Krwawy atak na siedzibę PiS. Zamordowano jedną osobę, druga walczy o życie

Aktualizacja: 2010-10-19 10:11 am

W wyniku ataku na łódzką siedzibę Prawa i Sprawiedliwości zginęła jedna osoba, druga walczy o życie. Sprawca twierdził, że chce dokonać zamachu.

Uzbrojony napastnik wtargnął przed południem do siedziby Okręgu Łódzkiego Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Sienkiewicza 61 w Łodzi.

Zastrzelony został Marek Rosiak, asystent europosła Janusza Wojciechowskiego. 39-letni Paweł Kowalski, asystent Jarosława Jagiełły, w ciężkim stanie trafił do szpitala. Z ostatnich doniesień medialnych wynika, że jego stan jest stabilny.

Do tej pory pojawiają się sprzeczne informacje na temat całego zajścia. Podinspektor Magdalena Zielińska powiedziała dziennikarzom, że napastnik był uzbrojony w broń palną typu walther i nóż.

Zatrzymania sprawcy dokonała Straż Miejska, którą powiadomił jeden z pracowników biura PiS. Obie siedziby zlokalizowane są bardzo blisko siebie. Z informacji rzecznika Straży Miejskiej wynika, że na ciele Marka Rosiaka znaleziono rany postrzałowe, a także rany kłute.

Na miejscu są łódzcy policjanci. Trwa zabezpieczanie miejsca zdarzenia o charakterze kryminalnym. Wiadomo już, że sprawcą jest 62-letni Ryszard C., mieszkaniec Częstochowy, który po wtargnięciu do siedziby Prawa i Sprawiedliwości krzyczał, że chce dokonać zamachu na Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ nienawidzi jego oraz całej partii. Ze względu na fakt, że Jarosława Kaczyńskiego nie było w biurze PiS, sprawca oświadczył, że ukarani zostaną inni pracownicy łódzkiej siedziby Prawa i Sprawiedliwości. Z relacji świadków wynika, iż padły również słowa o “wyrżnięciu wszystkich PiS-owców”.

– Morderca wpadł do łódzkiej siedziby z okrzykami odnoszącymi się do mojej osoby. Przebywające tam osoby straciły życie i walczą o życie za mnie, co stawia mnie w szczególnej sytuacji. To, co się stało, jest wynikiem tej wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona wobec PiS od długiego czasu. Na pewno „moherowe berety” Donalda Tuska były tego początkiem. Potem mieliśmy do czynienia z „dożynaniem watahy”, „bydłem”. Przypomnę tylko, że ten, który walczy teraz o życie, ma podcięte gardło… – mówił Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że po katastrofie smoleńskiej „kampania nienawiści” znacznie nabrała tempa, co można było zaobserwować na Krakowskim Przedmieściu, gdzie bito obrońców krzyża.

– Każde słowo kampanii nienawiści będzie wzywaniem do morderstw. Niezależnie od tego, czy wypowie je polityk, czy dziennikarz – stwierdził prezes PiS, dodając jednocześnie, że za bezpieczeństwo każdego pracownika Prawa i Sprawiedliwości odpowiedzialny jest rząd.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości poinformował, że Parlament Europejski jednogłośnie potępił dzisiejszy akt agresji w łódzkim biurze PiS. Jednocześnie przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak, złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz komisji ds. służb specjalnych. Decyzją przewodniczących – Ryszarda Kalisza (SLD) i Janusza Krasonia (SLD) – posiedzenie odbędzie się jutro o godzinie 8.

Pracownicy łódzkiego biura PiS przyznają, że już wcześniej otrzymywali rozmaite pogróżki.

Do policji z lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości spływają wnioski o objęcie biur partii specjalną ochroną. Policja mówi, że specjalnej ochrony nie będzie.

Źródło: tvp.info/inf. własna
pł, gb



Kaczyński: To wynik kampanii nienawiści

– To, co się stało, jest wynikiem wielkiej kampanii nienawiści, która jest prowadzona od dłuższego czasu przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Na pewno “moherowe berety” Donalda Tuska były początkiem tej kampanii – stwierdził Jarosław Kaczyński. – Potem było “zarzynanie watahy”. Chcę przypomnieć, że jednej z ofiar poderżnięto dziś gardło – powiedział w czasie konferencji prasowej prezes PiS.

– Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii nienawiści, ktokolwiek je wypowie, będzie wzywaniem do mordu – mówił Kaczyński.

– Mamy tutaj do czynienia z wydarzeniem nowym w polskiej praktyce politycznej. Wydarzeniem, które z całą pewnością nie miało charakteru przypadkowego – mówił Jarosław Kaczyński. – Atakujący, morderca wpadł z okrzykami odnoszącymi się do mojej osoby i stwierdził, że skoro mnie nie ma to oni, ci których w końcu zaatakował, ponoszą odpowiedzialność. Oni, można powiedzieć, stracili życie, czy walczą o życie za mnie. To oczywiście stawia mnie w szczególnej sytuacji – zaznaczył. Podczas ataku na biuro PiS w Łodzi zabójca krzyczał, że chce zabić Jarosława Kaczyńskiego.

– Ostatnio po śmierci prezydenta RP doszło już do fizycznej agresji wobec tych, którzy modlili się pod krzyżem. Krzyż profanowano, ludzi bito, a premier Tusk był zachwycony tym, że mamy Hyde Park – przypomniał zajścia wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim.

Prezes PiS podkreślił też, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo biur PiS ponosi rząd. –  Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii, wszystko jedno kto je wypowie, to będzie po prostu wzywanie do morderstw – zaznaczył.

Jarosław Kaczyński wyraził także współczucie dla rodzin ofiar tej tragedii.

TPT

Za: Fronda.pl


Ziemkiewicz: To wynik histerii nienawiści

Z pierwszyci relacji wynika, że mamy do czynienia z namacalnym skutkiem kampanii nienawiści, pogardy i poniżania “pisowców” prowadzonej przez media establishmentu i szczególnie zintensyfikowanej ostatnio, po zapowiedzi Donalda Tuska, że “ludzie nie wybaczą” Platformie, jeśli da się odsunąć od władzy- mówi Rafał Ziemkiewicz

Już dawno temu pisałem, że ta histeria nienawiści produkuje nowych Niewiadomskich. Niestety, potwierdziło się. Miesiące krzyku, że “pisowcy” zagrażają państwu, wolności, demokracji, że są nowym wcieleniem hitleryzmu i KPP, że prawicową ciemnotę trzeba powstrzymać za wszelką cenę, robią swoje. Zatruwanie umysłów i cyniczne wprawianie bezbronnych wobec medialnej przemocy ludzi w amok robi swoje.

Jak teraz zareagują dyrygenci propagandowej orkiestry? Czy w ogóle zareagują? Czy można liczyć na opamiętanie jej szeregowych funkcjonariuszy? Czy tylko usłyszymy, że zamordowani samo sobie winni, bo byli pisowcami, a najbardziej winny jest Kaczyński, bo “porównywał nas do ZOMO”?

not: Ł.A

Za: Fronda.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Za: niezalezna.pl -- [Org. tytuł: « ATAK NA SIEDZIBĘ PIS»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=27578 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]