Uczestnik Majdanu potwierdza: mieliśmy broń, snajperzy strzelali do protestujących

Aktualizacja: 2017-02-24 9:33 pm

Iwan Morozowski, uczestnik protestów na Majdanie i świadek tzw. Masakry na Majdanie potwierdza, że protestujący posiadali broń i używali jej. Byli też strzelcy, którzy strzelali i do berkutowców i do majdanowców. „Automaty i karabiny snajperskie dostawali tylko specjalnie wyszkoleni, którzy strzelali zza naszych pleców. Jak się okazało – nam w plecy”.

Pochodzący z Wołynia Iwan Morozowski, który brał udział w protestach na Majdanie i został w ich trakcie ranny przyznaje w rozmowie z portalem volynnews.com, należącym do lokalnego oligarchy z klanu Ihora Kołomojskiego, że protestujący „majdanowcy” posiadali broń, dochodziło do podziału sfer wpływów i kradzieży środków finansowych.

– Usunąwszy od władzy jeden dyktatorski reżim, wynieśliśmy do władzy inny – mówi Morozowski.

Wspominając strzały na Majdanie mówił, że „ogień był z trzech stron”. – Oczywiście, strzelał Berkut, strzelali również protestujący, ale byli i tacy, którzy strzelali i do jednych i do drugich – to fakt. Uwierzcie człowiekowi, który widział to na własne oczy – mówi uczestnik Majdanu. Jego zdaniem, to samo dotyczyło milicji: – [jej] większa część podporządkowała się Janukowyczowi, ale byli tacy, którzy podporządkowali się opozycji – i właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za pierwsze ofiary na Majdanie. Mam na myśli Nihojana i [Michaiła] Źyzniewskiego.

PRZECZYTAJ:

– Wśród ludzi, którzy byli najbliżej ówczesnej opozycji mówiono o tym, że z Domu Związków Zawodowych prowadzony był główny ostrzał przez snajperów Poroszenki-Parubija – powiedział Morozowski, zastrzegając jednak, że nie może powiedzieć, czy odpowiada to prawdzie. Mówił też o „zagadkowym” znikaniu berkutowców ujętych przez „majdanowców”, a także o tym,  że z głównej trybuny przemawiali tylko „specjalnie wyszkoleni ludzie”, głosząc „populistyczne hasła”, a nie czołowi protestujący.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Morozowski zaznaczył również, że nie jest prawdą, iż protestujący na Majdanie byli bezbronni. – Broń była i u nich, i u nas. (…) kostką brukową z automatami nie podyskutujesz. Broni było dość: u kogoś własna, komuś wydawali sami komendanci. Automaty [broń automatyczną], karabiny snajperskie otrzymywali tylko specjalnie wyszkoleni, którzy strzelali zza naszych pleców. Jak się okazało – nam w plecy.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Odnośnie finansowania protestów Morozowski twierdzi, że początkowo „wszystko finansowali zagraniczni inwestorzy” , a później zwykli Ukraińcy przekazywali „olbrzymie kwoty”. Sugerował, że środki te były defraudowane przez „Jaceniuka i kompanię”.

Morozowski został ranny na ulicy Instytuckiej, podczas tzw. masakry na Majdanie. Później doznał kontuzji w wyniku eksplozji granatu i musiał wracać do domu. W dalszej części rozmowy zaznaczał, że sprawa ludzi, którzy zginęli na Majdanie do teraz nie została należycie zbadana. – Wszystkie dowody rzeczowe szybko zniknęły, zniknęli berkutowcy, którzy strzelali, zniknęli snajperzy, nawet broni nie można znaleźć; w ciągu godzin ścięli drzewa, dzięki którym mogli wyznaczyć trajektorię lotu kul – mówił „majdanowiec”.

Czytaj więcej:

Volynnews.com / Kresy.pl

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=94031 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]