ABW zawsze dzwoni dwa razy. “A ja pytam, gdzie są dziś ci wszyscy piewcy wolności słowa?”

Aktualizacja: 2011-05-23 6:23 am

PiS stworzyło państwo policyjne – grzmiała nie tak dawno temu Platforma Obywatelska ustami jednego ze swoich heroldów, Zbigniewa Chlebowskiego (bardziej znanego jako „Zbychu” z tercetu z „Mirem” i „Rychem”). Adaś Michnik z rękawa sypał takimi złotymi myślami, jak ta o wizytach o 6 rano, niekoniecznie mleczarza.

A ja pytam, gdzie są dziś ci wszyscy piewcy wolności słowa? Ci heroldzi pluralizmu opinii w przestrzeni publicznej? Jakoś nie widzę, żeby palili się w obronie krzyczących o „matole” kibiców czy skazanego skandalicznym wyrokiem Jerzego Jachowicza za kilka gorzkich słów prawdy o byłym esbeku.

I tak samo będą trzymać swoje obiektywne dziubki na kłódkę w sprawie właściciela strony AntyKomor.pl (w tle właśnie „leci” mi główne wydanie TVN’owskich Faktów i jak nie trudno się domyśleć – ani słowa o sprawie).

Kilka dni temu o 6 nad ranem do mieszkania Roberta F. wtargnęli funkcjonariusze ABW, przeszukali mieszkanie, łącznie z piwnicą, i pod zarzutem obrazy prezydenta zarekwirowali laptopa. To niebezpieczny przestępca? Gwałciciel a może, co by podkręcić statystki skuteczności Platformy, namierzony diler albo pedofil do kastracji? Bynajmniej. Nie jest to nawet „kibol”, którego zbrodnią było nazwanie Tuska „matołem”. Robert F. jest (a raczej był) właścicielem portalu, na którym zamieszczone były satyryczne rysunki i kawały o jaśnie panującym prezydencie Komorowskim.

Futurystyczna wizja świata z orwellowskiego „Roku 1984″ to już nie są mrzonki. Nazywanie Polski „UB-kistanem” czy porównania do Białorusi to nie przesadzone, histeryczne omamy. W wydarzeniach kilku ostatnich tygodni, a nawet dni, jak w soczewce skupia się złota zasada Platformy, o której można mówić, jak o zmarłym, tylko dobrze albo wcale.

Czy w jakimś innym, normalnym kraju na świecie zatrzymuje się ludzi, bo śpiewają antyrządowe hasła? Czy w jakimkolwiek innym kraju zagrożenie dla przechodniów stanowią upolitycznione tulipany albo znicze, które trzeba szybko zebrać i wyrzucić? Czy w jakimkolwiek demokratycznym kraju skazuje się dziennikarza jakimś absurdalnym wyrokiem za to, co napisał w swojej publicystycznej opinii, a nie tekście informacyjnym?

A gdzie ci wszyscy obrońcy słowa byli, kiedy prezydent RP nazywany był „chamem”, człowiekiem „małym” (a to i tak jedne z „najmilejszych” epitetów). Gdzie ci wszyscy heroldzi byli, kiedy jadem jak wodą chlapał na około Stefan Niesiołowski?

Gdzie? Może w tym czasie podziwiali skuteczność ministra Tomasza Arabskiego, który jednym telefonem do szefa PAP zablokował niewygodne pytanie do Donalda Tuska. Albo ubolewali nad „nieposłuszną” Wyszyńską, która nie przestraszyła się Bosackiego i z Wałęsą i tak wysłała „niegodnego zaufania” dziennikarza.

Polityka stosowana przez Platformę i podlizujące się jej media trudno nawet nazwać stosowaniem podwójnych standardów. To zwyczajne, prymitywne „Kali komuś ukraść krowę to dobrze, ale ktoś Kalemu – źle”.

Najbardziej niepokojące jest to, że narzucanym przez Platformę (i wtórującą jej „Wybiórczą”) standardom zdają się ulegać inne, poważne media. Nie dalej niż wczoraj, wysmarowaną przez Macieja Łętowskiego laurką Presspublica przepraszała rektora KUL-u za to, że w „Rzeczpospolitej znalazło się miejsce na krótką wypowiedź Grzegorza Brauna. Do prawdy, panie Łętowski, pozwolenie zabrania głosu samemu zainteresowanemu w sprawie z pewnością było „głęboko fałszywą filozofią”. A może by tak, w myśl tej polityki właściciele ITI zaczęli przepraszać,  że w swoich programach informacyjnych cytowali wypowiedź o „łajdaku i kłamcy” albo kibicowskie hasło „Tusk, ty matole, twój rząd obalą kibole”. To przecież też było wielce obraźliwe i usłyszały to miliony widzów!

Ups, a może bladym świtem także mnie odwiedzą panowie z ABW?

Marta Brzezińska

Marta Brzezińska- redaktorka portalu Fronda.pl. W radiu WNET prowadzi audycję “Bliżej Nieba” a w Radiu Warszawa”Audycję Poświęconą”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=38250 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]