Dlaczego ks. Sowa broni krzywdziciela a nie skrzywdzonych?

Aktualizacja: 2009-06-5 7:12 am

Zawsze dziwili mnie ci duchowni, którzy stawali po stronie krzywdziciela a nie po stronie skrzywdzonych i ich rodzin. Dlatego też trudno mi zaakceptować poczynania ks. Kazimierza Sowy, mojego młodszego współbrata z archidiecezji krakowskiej. Nie chce tutaj jednak pisał o problemach, w które wpędził kierowane przez siebie Radio Plus.

Chcę jedynie zauważyć, że w swoim ostatnim artykule, opublikowany w “Dzienniku” pod tytułem “Po co mieszać Paetza z Janem Pawłem II”, będącym polemiką z moimi wypowiedziami, broni jak lew arcybiskupa  molestującego kleryków, kompletnie pomijając straszliwe krzywdy jakie ci młodzi ludzie doznali. Pomija też fakt zgorszenia, a także inne powstałe z tego dramaty jak np. odejścia z kapłaństwa ks. prof. Tomasza Węcławskiego, byłego rekora seminarium duchownego w Poznaniu, który nie mógł się z tym wszystkim pogodzić.

Ks. Kazimierz Sowa działa tutaj jak osławiona komisja “Pamięć i Troska”, która przede wszystkim zajmowała się dobrym samopoczuciem osób uwikłanych we współpracę z komunistyczną bezpieką, a nie dramatami osób skrzywdzonych w wyniku tej współpracy. Zafunkcjonowała tutaj niestety stara zasada: “Po pierwsze, koledzy”.

W sprawie abpa Paetza nie chodzi o jego orientację homoseksualną. Nie pierwszy i nie jedyny to bowiem hierarcha kościelny o takiej orientacji. Chodzi jednak o to, że ten człowiek wykorzystując swoją władze molestował swoich podwładnych, co jest w Kościele, w którym obowiązuje bezwględne posłuszeństwo, rzeczą straszną. Po opublikowaniu książki “Księża wobec bezpieki”, w której opisałem postepowanie abpa Paetza, zarejestrowanego jako K.I. “Fermo”, dostałem i dostaje nadal wiele listów, w tym też od osób, którzy próbowały bronic kleryków.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Chodzi też o to, że nuncjusz papieski Józef Kowalczyk i inne wpływowe osoby tuszowały te sprawy. Trzeba było dopiero Wandy Półtawskiej i dwóch innych sprawiedliwych osób, aby te informacje dotarły w końcu do Jana Pawła II. To czy wspomniana lekarka napisała to w liście, czy powiedziała ustnie, to nie ma znaczenia. Znaczeniae ma fakt owego tuszowania i zamiatania pod dywan.

Świętości Jana Pawła II nic nie naruszy. Może jedynie naruszyc interesy pewnego lobby, które ks. Kazimierz Sowa tak bardzo broni.

Warto przeczytać artykuły z dzieisjszej Rzeczpospolitej i Polska The Times, w którym są m.in. moje wypowiedzi na ten temat.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=10077 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]