“Polski patriota”, “prawicowiec” (czytaj: zdrajca Polski), Prezydent RP Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński

Aktualizacja: 2009-10-10 8:59 am

Kilkanaście minut po godz. 12 prezydent Lech Kaczyński podpisał akt ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. – To istotny krok we właściwym kierunku – mówił.

– Rokowania nad traktatem toczyły się przede wszystkim w pierwszej połowie 2007 roku. Toczyły się szybko, skutecznie, ale w atmosferze pewnego napięcia, sporów i dyskusji – mówił prezydent Lech Kaczyński przed złożeniem podpisu.

W obecności m.in. szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka, premiera przewodniczącej w tym półroczu UE Szwecji Frederika Reinfeldta, premiera Donalda Tuska, marszałka Senatu Bogdana Borusewicza prezydent złożył podpis, który zamknął proces ratyfikacji dokumentu w Polsce.

Fot. PAP/Jacek Turczyk.

Fot. PAP/Jacek Turczyk.

– Dobrze się stało, że traktat został ratyfikowany, bo powstrzyma on to ciągłe dążenie do reformowania Unii. Wygasi też powstałe wokół tego napięcie – mówi portalowi Fronda.pl były wiceminister Spraw Zagranicznych Krzysztof Szczerski, który pełnił także funkcję podsekretarza stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

– Myślę, że teraz – przynajmniej na jakiś czas – wyczerpią się pomysły i zapał do reform, bo cała historia tego traktatu jest dla euroentuzjastów dosyć bolesna – dodaje.

Szczerski zaznacza, że traktat “jest jak nóż” – można się nim dobrze albo źle posłużyć. – Jeśli Unia posłuży się nim dobrze, jest w stanie dobrze zafunkcjonować. Istnieje natomiast niebezpieczeństwo, że traktat będzie przepisem na upadek UE. Nowy system głosowania, może albo posłużyć do uproszczenia procedur, albo do zdominowania Unii przez grupę państw. Jeśli ktoś będzie chciał go wykorzystać do zbudowania hegemonii, może to doprowadzić do rozbicia UE. Podobnie, jeśli Parlament Europejski będzie wykorzystywał swoje prerogatywy do wnikania w każdą dziedzinę życia obywateli członkowskich państw.

– Niezwykle ważne będą teraz decyzje personalne – dodaje były podsekretasz stanu. Jego zdaniem, także konkretni politycy wpłynął na to, jak traktat zostanie wykorzystany. – Obsada szeregu nowych stanowisk zadecyduje o kierunku, w którym pójdzie Unia – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl.

Traktat Lizboński podpisali przywódcy państw UE w grudniu 2007 r. Ma on “usprawnić” funkcjonowanie rozszerzonej UE dzięki uproszczonemu procesowi podejmowania decyzji, co zakłada odejście od prawa weta w około 40 dziedzinach. Traktat zakłada także utworzenie stanowiska stałego przewodniczącego Rady Europejskiej oraz unijnej służby dyplomatycznej.

Aby traktat mógł wejść w życie, musi go jeszcze podpisać prezydent Czech Vaclav Klaus. Ten już zapowiedział, że zanim zanim to zrobi chce uzupełnienia go przypisem, ograniczającym obowiązywanie Karty Praw Podstawowych wobec Republiki Czeskiej.

AJ/Onet.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Za: Fronda.pl -- [Org. tytuł: « Prezydent podpisał Traktat Lizboński»]
Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=14699 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]