Osądzą stalinowskiego prokuratora

Aktualizacja: 2013-03-11 8:25 pm

Marian R., stalinowski prokurator wojskowy, będzie osądzony. Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że sprawa nie kwalifikuje się do umorzenia z „braku znamion przestępstwa”.

Marian R. został oskarżony pod koniec ubiegłego roku przez pion śledczy IPN o niedopełnienie obowiązków przez nieprzedłużanie aresztów mimo upływu terminów ich stosowania. Według IPN w wyniku tego R. w latach 1951-1954 doprowadził do bezprawnego pozbawienia wolności 17 więźniów politycznych, członków organizacji niepodległościowych. Niektórzy byli wykorzystywani jako świadkowie oskarżenia w sfabrykowanych procesach politycznych. R., któremu grozi do 10 lat więzienia, nie przyznał się w śledztwie do zarzutów.

WSO na wstępnym etapie badania aktu oskarżenia nabrał wątpliwości, czy nie umorzyć sprawy z powodu braku znamion przestępstwa. Wątpliwości wynikały m.in. z umorzenia w 2011 r. przez ten sam sąd procesu 93-letniego wtedy Kazimierza G., zastępcy Naczelnego Prokuratora Wojskowego z lat stalinizmu, oskarżonego przez IPN o bezprawne stosowanie aresztów wobec więźniów politycznych. WSO uznał wtedy, że G. miał obowiązek rozpoznać wniosek UB o aresztowanie podejrzanych, a za przekroczenie terminu jego złożenia w 48 godzin od ich zatrzymania odpowiada właśnie UB, a nie G.

Na poniedziałkowym posiedzeniu WSO prok. IPN Małgorzata Kuźniar-Plota była przeciwna umorzeniu. Obrońca nieobecnego w sądzie R. mec. Andrzej Lemieszek uznał, że nie ma tu znamion przestępstwa; ponadto jego zdaniem sprawa już się przedawniła. Według IPN nie można mówić o przedawnieniu, bo R. zarzucono nieprzedawniające się zbrodnie przeciw ludzkości.

Sąd uznał, że argumentacja IPN jest przekonująca, a sprawa musi być rozpoznana w toku normalnego procesu (co nie przesądza ostatecznego jej rozstrzygnięcia). Sędzia Robert Gmyz uzasadnił tę decyzję m.in. odrębnym stanem faktycznym i prawnym niż choćby w sprawie Kazimierza G.
– Tu nie było winy organów; tu oskarżony widział, jaka jest sytuacja i nie reagował – dodał sędzia. Według niego w toku procesu trzeba zbadać m.in., czy było to zwykłe urzędnicze przeoczenie, czy też kontekst był taki, jaki przedstawił IPN (motywacja polityczna).

Marian R. ma dziś 93 lata. W 1945 r. służył w UB. Potem trafił do prokuratury wojskowej. Od 1956 r. do sierpnia 1968 r. był naczelnym prokuratorem wojskowym PRL. Generałem został w latach 60. W latach 1978-1981 był prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej. W latach 80. – dyrektor generalny URM. W stan spoczynku przeszedł w 1987 r.

Autor:

Żródło:

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=67315 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]