“Prorok”, najcenniejszy agent SB w Watykanie, ujawniony

Aktualizacja: 2012-04-3 8:21 am

Agent „Prorok” był najlepiej poinformowanym i najbardziej lojalnym źródłem informacji SB w Watykanie. To ksiądz Janusz Bolonek, zatrudniony wówczas w Sekretariacie Stanu – ujawnia Leszek Szymowski w książce „Agenci SB kontra Jan Paweł II”.

“Nowy Ekran” jako pierwszy publikuje fragmenty książki, która w tym tygodniu trafi do księgarni. Poniżej publikujemy fragmenty rodziału poświęconego “Prorokowi”. W książce jest treść wymienionych w tekście donosów “Proroka”.

- W okresie podlegającym niniejszej ocenie źródło „Prorok” przekazało ogółem 246 materiałów i informacji depeszowych, z których wykorzystano 97, w tym w informacjach dla kierownictwa partyjno-rządowego (KPR) 66. Najwięcej informacji dotyczyło problematyki watykańskiej (112, z których 39 wykorzystano w opracowaniach dla KPR) – czytamy w dokumentach SB.

Już pobieżna analiza dostępnych materiałów wskazuje, że „Prorok” był traktowany jako informator najwyższej kategorii. Jego oficerami prowadzącymi byli bowiem dwaj kolejni szefowie rezydentury „Baszta”: Jerzy Porowski ps. „Bralski” i Maciej Dubiel, czyli „Dis”. Świadczy to o wielkiej randze informatora i o ogromnej wadze przykładanej do jego meldunków. Efekty pracy obu oficerów wywiadu były szokujące. Wśród wszystkich agentów służb specjalnych PRL, „Prorok” jest rekordzistą jeśli chodzi o wagę i ilość przekazywanych informacji. Informacje, które przekazywał wywiadowi, zajmują ponad 600 stron! Chociaż znani są tacy, którzy dostarczyli nawet 1800, to nie było ich wielu. Co więcej: w adnotacjach służbowych zawartych na formularzach informacji przesyłanych do Warszawy, „Prorok” zawsze był opisywany jako „źródło wiarygodne, sprawdzone”.

Meldunków „Proroka” było tak dużo, że nie sposób przedstawić je wszystkie. Po analizie kilkuset stron dokumentów związanych z donosicielską działalnością tego człowieka w jego relacjach z wywiadem możemy wyróżnić trzy obszary. Pierwszy to wiadomości związane z bieżącą polityką zagraniczną Watykanu, ze szczególnym uwzględnieniem spotkań światowych przywódców z Janem Pawłem II i kardynałem Casarolim. Obszar drugi dotyczy stosunków z PRL. Obszar trzeci to informacje na temat reakcji dostojników Państwa Kościelnego na zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki i proces funkcjonariuszy oskarżonych o tą zbrodnię. I

Rozmowy na szczycie
21 sierpnia 1982 roku Jerzy Porowski, czyli „Bralski”, wysłał do centrali MSW w Warszawie przy ulicy Rakowieckiej szyfrogram nr 5783, zawierający przedstawioną przez „Proroka” relację z rozmowy watykańskiego sekretarza stanu – kardynała Agostina Casaroliego – z prezydentem Stanów Zjednoczonych Ronaldem Reaganem.
Dzięki tej relacji, wywiad PRL mógł poznać szczegóły rozmowy watykańskiego Sekretarza Stanu z prezydentem USA. Było to o tyle ważne, że trwała wówczas współpraca między obydwoma krajami, ukierunkowana na pokonanie komunizmu. Dla wywiadu równie cenny był meldunek dotyczący późniejszej wizyty amerykańskiego sekretarza stanu Gregory P. Schultza w Watykanie. Z tej wizyty zachowały się dwie relacje. Pierwsza pochodziła od agenta „Dita” i dotyczyła spotkania Jana Pawła II z Schultzem. Druga pochodziła właśnie od „Proroka” i dotyczyła spotkania z Casarolim i Silvestrinim. Była to relacja znacznie ważniejsza, ponieważ dotyczyła konkretnych ustaleń.

Sukcesywne rozmowy z Casarolim i Silvestrinim z udziałem Wilsona . C. przekazał zaniepokojenie stanem stosunków W−Z, szczególnie narastaniem wyścigu zbrojeń. Wg S. ZSRR podjął politykę agresywną, chociaż wewnątrz i na zewnątrz bloku ma bardzo trudną sytuację. To stanowi punkt wyjścia dla polityki USA, które chcą zmusić ZSRR do poważnych rozmów, w szczególności w rokowaniach genewskich. S., krytycznie ustosunkowując się do stanowiska episkopatu USA, miał stwierdzić, że takie stanowisko idzie na rękę ZSRR, gdy tymczasem Kościół katolicki powinien popierać inicjatywy zmuszające ZSRR do rozmów. C. replikował, że biskupi dali tylko osąd moralny, który nie prowadzi do poważnych konsekwencji, a przedłożony dokument jest studiowany. W sprawie polskiej C. lekko wyraził inne opinie od papieża, a mianowicie, że działalność gen. J. jest mniejszym złem aniżeli bezpośrednia interwencja ZSRR, co nie oznacza, że jego „działalność rozczarowuje”. Wg C. sytuacja w Polsce niepokoi również dla ew. konsekwencji dla sytuacji w innych KS. Przypadek CSRS i usztywnienie WRL w sprawie zakonów świadczą o narastaniu trudności. C. upierał się przy zmianie stanowiska zachodu w sprawie pomocy gospodarczej dla Polski. S. replikował, że wszystko zależy, jak się zachowa J. Odnotowano całkowitą rozbieżność poglądów w sprawie sytuacji w Ameryce Łacińskiej i Centralnej. S. mówił o sytuacji w krajach, gdzie katolicy i kler „stali się komunistami”. C. replikował, że sytuacja w tych krajach byłaby lepsza, gdyby USA ułatwiły utworzenie reżimów demokratycznych i dodał, że często Watykan nie jest wysłuchiwany w Am. Łacińskiej.

Trudno chyba nie zauważyć, jak wielkiego kalibru informacje przedstawia ta relacja. Nic więc dziwnego, że major Porowski oznaczył ją jako „Pilną” i wysłał do Warszawy natychmiast. Wiadomości przedstawione przez „Proroka” nie tylko pozwoliły wywiadowi PRL poznać plany polityczne USA co do Polski, lecz także obnażyły różnice zdań na temat spraw polskich między papieżem a jego sekretarzem stanu. Różnice te można było w przyszłości wykorzystywać, aby poróżnić Jana Pawła II i kard. Casaroliego w kwestii spraw polskich i odnieść z tego dyplomatyczne korzyści.
    Kolejny ważny szyfrogram sporządzony z informacji przekazanych przez „Proroka” na temat najważniejszych spraw politycznych został sporządzony 29 grudnia 1983 roku i opatrzony numerem 9668. Dotyczy planowanej wizyty prymasa Józefa Glempa w Moskwie. Czytamy w nim:

Poprzez metropolitę Bazylego  Glemp otrzymał zaproszenie Pimena  do odwiedzenia Moskwy. G. natychmiast powiadomił SA. Zdecydowano, że G. powinien przyjąć zaproszenie „sub condicione”. SA uważa, że G. powinien udać się do Kowna dla spotkań z biskupami litewskimi w celu przekazania orędzia papieża, do Rygi dla spotkania z Vaivodsem . Wg ocen watykańskich Pimen nie zaprosiłby G. bez zgody władz radzieckich i prawdopodobnie bez uzgodnień władz radzieckich z polskimi. Problem został przedyskutowany z obu Dąbrowskimi. Wg Bronisława, który miał powoływać się na opinię G., że zaproszenie służy celom propagandowym radzieckim, przywódcy Kościoła prawosławnego znajdą sposób, aby wykorzystać to w komunikacie końcowym przeciwko eurorakietom i niebezpieczeństwom dla pokoju »reprezentowanym przez USA i NATO«. Wg D. będzie się poszukiwać z tej okazji sformułowań dla podkreślenia związków między PRL i ZSRR. Rząd radziecki – jak to oceniono podczas rozmów – chciałby również aby Kościół katolicki zdeklarował się jako zwolennik sojuszu polsko-radzieckiego.

Papież jest przychylny wizycie G., ponieważ współbrzmiałaby ona z inicjatywami mediacji watykańskiej między USA i ZSRR. Zważywszy, iż w tej chwili ZSRR ma potrzebę wizyty G., papież uważa, że G. musi obstawać przy możliwości udania się również do Rygi. Życzeniem natomiast papieża jest udanie się w najbliższych latach do Litwy i wstępna wizyta G. w Kownie i Rydze mogłaby ułatwić perspektywy wizyty papieża w ZSRR.
Na obecnym etapie jest to tylko opinia osobista papieża. Papież chciałby, aby G. uwarunkował podróż do Moskwy od otrzymania zezwolenia Radzieckich do udania się do Kowna i Rygi lub przynajmniej do jednego z tych dwóch miast.

Natomiast Casaroli utrzymuje, że G. powinien udać się do Moskwy nawet w przypadku, jeżeli władze radzieckie odmówią wizytę w K. i R.

Zarówno papież, jak i sekr. stanu są zgodni, że podczas swoich rozmów z przedstawicielami patriarchatu moskiewskiego G. nie może być wykorzystany w żaden sposób do jednostronnych manifestacji przeciw USA lub tylko przeciw zbrojeniom zachodnim. Potępienie zbrojeń może być tylko ogólne. B.D. poinformował, że kontakty są wdrożone z ambasadą ZSRR w Warszawie, która ograniczyła się na razie do przekazania rządowi radzieckiemu życzenia G. do „rozszerzenia” wizyty w ZSRR. Dyplomaci radzieccy przejawili zaskoczenie życzeniem G. i poinformowali, że życzenie G. przekazali. Wizyta powinna odbyć się w lutym 1984.

Jak widać, po raz kolejny wywiad PRL uzyskał informacje na temat różnic zdań między Janem Pawłem II a kardynałem Casarolim. Zdobył również niezwykle ważne informacje na temat koncepcji politycznego rozegrania wizyty Glempa w ZSRR.
    Kolejny, arcyciekawy meldunek polityczny dotyczy relacji między Watykanem a Chinami. Został sporządzony przez szefa wywiadu – gen. Zdzisława Sarewicza – na podstawie informacji uzyskanych od „Proroka”.

Wśród informacji na temat kulisów wielkiej międzynarodowej polityki szczególnie ważna jest wiadomość przekazana przez „Proroka” 4 kwietnia 1986 roku Maciejowi Dubielowi na temat spotkania Jana Pawła II z sekretarzem stanu USA Gregorym P. Schultzem. Szyfrogram nr 2615 wysłany został do Centrali MSW z klauzulą „PILNY” – jako zawierający informacje najwyższej wagi.

Ostatnią informacją „Proroka” dotyczącą rozmowy papieża ze światowym przywódcą była relacja z audiencji udzielonej Helmutowi Kohlowi, kanclerzowi RFN. Agent przekazał bardzo dużo konkretów, m.in. to, że Kohl oficjalnie zaprosił papieża. Datę wizyty ustalono na 1−4.08.1987 roku. Ważne były również inne szczegóły długiej rozmowy obu polityków:

Meldunków „Proroka” na temat polityki watykańskiej i rozmów z najważniejszymi światowymi politykami było więcej, jednak te przytoczone wyżej dobrze pokazują możliwości działania tego agenta i stopień szkodliwości jego czynów dla Kościoła i samego Jana Pawła II.

Sprawy polskie

23 marca 1984 roku „Dis” sporządził meldunek oparty o informacje „Proroka” na temat spotkania w watykańskim Sekretariacie Stanu, które dotyczyło bilansu stosunków państwo – Kościół w Polsce. Spotkaniu przewodniczył arcybiskup Achille Silvestrini, który stwierdził m.in., że „Kościół nie może dalej robić ustępstw w zamian za werbalne obietnice. Kościół spełnił swoje zobowiązanie, udzielając rządowi pomocy w normalizacji sytuacji w kraju. Rząd nie wychodzi nadal w należytym stopniu naprzeciw inicjatywom kościoła, zwłaszcza w zakresie praw ludzkich”. Na tym samym spotkaniu Silvestrini zaproponował, aby „bezwzględnie uzyskać dla kościoła status prawny osoby prawa publicznego, rozciągając go na diecezje, probostwa, seminaria”. Miało to wymusić na rządzie PRL, aby zrealizował obietnice składane hierarchom kościelnym. Informacja na temat tych planów pomagała służbom PRL zniweczyć działania watykańskich hierarchów i przygotować się do pokrzyżowania ich pomysłów.
Kilka tygodni później „Prorok” informował o działaniach Sekretariatu Stanu w sprawie przygotowanej przez Komisję Praw Człowieka ONZ rezolucji w sprawie Polski. Jej celem było ograniczenie kontaktów PRL z krajami zachodniej Europy – miała to być forma nacisku na polski rząd za nieprzestrzeganie praw człowieka. „Prorok” poinformował, że zdaniem Jana Pawła II trzeba odroczyć tę rezolucję, bo może wywołać społeczne zamieszanie. „Eksperci Sekretariatu Stanu uważają, że odroczenie należy wykorzystać jako środek ułatwiający presję Episkopatu na rząd w sprawie uwolnienia więźniów politycznych”.

W schyłkowym okresie zimnej wojny, w obliczu nieuchronnego bankructwa PRL oraz napięć społecznych wywoływanych coraz mocniejszym dochodzeniem do głosu opozycji antykomunistycznej, „sprawy polskie” stały się dla rezydentury „Baszta” tematem kluczowym. Wywiadowców interesowały przede wszystkim polityczne zamierzenia Sekretariatu Stanu oraz bieżące oceny dokonywane przez Jana Pawła II i hierarchów. W marcu 1984 roku „Prorok” przekazał kolejne, bardzo ciekawe informacje odnośnie narady, która odbyła się w Watykanie na temat stosunków państwo – Kościół w PRL. Z notatki wyłania się szczegółowe stanowisko arcybiskupa Silvestriniego.

[…] Kościół nie może dalej robić ustępstw w zamian za werbalne obietnice. Kościół spełnił swoje zobowiązanie, udzielając rządowi pomocy w normalizacji sytuacji w kraju. Rząd nie wychodzi nadal w należytym stopniu naprzeciw inicjatywom kościoła, zwłaszcza w zakresie praw ludzkich […] należy bezsprzecznie uzyskać dla kościoła status prawny „osoby prawa publicznego”, rozciągając go na diecezje, probostwa, seminaria.

„Prorok” przekazał również, że odmienne stanowisko prezentował kardynał Casaroli. Według niego miały istnieć liczne pozytywne sygnały świadczące o postępie w negocjacjach. Przykładem były niedawne oficjalne wypowiedzi generała Jaruzelskiego. 10 lutego 1986 roku „Dis” wysłał do Warszawy kolejny szyfrogram. Tym razem dotyczył on działań na rzecz nawiązania stosunków dyplomatycznych z PRL. „Prorok” informował:

Papież uważa, że należy w miarę szybko uregulować sprawę stosunków dyplomatycznych między Polską i Watykanem. Opinia ta jest podzielana w pełni przez Casaroliego i włoskich ekspertów z Sekr. Stanu. Różnice polegają na tym, że Casaroli uważa, że nawiązanie stosunków pozwoliłoby na przyśpieszenie załatwienia spraw spornych między państwem i kościołem […] nawiązanie stosunków powinno nastąpić w bieżącym roku, co pozwoliłoby rozpocząć rozmowy z rządem w sprawie wizyty papieża.

W tym samym meldunku znajdowały się również informacje o tym, że nie rozpoczęto jeszcze dyplomatycznych zabiegów o przygotowanie kolejnej wizyty Ojca Świętego w ojczyźnie. Jest też stwierdzenie, że papież zamierza domagać się zwolnienia więźniów politycznych w ramach negocjacji na temat stosunków dyplomatycznych z PRL. „Prorok” poinformował również, że „wg Casaroli pogłoski o przeniesieniu Glempa do Watykanu są absolutnie bezpodstawne”, co wynikać miało z tego, że zaszkodziłoby to negocjacjom z rządem i przez to osłabiło pozycję Kościoła. Miesiąc później „Prorok” przekazał kolejne informacje, z których wynikało, że arcybiskup Luigi Poggi opowiada się za wizytą gen. Jaruzelskiego w Polsce i za przyjęciem go przez papieża na audiencji. Półtora miesiąca później „Dis” wysłał kolejny szyfrogram do Polski, przekazując informacje od „Proroka” na temat stanowiska Watykanu wobec rządu PRL w związku z toczącymi się negocjacjami o nawiązanie stosunków dwustronnych. Watykan dążył do tego, aby:

− uzyskanie statusu prawnego kościoła powinno być podstawowym elementem porozumienia między Państwem i Kościołem. Rozwiązanie problemu statusu musi być oparte o porozumienie techniczne ekspertów prawnych obu stron, z którego władze wycofały się bezpodstawnie. Należało domniemywać, że grupy ekspertów miały określone instrukcje i delegacje z obu stron. Stąd brak akceptacji władz dla uzgodnień własnych ekspertów musiał wynikać z przesłanek politycznych lub zewnętrznych, co stawiałoby pod znakiem zapytania trwałość i wiarygodność dialogowej linii politycznej rządu;
− tzw. częściowe porozumienie między Państwem i Kościołem jest warunkiem do negocjowania i osiągnięcia porozumień w pozostałych sprawach, w formie tzw. częściowych modus vivendi;
- pełna normalizacja stosunków dyplomatycznych, którą zainteresowane są władze polskie, będzie możliwa dopiero po załatwieniu sprawy statusu prawnego Kościoła, natomiast przed wynegocjowaniem modus vivendi w pozostałych sprawach.

    Bardzo ważną informację „Prorok” przekazał również na początku czerwca 1986. Opowiedział o efektach wizyty arcybiskupa Poggi w Polsce. Gen. Jaruzelski w rozmowie z nim zaprezentował pewne otwarcie wobec problemu zablokowania negocjacji na linii państwo – Kościół […] władze b. akcentowały potrzebę, aby Watykan zaangażował się na rzecz neutralizacji politycznej działalności kleru we współpracy z opozycją.

    „Prorok” przekazał również kilkanaście informacji na temat przygotowań do pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, na temat wizyty w Watykanie generała Jaruzelskiego i jej ocen przez poszczególnych hierarchów. Informował również o działaniach Watykanu na rzecz zniesienia sankcji gospodarczych nałożonych na Polskę przez rząd USA. Bardzo istotny jest również meldunek przekazany po wizycie kardynała Glempa w Watykanie i po jego rozmowach w sekretariacie stanu w lutym 1987 roku.

Niewiele spotkań Jana Pawła II z polskimi duchownymi pozostało nieznanych dla wywiadu PRL. Meldunki z większości rozmów papieża ze światowymi politykami i polskimi biskupami już następnego dnia trafiały na biurka najważniejszych urzędników PRL. Głównym dostarczycielem tych szczegółowych informacji był agent „Prorok”.

Sprawa Popiełuszki

Jesień 1984 i wiosna 1985 roku to czas, kiedy w Watykanie częstym przedmiotem rozmów była sprawa zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki – słynnego „kapelana Solidarności” (został uprowadzony 19 października 1984 roku i wkrótce zamordowany) − i późniejszy proces esbeków oskarżonych o jego zabójstwo. Osławiony „proces toruński” był od czasu odwilży gomułkowskiej pierwszym przypadkiem, kiedy skazano funkcjonariuszy reżimu. Głośna zbrodnia stała się też tematem ważnych rozmów w Watykanie. Tak było również 27 listopada 1984 roku, kiedy Jan Paweł II przyjął na audiencji prymasa Polski Józefa Glempa. Już dwa dni później do centrali wywiadu w Warszawie trafiła obszerna relacja z tej rozmowy. W szyfrogramie wskazano, że źródłem informacji był „Prorok”. Informacja została zaadresowana tylko do generałów Jaruzelskiego, Kiszczaka i Pożogi, a więc najważniejszych osób w państwie, co świadczy o wadze meldunku. Sporządził ją gen. bryg. Zdzisław Sarewicz – ówczesny dyrektor I Departamentu MSW. Także to dowodzi rangi dokumentu. W obszernej relacji (cały dokument pokazujemy na końcu książki) zawarte są główne tematy rozmowy prymasa i papieża oraz zaprezentowane przez nich stanowiska w trakcie czterogodzinnej rozmowy. I tak: prymas miał stwierdzić, że zamordowanie ks. Popiełuszki był to „gest twardych komunistów wymierzony przeciwko gen. Jaruzelskiemu osobiście”. Dalej czytamy: „Potępiając tę prowokację, prymas położył zarazem duży nacisk na fakt, iż ks. Popiełuszko postępował nierozważnie i nie stosował się do rad i poleceń kierownictwa Kościoła”. Z dalszej części meldunku wynika, że „w Sekretariacie Stanu SA podkreśla się, że w sprawie ks. Popiełuszki zarysowała się pewna różnica opinii między papieżem a prymasem”. Co ciekawe: podczas tej samej rozmowy Glemp poskarżył się na księży, którzy przysparzają kłopotów Episkopatowi. Chodziło o księży zaangażowanych w działalność opozycyjną i wspierających „Solidarność”. Glemp wymienił w tym kontekście księży Małkowskiego, Jankowskiego i Nowaka.

Już na początku marca 1985 roku (wyrok zapadł 7 lutego, a uprawomocnił się miesiąc później) do centrali wywiadu w Warszawie dotarł kolejny meldunek z Rzymu sporządzony w oparciu o informacje „Proroka”. Poświęcony był ocenom „procesu toruńskiego”, w którym sądzono domniemanych sprawców zabójstwa księdza Popiełuszki.

Z kolei 26 lipca 1986 roku „Prorok” przekazał informację o przygotowaniach do III pielgrzymki papieskiej do Polski.

Warto jeszcze dodać, że duża część szyfrogramów sporządzanych po rozmowach z „Prorokiem” opatrywana była klauzulą „pilne” – zawierała bowiem informacje wymagające szybkiego przekazania do Centrali. Ogromna większość szyfrogramów z informacjami od tego agenta klasyfikowana była jako „bardzo ważne”.

Tożsamość “Proroka”

Przywołane wyżej relacje Kontaktu Informacyjnego „Prorok” to wybrane przeze mnie najważniejsze meldunki dotyczące poszczególnych spraw. Szyfrogramów zawierających informacje od tego źródła jest tak dużo, że próba opisania ich wszystkich musiałaby doprowadzić do powstania osobnej książki poświęconej tylko temu jednemu człowiekowi. Być może kiedyś znajdzie się historyk, który podejmie się takiego wyzwania. Jest to wskazane w celu syntetycznego ujęcia działania tego – niewątpliwie najgroźniejszego – agenta wywiadu PRL w Watykanie.
W odtajnionych archiwach IPN nie ma ani jednego dokumentu, w którym byłoby napisane, kto krył się za pseudonimem „Prorok”. Jego identyfikacja jest jednak możliwa wskutek analizy dokumentów wywiadu, które – w zamiarach ich twórców – nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego.
Pierwszym śladem są zapiski w raportach wysyłanych przez „Bralskiego” i „Disa” sporządzanych w oparciu o informacje przekazywane przez tego ważnego agenta. W wielu z nich znajduje się adnotacja: „własne”, świadcząca o tym, że „Prorok” był świadkiem zdarzeń, o których była mowa. Najważniejsze są w tym wypadku szyfrogramy z rozmów kardynała Casaroliego z prezydentem USA Ronaldem Reaganem i jego sekretarzem stanu George’m P. Schultzem. Wskazują one, że „Prorok” uczestniczył w tych rozmowach. Z mojej korespondencji z Biurem Prasowym Stolicy Apostolskiej wynika, że w tych spotkaniach rozmówcom towarzyszył jedynie tłumacz, którym był… polski ksiądz Janusz Bolonek – zatrudniony wówczas w Sekretariacie Stanu, w sekcji polskiej. Ksiądz Bolonek znał świetnie język angielski (wcześniej pracował w nuncjaturze w USA), a ponadto cieszył się zaufaniem kard. Casaroliego. To jednak tylko pierwszy (choć trudny do podważenia) trop wskazujący na księdza Bolonka jako na agenta o pseudonimie „Prorok”.

Drugi ślad to porównanie dwóch dokumentów przesłanych przez „Basztę” do centrali w Warszawie. Pierwszy to szyfrogram sporządzony przez „Disa” 29 kwietnia 1986 roku, po rozmowie z agentem „Lamosem” . Znalazła się w nim informacja, że 2 maja do Polski „z wizytą pożegnalną” przyjeżdżają arcybiskup Luigi Poggi i ksiądz Janusz Bolonek. Była to ostatnia wizyta arcybiskupa Poggi w PRL. Po powrocie z Polski został mianowany nuncjuszem apostolskim we Włoszech. Tego samego dnia, 2 maja 1986 roku, „Dis” przyjął meldunek od „Proroka”, w którym zawarta jest ocena bieżącej sytuacji politycznej na linii Watykan – PRL, dokonana przez Luigiego Poggi przed wizytą. Oczywistym jest, że tą oceną arcybiskup podzielił się z człowiekiem, który miał mu towarzyszyć w ostatniej delegacji do PRL.

Z kolei 28 maja 1986 roku „Dis” sporządził szyfrogram numer 4180 oparty o relację „Proroka”. Znalazła się tam informacja o nieoficjalnych rozmowach na temat trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. Rozmowy na ten temat Luigi Poggi nieoficjalnie odbył w trakcie wizyty w Polsce z generałem Jaruzelskim i kardynałem Glempem. W obu tych rozmowach uczestniczył jedynie towarzyszący Poggiemu… ksiądz Janusz Bolonek. To wyklucza, aby informatorem kryjącym się za kryptonimem „Prorok” mogła być inna osoba.

Tak samo jak szyfrogram wysłany do centrali w kwietniu 1988 roku , oparty o informacje od „Proroka”, a dotyczący narady, która odbyła się w Watykanie 29 marca 1988 roku. W naradzie tej uczestniczyli: Jan Paweł II, kardynał Casaroli, arcybiskup Silvestrini, arcybiskup Colasuonno oraz dwaj księża prałaci z Sekretariatu Stanu: Faustino Sainz-Munoz  i właśnie Janusz Bolonek. Obszerną relację z tej narady przekazał swoim przełożonym dyrektor I Departamentu MSW – generał Zdzisław Sarewicz, który wykonał 12 egzemplarzy dokumentu. Wszystkie trafiły na biurka najważniejszych osób w państwie – m.in. do generała Jaruzelskiego i premiera Messnera. Pod treścią znalazła się adnotacja: „Informacja ze względu na źródło wywiadowcze podlega szczególnej ochronie”. Źródłem informacji mógł być tylko ksiądz Janusz Bolonek. Dlaczego? Dlatego, że jeśli działalność „Proroka” określimy w ramach czasowych i porównamy z działalnością wszystkich pozostałych osób obecnych na spotkaniu, to okazuje się, że papieża, kardynałów Silvestriniego, Casarolego i Colasuonno trzeba wykreślić, ponieważ byli oni „bohaterami” raportów „Proroka” (agent przecież nie donosił na siebie). Tym samym identyfikacja „Proroka” zawęża się do dwóch osób: księdza Sainz-Munoza i księdza Bolonka. Ten pierwszy pracował wówczas w Radzie ds. Publicznych, ten drugi w sekcji polskiej, informacje przekazywane przez „Proroka” sytuują go zaś właśnie w sekcji ds. relacji z państwami Sekretariatu Stanu, a nie w Radzie ds. Publicznych. Jest jednak znacznie bardziej poważny argument: otóż jesienią 1988 roku ksiądz Sainz-Munoz – już jako tytularny arcybiskup – wyjechał na Kubę na placówkę dyplomatyczną, podczas gdy ślady po meldunkach „Proroka” z Rzymu zachowały się jeszcze w dokumentach z 1989 roku. Tym samym „Prorokiem” mógł być tylko ksiądz Janusz Bolonek.

Ksiądz Janusz Bolonek urodził się 6 grudnia 1938 roku w Hucie Dłutowskiej koło Pabianic (województwo łódzkie). Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi i w tym też mieście 17 grudnia 1961 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Jana Wawrzyńca Kulika. W latach 1961–1962 studiował filologię klasyczną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, jednak ostatecznie w 1962 roku wyjechał do Rzymu. Tam ukończył kolejno: teologię dogmatyczną i literaturę łacińską na Uniwersytecie Gregoriańskim (1962–1966), potem równolegle w latach 1967–1971 prawo kanoniczne na Uniwersytecie Laterańskim i dyplomację. W 1969 roku na Gregorianum uzyskał doktorat z teologii, a dwa lata później doktorat z prawa kanonicznego na Lateranum. W latach siedemdziesiątych pracował w nuncjaturach apostolskich: najpierw jako attache, potem jako sekretarz w Managui (Nikaragua), później jako sekretarz nuncjatur w Waszyngtonie i Kairze. Od 1979 roku pracował w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, w sekcji polskiej, której szefem był ksiądz Józef Kowalczyk. Ksiądz Bolonek zajmował się m.in. organizowaniem pielgrzymek Jana Pawła II do Polski. Był również członkiem zespołu roboczego ds. kontaktów z PRL. Dziś jest nuncjuszem apostolskim w Bułgarii i Macedonii.
 

Odpowiedź Bolonka

Poproszony o ustosunkowanie się do tych informacji ksiądz Janusz Bolonek przyznał w przysłanych do nas listach, że utrzymywał regularne kontakty z dyplomatami PRL. Ze spotkań tych pisał szczegółowe notatki, które – jego zdaniem – trafiały na biurko papieża, a stamtąd do Tajnego Archiwum Watykańskiego, gdzie będą mogły zostać odtajnione dopiero w 2055 roku. Co ciekawe: ksiądz Bolonek nie zaprzeczył wprost, że był agentem bezpieki, a jedynie zwrócił uwagę na drażliwy i delikatny charakter podejmowanego przeze mnie tematu. Co również zaskakujące: przyznał się do częstych spotkań z Edwardem Kotowskim, czyli „Pietro”, i Maciejem Dubielem, czyli „Disem”. Pełną korespondencję z księdzem Januszem Bolonkiem publikujemy w dziale „Listy”. Ponieważ listy ksiądz Bolonek pisał odręcznie, zdecydowaliśmy się − aby w pełni umożliwić Czytelnikom poznanie jego stanowiska − przedstawić wszystkie fotokopie jego listów oraz ich pełną treść spisaną na komputerze. Ksiądz Bolonek poprosił, aby jego stanowisko zostało przedstawione w całości, bez żadnych skrótów, więc życzeniu temu czynimy zadość.

 

m4s0n501
Za: Nowy Ekran (03.04.2012) (" Ujawniamy kim był "Prorok" najcenniejszy agent SB w Watykanie")
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=54710 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]