Ks. F. Schmidberger FSSPX: Ze wszystkich sił trzymamy się wiecznego Rzymu

Aktualizacja: 2012-05-4 9:56 pm

Stuttgart, 20 kwietnia 2012 r.

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy, drodzy Wierni!

„Całym sercem i całą duszą należymy do Rzymu katolickiego, stróża wiary katolickiej oraz tradycji niezbędnych do jej zachowania, do wiecznego Rzymu, nauczyciela mądrości i prawdy.

Odrzucamy natomiast i zawsze odrzucaliśmy pójście za Rzymem o tendencji neomodernistycznej i neoprotestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się podczas II Soboru Watykańskiego, a po soborze we wszystkich z niego wynikających reformach”[1].

Ta wypowiedź abp. Lefebvre’a, pochodząca z jego epokowej deklaracji z 21 listopada 1974 r., zawiera dwie nierozłączne zasady. Z jednej strony jest to odrzucenie „ducha soboru”, niektórych spośród jego deklaracji i niektórych reform będących jego wynikiem, czemu poświęciliśmy wszystkie nasze siły od chwili powstania Bractwa w 1970 r. Z drugiej strony chodzi o niezrywanie relacji z Rzymem — na tyle, na ile reprezentuje on wieczny Rzym. Nie możemy jednak oczekiwać, że po upadku, jaki miał miejsce w trakcie soboru i po nim, w ciągu jednego dnia w Kościele wojującym wszystko stanie się doskonałe. Do Kościoła należą zarówno święci, jak i grzesznicy. Do jego ludzkich niedoskonałości można zaliczyć nawet błędy, jeśli nie przeciwstawiają się one wprost prawdzie objawionej. Sądzić, że Kościół wojujący składa się jedynie ze świętych, oznacza wyznawać herezję jansenizmu, która została jednoznacznie potępiona przez Magisterium. Każdy chrześcijanin ma oczywiście obowiązek walczyć z grzechem i błędem — każdy według swych możliwości i swojego miejsca w Kościele. Jednak zawsze musimy zaczynać [tę walkę] od siebie, żyjąc zgodnie z zasadami wiary katolickiej.

W czasie soboru i po jego zakończeniu wciąż powtarzano frazes „Ecclesia semper reformanda est — Kościół wciąż powinien się reformować”. To dwuznaczne sformułowanie zostało haniebnie wykorzystane przez tych, którzy pragnęli [jedynie] reformować. Posiada ono katolickie znaczenie tylko wówczas, gdy mamy na myśli to, że Kościół wciąż powinien się reformować w swych członkach, że ich życie wiary i moralność zawsze muszą się odnawiać, a nawet to, że co jakiś czas dyscyplina Kościoła musi zostać dostosowana do nowych okoliczności. Ale kształt Kościoła pochodzi z ustanowienia Bożego i nie może być zmieniony ani „odnowiony” przez człowieka.

Ks. Franciszek Schmidberger, przełożony niemieckiego dystryktu FSSPX, a w latach 1982-1994 przełożony generalny Bractwa

Ks. Franciszek Schmidberger, przełożony niemieckiego dystryktu FSSPX, a w latach 1982-1994 przełożony generalny Bractwa

W ogniu walki nie zapominajmy o pierwszej zasadzie abp. Lefebvre’a: Kościół został założony przez Chrystusa na Piotrze. Jemu Zbawiciel powierzył klucze nieba i jemu polecił pasać owce (por. Mt 16, 18nn; J 21, 15nn). I choć rola Kościoła może zarosnąć kąkolem do tego stopnia, że trudno będzie dojrzeć pszenicę, to ma on [Kościół] obietnicę życia wiecznego — Pan jest z nim przez wszystkie dni aż do końca czasów (por. Mt 28, 20). To jest Jego Kościół, nie nasz. Nie mamy prawa nim dysponować. Nie możemy postrzegać go w zbyt ludzki, zbyt polityczny czy też dyplomatyczny sposób. Choć św. Atanazy w starożytności trudził się wielce nad zachowaniem wiary w Bóstwo Chrystusa, choć starał się zabezpieczyć trwanie Kościoła, to jednak pozostawał zaledwie narzędziem Bożej Opatrzności gwarantującej nieprzerwane jego istnienie. Gdyby św. Atanazy nie podjął tej misji, Bóg powołałby inne narzędzie. I tak właśnie jest z abp. Lefebvre’em oraz Bractwem Świętego Piusa X, które Arcybiskup założył — w burzliwych czasach twórca i jego dzieło istotnie przyczynili się do zachowania w Kościele prawdziwej Mszy św., niebudzących wątpliwości sakramentów oraz depozytu wiary. A mimo to wielki biskup i wyznawca, kapłani przez niego wyświęceni i biskupi, których konsekrował, są zaledwie sługami nieużytecznymi (por. Łk 17, 10) pozostającymi w służbie Bożej Opatrzności i obietnicy [trwania Kościoła]. Jak wielką łaską, jak wspaniałym darem i radością jest to wezwanie do służby! A jednak to nie narzędzia otrzymały obietnicę życia wiecznego, lecz Kościół jako Mistyczne Ciało Chrystusa. Oto dlaczego mocno, ze wszystkich sił, trzymamy się wiecznego Rzymu i dlaczego nie chcemy być ani heretykami, ani schizmatykami, lecz po prostu katolikami.

Jeśli Rzym wzywa nas teraz z wygnania, na które zesłał nas w 1975 r., uchylając [kanoniczne] zatwierdzenie [Bractwa], a jeszcze bardziej w 1988 r., gdy zadeklarował ekskomunikę [naszych biskupów], to jest to akt sprawiedliwości i, bez wątpienia, również autentycznej pasterskiej troski papieża Benedykta XVI. I za to jesteśmy wdzięczni.

Z kapłańskim błogosławieństwem, w Chrystusie Zmartwychwstałym i jego Najświętszej Matce

ks. Franciszek Schmidberger FSSPX

[1] Deklaracja abp. Marcelego Lefebvre’a z 21 listopada 1974 r., [w:] Zawsze wierni nr 1, wrzesień–październik 1994, s. 9.

 

Deklaracja Abpa. Marcelego Lefebvre’a z 21 listopada 1974 r.

„Całym sercem i całą duszą należymy do Rzymu katolickiego, stróża wiary katolickiej oraz tradycji niezbędnych do jej zachowania, do wiecznego Rzymu, nauczyciela mądrości i prawdy. Odrzucamy natomiast i zawsze odrzucaliśmy pójście za Rzymem o tendencji neomodernistycznej i neoprotestanckiej, która wyraźnie zaznaczyła się podczas Soboru Watykańskiego II, a po soborze we wszystkich z niego wynikających reformach.

Wszystkie one przyczyniły się i wciąż się przyczyniają do zniszczenia Kościoła, zrujnowania kapłaństwa, unicestwienia Najświętszej Ofiary i sakramentów, zaniku życia zakonnego, nauczania na uniwersytetach , w seminariach i w katechizmach naturalizmu i telhardyzmu, które to prądy wywodzą się z liberalizmu i protestantyzmu, wielokrotnie potępianych przez uroczyste magisterium Kościoła.

Żadna władza, nawet najwyższa w hierarchii, nie może zmusić nas do porzucenia lub umniejszenia wiary katolickiej, którą to magisterium Kościoła jasno wykłada i wykazuje od ponad dziewiętnastu stuleci. „Ale gdybyśmy my lub Anioł z Nieba głosił wam Ewangelie różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty” (Gal.1,osiem). Czyż nie to powtarza nam dzisiaj Ojciec Święty? A jeżeli w słowach lub czynach, albo też w aktach dykasteriów dałoby się dostrzec jakieś sprzeczności, to wybieramy wówczas to, czego zawsze nauczano i zamykamy uszy na niszczące Kościół nowinki.

Nie można poważnie zmienić lex orandi nie zmieniając jednocześnie lex credenti. Nowej Mszy odpowiada nowy katechizm, nowe kapłaństwo, nowe seminaria i uniwersytety, charyzmatyczny kościół zielonoświątkowy, wszystko to, co jest sprzeczne z katolicką prawowiernością i odwiecznym magisterium. Reforma ta, tkwiąca korzeniami w liberalizmie i protestantyzmie, jest całkowicie zatruta ; z herezji się wywodzi i do herezji prowadzi, nawet jeżeli nie wszystkie jej czyny są formalnie heretyckie. Jest zatem niemożliwe , by świadomy i wierny katolik miał te reformę przyjąć lub poddać się jej w jakikolwiek sposób. Jedyna droga wierności Kościołowi i doktrynie katolickiej, dla dobra naszych dusz, to kategoryczne odrzucenie reformy.

Dlatego tez bez buntu, goryczy ni urazy kontynuujemy nasze dzieło formacji kapłańskiej w świetle odwiecznego magisterium w przekonaniu , że jest to największa przysługa jaką możemy oddać Kościołowi, Papieżowi i przyszłym pokoleniom. Z tej to przyczyny, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy prawdziwe światło Tradycji rozproszy ciemności zakrywające niebo nad wiecznym Rzymem, trzymamy się mocno tego, w co zawsze wierzono i praktykowano w Kościele w zakresie wiary, moralności, liturgii, katechizmu., formacji kapłanów, struktury Kościoła, a co zostało skodyfikowane w księgach sprzed okresu modernistycznych wpływów Soboru.

Jesteśmy przekonani, że postępując w ten sposób, z pomocą łaski Bożej, Najświętszej Maryi Panny, św. Józefa i św. Piusa X zachowujemy wierność Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu, wszystkim następcom św. Piotra i pozostajemy fideles dispensatores mysteriorum Domini Nostri Jesu Christi In Spiritu Santo. Amen.

Za: Forum Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=56302 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]