyńskiego grupa ta podeszła bliżej i śpiewem oraz okrzykami “Sława Ukrainu” próbowała zagłuszyć przemówienie. Demonstranci zostali powstrzymani przez siły bezpieczeństwa i po pewnym czasie się rozeszli”.
Trudno w tej sytuacji brać za dobrą monetę deklarację, że mieliśmy do czynienia z kolejnym aktem “polsko-ukraińskiego pojednania”.

Jan Engelgard

Za: Myśl Polska

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=7329 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]